[analiza] Jimmy drama – możliwe rozwiązania

Kilka dni po deklaracji Jimmy’ego Butlera, Wolves zaproponowali przedłużenie Karlowi-Anthony Townsowi w wysokości 190 milionów za piec lat. Ponieważ w minionym sezonie była walka w klubie, kto jest samcem alfa, jest to jednoznaczne z odejściem byłego zawodnika Bulls. Problemem jest śmiała deklaracja odnośnie oczekiwanych kierunków zawodnika (TUTAJ) oraz to, ze za rok kończy się kontrakt Butlera. To znacznie obniża jego wartość i oznacza, że Wolves nie otrzymają w zamian ani wysokiego wyboru, ani zawodnika podobnej klasy.

Drugim problemem jest ryzyko klubu, który zdecydowałby się przejąć Butlera. Oczywiście, NBA w ostatnich latach zna dwa przypadki, kiedy klub zaryzykował – Thunder z Paulem George’m się udało i na to samo liczą Raptors z Kawhi Leonardem. W jednym i drugim przypadku celem była gra w Lakers, ale jednak o ostatecznej decyzji zawodnika ma decydować organizacja, zaangażowanie i pozycja lidera. Kto zatem powinien złożyć ofertę Wolves? W pierwszych doniesieniach pojawili się Nets, Knicks i Clippers. Jednak te drużyny nie muszą iść teraz po Butlera, jeśli ten zawodnik deklaruje zainteresowanie nimi w lecie. Kolejnymi klubami, które należy łączyć z dużym nazwiskiem to Celtics oraz Lakers. Danny Ainge ma zawsze do oddania dobry pakiet zawodników utalentowanych lub wybór w pierwszej rundzie draftu:

2019
Sixers (ochrona wyboru nr 1) lub Kings (ochrona wyboru nr 1)
Grizzlies (ochrona top8)
Clippers (ochrona top14)
Celtics
2020
Grizzlies (jeśli nie zostanie wykorzystany w 2019, ochrona top6)
Clippers (jeśli nie zostanie wykorzystany w 2019, ochrona top14)
Celtics
2021
Grizzlies (jeśli nie zostanie wykorzystany w 2019 i 2020)
Celtics

Z kolei o Lakers mówiło się kilka tygodni temu, podobno problemem jest pozycja lidera, którym niewątpliwie jest LeBron James. Butler chce być liderem, dlatego plotki ucichły. Gdzie oprócz w/w drużyn mógłby trafić Jimmy G. Buckets?

Sixers
Wymiana za np. Roberta Covingtona będącego jednym z najlepszych w lidze 3+D może być cennym uzupełnieniem składu Wolves. Dla Sixers to szansa zrobienia kroku na przód, skoro nie zdecydował się na nich LeBron James i w lecie może się nie zdecydować Kevin Durant (TUTAJ). Wysokiej klasy defensor przydałby się im w play-offs np. w serii z Celtics, bo w ostatnim sezonie debiutant Jayson Tatum rzucał w serii średnio 23,6 pkt./mecz rzucając ze skutecznością 52,6% z gry.

Raptors
Po tym jak zrobili skok po Kawhi Leonarda (TUTAJ), powinni zrobić drugi. Z jednej strony dla organizacji to ogromne ryzyko, bo nie będzie pewne, czy choć jeden z nich zostałby na kolejny sezon, ale z drugiej pozyskanie Butlera oznaczałoby z miejsca pozycję faworyta konferencji wschodniej, niezależnie od talentu Sixers czy głębi składu Celtics. W zamian mógłby pójść np Serge Ibaka, świetny obrońca (w barwach Thunder trzykrotnie był w pierwszej piątce obrońców.), który przejąłby od KATa krycie najlepszych podkoszowych rywali.

Mavericks
W lecie Mark Cuban pozyskał z draftu Lukę Doncicia w zamian za piąty pick 2018 i chroniony wybór wybór z 2019 oraz podpisał kontrakt z wolnym agentem Tysonem Chandlerem. W tym sezonie będziemy mieli nową piątkę Mavericks ze sporym talentem, dlaczego zatem nie pozyskać urodzonego w Houston w Texasie Butlera? W zamian mógłby pójść np. Harrison Barnes, utalentowany skrzydłowy rzucający przeciętnie 19 punktów. Prawdopodobnie żaden z zespołów nie zdecyduje się położyć na stół lepszego zawodnika, a dla Mavericks oznaczałoby to zakończenie procesu budowania składu.

[prognoza] pięciu zawodników, którzy powinni zmienić klub

Pół roku temu zrobiłem zestawienie zawodników, którzy powinni zmienić klub z uwagi na: kontrakt lub/i potrzebę zmian (TUTAJ). Zestawienie wyglądało następująco:

  1. Zach Randolph
  2. Kemba Walker
  3. Marc Gasol
  4. Brook Lopez
  5. Nikola Vucevic
  6. Nikola Mirotić
  7. Greg Monroe
  8. Harrison Barnes
  9. Dwight Howard
  10. Kentavious Caldwell-Pope

Czterech zawodników od tego czasu zmieniło klub (Lopez, Mirotić, Monroe, Howard), część (Gasol, Walker) liczy na to, że coś się zmieni w ich organizacji, a część (Vucević, Barnes) z uwagi na wysokość kontraktu są niewymienialni. Chciałbym podjąć ponownie temat, mamy za sobą sezon, w którym mieliśmy wiele przegranych drużyn oraz wielu przegranych lub rozczarowanych zawodników. Poniżej pięciu zawodników, którzy zmieniając klub, daliby nowej drużynie skok w hierarchii ligi o jedną rundę.

  1. Jimmy Butler nie jest zadowolony z Timberwolves i nie planuje podpisywania z nimi przedłużenia. Czyli Minnesota powinna wymieniać Butlera jak najszybciej, aby jego wartość nie spadła. Ponieważ nie ma chemii w Wolves (TUTAJ) i skoro nie zdecydowano się na oddanie Karla Anthony Townsa, odejdzie Jimmy, który wielokrotnie źle wypowiadał się o etyce pracy KATa i Andrew Wigginsa. Kierunkiem powinni być Lakers, ale tak naprawdę połowa klubów powinna być zainteresowana jednym z najlepszych two-way playerów w lidze.
  2. Kemba Walker to kolejny zawodnik, którego łączyłem z Lakers (TUTAJ), dzisiaj z uwagi na Lonzo Balla i Rajona Rondo to niemożliwe, ale kilka klubów powinno się zastanowić nad pozyskaniem tego zawodnika. Jako pierwsza na myśl przychodzi mi Indiana i duet Kemba Walker/Victor Oladipo. Hornets powinni robić wymianę, gdyż Walker zbliża się do momentu, w którym zażąda 30 mln $/sezon, a nie będzie zawodnikiem ani formatu All-Star, ani play-off. Kemba może być też opcją rezerwową w przypadku odejścia z Bostonu na rynek wolnych agentów Kyrie Irvinga, wtedy w zamian do Hornets z Celtics trafiłby np. Terry Rozier.
  3. Hassan Whiteside rok temu robił 17 pkt./14 zb. będąc podkoszową bestią. Heat się starzeją i powinni wymienić Whiteside`a w poprzednie trade deadline, kiedy aktywni byli Milwaukee Bucks. Dzisiaj to zawodnik występujący 20 minut, zarabiający 52 mln $ w najbliższych dwóch sezonach. Co prawda, drugi rok to opcja zawodnika, ale na rynku nikt nie zaoferuje mu takiego kontraktu (TUTAJ). Heat nie mają planu wrócić na szczyt, Pat Riley nie ryzykuje podczas wymian, co może frustrować zawodnika. Przykład Rudy Goberta pokazuje, że wielki zasięg ramion może zabezpieczać atak i obronę z korzyścią dla drużyny. O tego zawodnika powinni zapytać Raptors, którzy dobrą wymianą powinni zachęcić do pozostania Kawhi Leonarda lub Cavaliers/Spurs, którzy po odejściu liderów, będą na nowo definiować drużynę.
  4. Nikola Vucević stale zajmuje wysokie miejsce w rankingach najbardziej przepłaconych zawodników i nie ma co się dziwić. Po najlepszym sezonie w karierze 2014/15 (19 pkt., 11 zb./mecz), podpisał on kontakt w wysokości 48 mln $ w 4 lata i ponownie wypadł z powodu kontuzji – w kolejnych sezonach opuścił on 17, 7 i 25 spotkań. Dzisiaj z uwagi na spadający kontakt może znaleźć chętnego, tym bardziej, że Magic nie mają go w planach na kolejne sezony (TUTAJ). Pakiet za Vucevića nie będzie duży, dlatego Blazers i Clippers powinni złożyć zapytanie.
  5. Marc Gasol o poprzednim sezonie chciałby najszybciej zapomnieć. Grizzlies zwyciężyli zaledwie 22 spotkania co zaowocowało pozyskaniem z draftu obiecującego Jaren Jackson Jr. Ten mierzący 2,11 m silny skrzydłowy powinien być naturalnym następcą Marca i pytanie, czy Grizzlies sięgną po kolejny talent w wymianie za najlepszego zawodnika w historii organizacji. O Gasola pytali swego czasu Celtics i LeBron James Cavaliers, dzisiaj z kontraktem 50 mln w najbliższe dwa lata (drugi rok to opcja gracza), Gasol nie będzie takim atrakcyjnym kąskiem jak choćby rok/dwa temu. Moim zdaniem powinien iść drogą swojego brata, czyli trafić do Spurs lub Lakers.

Nie jestem przekonany, czy przed rozpoczęciem sezonu GM Wizards oraz Portland powinni oddawać swoich guardów, ale bez kolejnego sukcesu, duety John Wall/Bradley Beal oraz Damian Lillard/CJ McCollum tracą datę przydatności. Chętnych na tych zawodników byłaby połowa ligi, ale na ten moment poczekam z umieszczaniem ich w prognozach.

Kawhi tropem Hardena

Kawhi Leonard prawdopodobnie jest najlepszym zawodnikiem, jaki zagra w barwach Raptors. Oczywiście nie liczę tutaj starego Hakeema Olajuwona, który trafił do Raptors w przed sezonem 2001/02 w wieku 38 lat. Vince Carter, Chris Bosh i DeMar DeRozan to nie ten kaliber co Leonard, czyli MVP finałów, dwa razy obrońca roku oraz dwukrotnie w ostatnich trzech latach All NBA First Team.

Ostatnio przypomniano, że Raptors mogli mieć kilka lat wcześniej zawodnika formatu Kawhi Leonarda. Otóż w 2012 odrzucili propozycje transferu Oklahoma City Thunder, który wyglądał mniej więcej tak:

Jonas Valanciunas, Jose Calderon i Terrence Ross za Jamesa Hardena

Wiadomo, że Harden w 2012 był zaledwie obcującym prospektem, jednak zdobył wtedy nagrodę najlepszego rezerwowego, a per 36 min zdobywał średnio w trzecim sezonie 19,3 pkt. Tacy zawodnicy często za chwilę odpalają, a Harden chwile pózniej został oddany do Rockets w bardzo jednostronnej (z dzisiejszej perspektywy) wymianie:

James Harden, Cole Aldrich, Daequan Cook i Lazar Hayward za Jeremy Lamba, Kevina Martina, dwa picki pierwszorundowe (Steven Adams I Mitch McGary) oraz jeden drugorundowy (Alex Abrines).

Naprawdę nic wielkiego. To oznacza, ze można było ograbić OKC w biały dzień i niestety nie zrobili tego Raptors, tylko Rockets. Dlatego Rockets są kandydatami numer do dwa do mistrzostwa ligi, a Raptors po poprzednim sezonie wymienili swojego trenera (Dwyane Casey) oraz lidera (DeMar Derozan).

Kawhi drama

Najgorętszy temat NBA to w tej chwili nie LeBron James czy draft 2019. Ciągnąca się od kontuzji barku Kawhi Leonarda nowela, przybrała decydujący stan, czyli zawodnik chce odejść. Spurs robią wszystko, aby ich najlepszy zawodnik zmienił zdanie, jednak możliwość gry na dużym rynku lub/i połączenie sił z innymi wybitnymi graczami przebija możliwość otrzymania dużych pieniędzy od Spurs.

Do pewnego momentu wydawało się, że chodzi o kasę, więc zdesperowani Spurs zaproponowali tzw. „supermaxa” czyli 219 mln $ za pięć lat gry. Czyli poziom zarobków zarezerwowany dla wybitnych zawodników związanych ze swoim klubem przez lata (Harden, Westbrook, Curry, Wall). Żądanie wymiany przekreśla negocjację ze Spurs o kasę.

Kawhi Leonard jest potencjalnie jednym z trzech najlepszych zawodników ligi, defensorem na poziomie all-time, stąd też prawie każdy klub w NBA ustawił się w kolejce. Z uwagi na ważny kontrakt, Spurs będą oczekiwać za niego talent, który pozostawi ich organizację w grze o najwyższe cele. Wierząc doniesieniom, takie oferty (wymieniłem z grubsza, bez tzw. dodatków wyrównujących poziom wynagrodzeń) spełniają:

  • Kings za drugi pick w drafcie (Luka Doncić u Popovicha = wow)
  • Lakers za Kyle Kuzmę i Brandona Ingrama
  • Sixers za Markelle`a Fultza, Roberta Covingtona i pick 10 w najbliższym drafcie
  • Clippers za Thobiasa Harrisa, pick 12 i 13 w najbliższym drafcie
  • Celtics za Kyrie Irvinga i pick Kings w przyszłym drafcie lub Jaylena Browna (idealny zawodnik dla Popa), Marcusa Smarta i Terry Roziera
  • Cavaliers za Kevina Love i pick 8 w najbliższym drafcie

wszystkie drużyny sporo ryzykują, bo może się okazać, że po roku gry, Kawhi odejdzie np. do Los Angeles. Podobne ryzyko podjęli Thunder z Paulem Georgem w poprzednie lato i może się okazać, że pozostanie on w Oklahomie na kolejne sezony.

Spurs na pewno chcieliby uniknąć przy tej wymianie dwóch rzeczy – zbędnego balastu w salary cup oraz wzmacniania potencjalnych rywali. Spurs zawsze grają o wysokie cele i za chwilę powrócą na fotel contendera. Dlatego może nie spełnić się plan Lakers o pozyskaniu Kawhi Leonarda, Lebrona Jamesa i Paula George`a w najbliższym lecie, zwłaszcza, że oprócz Kuzmy i Ingrama, musiałby powędrować kontrakt Luola Denga. Lepiej wygląda oferta Celtics, w której dostępni będą utalentowani gracze i pick.

Jeśli Spurs wierzą w Doncicia, mogą utrzeć nosa wszystkim i oddać go na peryferie ligi do Sacramento. To może być czarny koń w potencjalnej wymianie, tym bardziej, że Kawhi nie ma klauzli no-trade. Takie historie się raczej nie zdarzają, choć pamiętam wymianę z udziałem Dominique`a Wilkinsa w 1994 roku, gdzie co prawda 34 letni ale dziewięciokrotny All-Star został oddany za Danny Manninga do Los Angeles Clippers. Wymiana się nie udała, Wilkins odszedł po sezonie do Celtics, a Manning do Suns.

W grze do końca będą Sixers, gdyż Fultz dalej uchodzi za spory talent, a Covington to zawodnik na podobnej pozycji, co Kawhi, świetny obrońca – nominowany do All Defensive First Team. Taka wymiana pozwoli utrzymać obecny status drużyny i wierzyć, że Fultz rozwinie to zawodnika formatu Russella Westbrooka lub Johna Walla
(takie były porównania przed draftem 2017), czyli atletycznego rozgrywającego formatu All-Star.

Clippers póki co mają za słabą ofertę na stole i są na początku budowy drużyny. Cleveland z kolei nie zaryzykują do decyzji LeBrona Jamesa oddania swojego picku.

Ile jest wart KAT?

Karl Anthony Towns nie może dogadać się z Tom Thibodeau. Tak brzmi pierwsza diagnoza słów Zach Lowe z ESPN o możliwym wyjęciu lidera Wolves. Obojętnie czy powodem jest zwolnienie asystenta Thibsa, czy postawienie na Jimmy Butlera, jako lidera grającego decydujące akcje. Prawdy pewnie się nie dowiemy, ale przyjściu Thibodeau, po sezonie dołączyli do drużyny Jimmy Butler, Taj Gibson i Derrick Rose, co potwierdza, że trener Minnesoty lubi otaczac się zaufanymi żołnierzami.

Od przyjścia do NBA, KAT był kreowany jako przyszła gwiazda ligi – w końcu z numerem jeden w drafcie trafił do Wolves, a następnie zdobył jednogłośnie tytuł najlepszego debiutanta jako piąty w historii:

Ralph Sampson (1984)
David Robinson (1990)
Blake Griffin (2011)
Damian Lillard (2013)

a dodatkowo zawodnik Minnesoty po raz pierwszy od 42 lat (wtedy Buffalo Braves) rok po roku zwyciężył tytuł debiutanta roku (gdyby nie kontuzje Embiida, również Sixers z parą Embiid/Simmons mogliby się pochwalić takim osiągnięciem). KAT rozwijal sis w sposób modelowy, mimi fenomenalny drugi sezon, ze średnimi na poziomie 25 pkt. i 12 zb., co zdarza się zaskakująco rzadko w ostatnich 25 latach:

Shaquille O’Neal 4x
Kevin Love 2x
David Robinson 1x
Tim Duncan 1x
Karl-Anthony Towns 1x
DeMarcus Cousins 1x (w zakończonym sezonie)

Nie ma w tym gronie takich zawodników jak: Hakeem Olajuwon, Charles Barkley, Karl Malone, Patrick Ewing, Alonzo Mourning, Yao Ming, Chris Webber, Dirk Nowitzki, Kevin Garnett czy Dwight Howard. Mamy za to zawodnika, który już w drugim sezonie kręci 25 pkt. i 12 zb.!

Oprócz kwestii lidera, być może chodzi o wpływy w szatni i konieczność podporządkowania się, a być może chodzi o wynik. W trzecim, zakończonym niedawno sezonie, KAT po raz pierwszy wystąpił w All-Star, więc mamy do czynienia z wybitnym talentem, któremu powinna podporządkować się cała organizacja. Tak jest choćby z Anthony Davisem, który po przyjściu DeMarcusa Cousinsa, nadal był centralną postacią Pelicans i po zakończonym sezonie w końcu przestaniemy wysłuchiwać plotek o jego odejściu.

Wynik sportowy jest jednak rozczarowaniem dla Wolves. Długo byli na miejscu dającym rozstawienie w pierwszej rundzie, ostatecznie awansowali dopiero z ostatniego miejsca, przegrywając 1-4 z Houston Rockets. Można powiedzieć – z dużej chmury mały deszcz, jednak średnie Townsa poszły w dół do poziomu 21 pkt. i 12 zb. To w jakimś stopniu może określać jego rolę w zespole po przyjściu Jimmy Butlera. Poniżej różnice w średniej zdobywanych punktach pierwszej liderów Wolves w porównaniu do sezonu wcześniej:

Karl Anthony Towns -3,8 pkt.
Andrew Wiggins -5,9 pkt.
Jimmy Butler -1,7 pkt.
Jeff Teague -1,1 pkt.
Taj Gibson +3,2 pkt.

Towns i Wiggins stracili najwięcej. Może to jest problem, czyli kwestia liczby liderów w drużynie, bo nie każdy może współpracować na miarę Stepha Currego i Kevina Duranta w Warriors, ale tam po rocznej współpracy doszedł tytuł mistrzowski, czyli nieporównywalne osiągnięcie vs ósme miejsce Wolves i prawie sweep w pierwszej rundzie play-off.

Na pewno w grę wchodzą finanse – za chwilę Andrew Wiggins wejdzie w pierwszy z pięciu lat kontaktu 147 mln $, a jeszcze większe pieniądze chciałby Towns. Minnesota od dziesięciu lat nie płaci podatku od luksu. To nie jest klub formatu Knicks, Mavericks czy Lakers, więc będzie musiał wymienić co najmniej Wigginsa. Dodatkowo, KAT odchodząc już teraz, nie traciłby możliwości podpisania tłustego kontraktu z nową drużyną, co stracił swego czasu na przeprowadzce z Kings do Pelicans DeMarcus Cousins.

Dlaczego zatem Wolves chcieliby pozbyć się być może najbardziej utalentowanego zawodnika w historii organizacji (sorry Kevin Garnett)?

  • poprawa chemii w zespole – jasne określenie, kto jest liderem
  • postawienie na obronę – Towns to nie Horford i czasem był z tym problem
  • zaniechanie płacenia podatku od luksusu

Wszystkie te trzy cechy spełnia ewentualna wymiana:

pierwszy wybór w drafcie 2018 Phoenix Suns za Karla-Anthony Townsa

DeAndre Ayton jako środkowy w drużynie Thibsa, to dobry plan, szczególnie finansowy.  Suns pozyskaliby kolegę Devina Bookera z Kentucky, czyli zagwarantowaliby sobie automatyczne przedłużenie kontraktu przez Bookera oraz zaatakowanie od razu play-off. Czy jednak Towns nie jest wart więcej niż kolejną obietnicę, czyli pierwszy pick?

Kemba & LA

Kemba Walker, zeszłoroczny uczestnik meczu gwiazd jest w ścisłym top3 mojego rankingu zawodników, którzy w najbliższym czasie powinni zmienić klub. Charlotte Hornets zrobili się dla niego za mali, Kemba rok temu po raz pierwszy zagrał w meczu gwiazd, w tym sezonie gra na podobnym poziomie 22 pkt., 6 as., jednak jego zespół znajduje się poza walką o play-off i na kolejny występ się nie zanosi. W siedmiu sezonach Walkera, Hornets wystąpili zaledwie dwa razy w grach posezonowych, w których wygrali zaledwie trzy spotkania.

Kemba Walker jest na pewno wysoko w rankingach GMów nie tylko dzięki umiejętności, ale bardzo atrakcyjnym kontrakcie, który opiewa na 12 mln / rok, w tym i przyszłym sezonie. Kontrakt został podpisany w wysokości 48 mln płatny w równych 4 latach, na rok przed rewolucją, kiedy Mike Conley podpisał umowę życia 152,6 mln / 5 lat.

Przy spekulacjach transferowych najlepiej zaspokoić trzy strony i o ile pozyskanie Walkera leży w interesie większości drużyn (szczególnie, kiedy odpalili CP3 z Hardenem), o tyle Hornets chcą coś, dzięki czemu będą lepsi w przyszłości. Sam Kemba chciałby na pewno dołączyć do drużyny z czołowej ósemki, a jeśli do tego dojdzie duży rynek, tym lepiej.

Propozycja wymiany: Patrick Beverley + Milos Teodosic + pick LAC (obecnie 12 miejsce) za Kembe Walkera.

Hornets otrzymują dwa, dwuletnie kontrakty, łatwe do oddania dalej, z opcją, że któryś z rozgrywających odpali, do tego pick w okolicach środka loterii. Dzisiaj mają swój pick, klasyfikowany w okolicach 8 miejsca, który po tej wymianie powinien iść niżej.

Clippers otrzymują 27 letniego zawodnika, którego brakowało po odejściu Chrisa Paula, z zastrzeżeniem, że nie zmieni się układ lidera w drużynie – nadal będzie nim 28 letni Blake Griffin. 27 i 28 lat to wkraczanie w prime, co zapewni kilka lat jako numer jeden na dużym rynku w LA.

[prognoza] Oni zmienią kluby w styczniu

Za nami połowa sezonu, tabele na wschodzie i zachodzie się dość mocno wykrystalizowały i mamy po 9 drużyn, które do końca będą walczyć o play-off. Oczywiście, może zdarzyć się historia jak Miami Heat z drugiej połowy poprzedniego sezonu, kiedy wygrali 30 z 41 meczów, ale po pierwsze zdarza się to rzadko, a po drugie, ostatecznie Heat nie awansowali do play-off.

Drużyny, które nie są w top9 w swoich konferencjach można podzielić na trzy grupy:

  • w kolejnym sezonie będą play-off (2): Jazz, Knicks
  • w trakcie przebudowania (7): Bulls, Nets, Hawks, Suns, Lakers, Mavericks, Kings
  • konieczne przebudowanie (3): Hornets, Magic, Grizzlies

Nadchodzący trade deadline, mimo mizernej wersji plotek powinien obfitować w wymiany, z uwagi właśnie na trzy drużyny, które powinny zejść z wysokich kontraktów oraz kilka drużyn, które są w trakcie przebudowania i nie idzie ono tak jak być powinno. Aby wytypować potencjalnych zawodników, posłużę się budżetem wynagrodzeń dla 10 klubów (kryterium > 10 mln/rok) i przedstawię je z trzema podstawowymi statystykami (punkty/zbiórki/asysty) oraz rokiem zakończeniem kontraktu (liczonego razem z team/player option). Przyjąłem takie kryteria, bo drużyny poza play-off powinny coś zmienić – albo zejść z kontraktów, albo wymienić dobrych ale już nieperspektywicznych zawodników.
W zestawieniu pominąłem zawodników pokroju Dennis Schroeder, na których w/w drużyny będą stawiać w przeszłości. Zestawienie wg najatrakcyjniejszych zawodników (umiejętności i kontrakt).

1. Zach Randolph 14,8/6,9/2,0/2018
2. Kemba Walker 21,7/3,4/5,8/2019
3. Marc Gasol 18,4/8,6/4,0/2020
4. Brook Lopez 12,1/3,9/1,7/2018
5. Nikola Vucevic 17,4/9,3/3,3/2019
6. Nikola Mirotić 17,3/6,8/1,5/2019
7. Greg Monroe 10,7/7,9/2,6/2018
8. Harrison Barnes 18,7/6,7/2,1/2020
9. Dwight Howard 15,5/12,4/1,4/2019
10. Kentavious Caldwell-Pope 13,8/4,9/2,1/2018

Jak widać, górują krótkie, często spadające kontakty. W/w gronie są zawodnicy pokroju All-Star (Walker, Gasol), którzy powinni zmienić otoczenie, a ich obecni pracodawcy powinni zmienić konia pociągowego. Są także wysocy zawodnicy, którzy zarabiają dużo , ale w zamian dostarczają punkty i zbiórki z pomalowanego. Tacy na pewno będą atrakcyjni w play-off i powinni znaleźć się chętni na usługi: Randolpha, Vucevicia, Mirotica czy Howarda. Jedynym zawodnikiem, którego nie opisałem jest Harrison Barnes, ale nikt się nie dziwi jeśli zmieni on klub mimo wysokiego kontraktu. Mavs celują w draft, FA, a ich liderem będzie Dennis Smith Jr, a nie Barnes.