Liverpool i Chorwacja to tylko jednorazowe akcje

Za nami niesamowity mundialu w Rosji oraz zaskakująca edycja ligi mistrzów. Mieliśmy wiele niespodzianek, ale też wyjątkowo nie objawiły nam się nowe nazwiska (trudno określić takim np. Kyliana Mbappé), które zmieniłyby układ sił w europie. Mieliśmy co prawda nowych finalistów – reprezentację Chorwacji oraz Liverpool, ale wydaje się to jednorazowy lot drużyn, które wykorzystywały słabość innych. Bo w ostatnich rozgrywkach zawodzili faworyci. Nie chcę oczywiście umniejszać sukcesów Chorwacji i Liverpoolu, ale pierwszym i drugim ewidentnie służyła drabinka:

1/8 Dania/FC Porto
1/4 Rosja/Manchester City
1/2 Anglia/AS Roma

Oczywiście, ze słabszymi też trzeba umieć wygrać, ale robi się to jednak łatwiej niż z tuzami futbolu. Brak awansu Niemców i Atletico Madryt z grupy, dość zaskakujące odpadniecie Brazylii i FC Barcelony w ćwierćfinałach, to nie zdarza się często. Zresztą prześledźmy drogę ich rywali:

1/8 Argentyna/PSG
1/4 Urugwaj/Juventus Turyn
1/2 Belgia/Bayern Monachium

Trudno o trudniejszą drabinkę dla Francji oraz Realu Madryt, co oznacza, że drużyny te zasłużenie wygrały mecze finałowe. Oczywiście, piłka nożna się zmieniła, co własnie było widać po reprezentacji Chorwacji, która zawziętością, zaangażowaniem, walą walki oraz jednak szczęściem przeszła szczęśliwie trzy dogrywki. Liverpool poszedł inną drogą – kontratakami trio: Mohamed Salah, Roberto Firmino i Sadio Mane zdobywał po prostu więcej bramek od rywali (w dwumeczach odpowiednio:  (5-0, 5-1, 7-6). Jürgen Klopp stworzył drużynę, która grała ofensywnie niczym jego Borussia Dortmund z sezonu 2012/13 z trio: Marco Reus, Robert Lewandowski, Mario Goteze .

W tym sezonie, nikt tez nie stawia Liverpoolu na szczycie faworytów do mistrzostwa Anglii oraz ligi mistrzów. W przerwie letniej znacząco się wzmocnili wydając 182 mln euro wydane na kwartet:

Alisson (Roma, 62,5 mln euro)
Naby Keita (RB Leipzig, 60 mln euro)
Fabinhio (Monaco, 40 mln euro)
Xherdan Shaqiri (Stoke, 14,7 mln euro)

ale Manchester City wydaje się być poza zasięgiem kogokolwiek (TUTAJ). Podobnie jak Chorwacja nie zostanie nagle faworytem ligi narodów czy euro 2020. W lidze narodów grają z Hiszpania i Anglią (TUTAJ grupy), wiec po największym sukcesie w historii chorwackiej piłki mogą zostać brutalnie sprowadzeni na ziemie.

Zjazd Ozila = Zjazd Arsenalu

5 lat temu Mesut Ozil był najlepszym asystentem świata. W samej lidze hiszpańskiej, jego bilans to:

  • sezon 2011/12 – 4 goli i 20 asyst
  • sezon 2012/13 – 9 goli i 16 asyst

Brak sukcesów i przyjście Carlo Ancelottiego sprawiły, że za 47 mln € został kupiony przez Arsenal Londyn. To był najdroższy transfer Arsenalu i symbol zmiany mentalności Arsene Wengera. Kolejny sezon Arsenal zakończył na czwartym miejscu, a Ozil miał trudne wejście do Premier League, bo zanotował:

  • sezon 2013/14 –  5 goli i 10 asyst

Wenger w lecie 2014 znowu sięgnął do kieszeni kupując m.in Alexisa Sancheza. Drugiego piłkarza z TOP, w dodatku kupionego sezon po sezonie. Ozil ponownie nie błyszczał, ale Arsenal zakończył sezon „oczko” wyżej, czyli na trzecim miejscu.

  • sezon 2014/15 – 4 goli 6 asyst

Wenger po udanym sezonie, z transferami przyhamował, z istotnych zawodników kupił  jedynie Petra Cecha. Kolejny sezon to prawdziwa bomba Arsenalu – drugie miejsce i znakomita współpraca Alexisa Sancheza (24 gole i 11 asyst) z Ozilem:

  • sezon 2015/16 – 6 goli i 19 asyst

Finalnie drugie miejsce za Leicester, ale przed Tottenhamem, Manchesterem City, Manchesterem United, Chelsea, Liverpoolem. Arsenal w końcu wyleczył kompleksy „wielkich” i miał zrobić kolejny krok. Wydane 100 mln € na transfery okazały się strzałem w płot:

Granit Xhaka 45,00 mln €
Shkodran Mustafi 41,00 mln €
Lucas Pérez 14,00 mln €

W tym czasie, przeciwnicy kupili m.in.

Chelsea Londyn  – N’Golo Kanté, David Luiz, Marcos Alonso
Manchester City – John Stones, Leroy Sané, Gabriel Jesus, Ilkay Gündogan
Liverpool – Sadio Mané, Georginio Wijnaldum
Manchster United – Paul Pogba, Henrikh Mkhitaryan, Eric Bailly
a w Tottenhamie Londyn talenty Harrego Keane`a i Dele Ali dopiero dojrzewały

Kiepskie transfery, brak realnych wzmocnień drugi sezon z rzędu (wcześniej „tylko” Cech), a może przede wszystkim obniżka formy Ozila:

  • sezon 2016/17 – 8 goli i 10 asyst

sprawiła, że Arsenal zajął ostatecznie tylko piąte miejsce i po raz pierwszy od 19 (!) sezonów brak awansu do Ligi Mistrzów.

Obecne rozgrywki Arsenal przegrał na każdym froncie – ostatnio w finale Pucharu Ligi Angielskiej 0-3 z Manchesterem City, wcześniej w lidze (obecnie 12 punktów straty do czwartego Tottenhamu i 32 (!) do Manchesteru City) i w Pucharze Anglii (odpadli z obecnie 15 drużyną drugiej klasy rozgrywkowej – Nottingham Forest). Z drużyny w zimowym oknie odszedł Alexis Sanchez (wymiana za Mkhitaryana), a Arsenal próbował się ratować bijąc rekord Ozila:

Alexandre Lacazette 53 mln € -> w lecie
Pierre-Emerick Aubameyang 63,75 mln € -> w zimie

Sam Ozil w bieżącym sezonie w Premier League notuje:

  • sezon 2017/18 – 4 goli i 7 asyst

ale nie ma już łatki topowego rozgrywającego świata. Co ciekawe, Ozil ostatnio przedłużył kontrakt zapewniając sobie drugie wynagrodzenie tygodniowe w Premier League:

1. Alexis Sanchez (Manchester United) – £500,000
2. Mesut Ozil (Arsenal) – £350,000
3. Paul Pogba (Manchester United) – £290,000
4. Sergio Aguero (Manchester City) – £260,000
5. Romelu Lukaku (Manchester United) – £250,000
Kevin de Bruyne (Manchester City) – £250,000
7. Cesc Fabregas (Chelsea) – £220,000
Eden Hazard (Chelsea) – £220,000
Yaya Toure (Manchester City) – £220,000
Zlatan Ibrahimovic (Manchester United) – £220,000

Reasumując, Mesut Ozil zanotował w ostatnich latach zjazd i poza jednym sezonem, zjazd następuje od odejścia z Realu Madryt. Arsenal w tym czasie z drużyny grającej regularnie w 1/8 finału Ligi Mistrzów stał się drużyną z Ligi Europy.  Jeszcze przed sezonem łączono Arsenal z najlepszymi drużynami w Anglii i nazywano całość top 6. Dzisiaj nie ma takiego topu, podobnie jak zawodnikiem z topu (poza płacowym) nie jest już Mesut Ozil.

Trzy wątpliwości przy transferze za 222 mln €

3 sierpnia 2018 padł rekord transferowy. Trzeci piłkarz świata za poprzedni rok, Brazylijczyk Neymar zamienił FC Barcelonę na Paris SG. Początek przygody w nowym klubie Neymar miał jak w bajce – głównie okazałe zwycięstwa, w tym prestiżowe 3-0 z Bayernem, 2-1 z Monaco i 2-0 z Lyonem. Trio Neymar/Cavani/Mbappe grało na niewyobrażalnym poziomie. Na dzisiaj ich dorobek wygląda kosmicznie:

Ligue1: 54 goli, 29 asyst
Liga Mistrzów: 16 goli, 8 asyst
Puchar Francji: 4 gole, 4 asysty
Puchar Ligi Francuskiej: 2 gole

Wszystko miało się udać – wygrana w grudniu liga (obecnie 14 punktów przewagi nad drugim AS Monaco),  sukces w Lidze Mistrzów.

11 grudnia pojawiła się jednak pierwsza wątpliwość. Przeciwnikiem PSG w 1/8 LM został Real Madryt, który wygrał trzy z czterech ostatnich edycji. „Wtedy” rozpędzone PSG było faworytem, Real był w wielkim kryzysie, który swój szczyt osiągnął podczas El Clasico zakończony porażką 0-3.

Czas leciał, 27 stycznia Real Madryt pokonał Valencię na wyjeździe 4-1, a 10 lutego, czyli cztery dni przed wielkim meczem u siebie Real Sociedad 5-2. Nagle okazałe zwycięstwa w lidze PSG z Sochaux, Lille czy Montpellier przestały mieć znaczenie. Eksperci przestali wskazywać PSG jako faworyta, bo obrońca trofeum na czas odzyskał formę, sprawdzoną z trudnymi rywalami. Zrodziła się druga wątpliwość.

Pierwszy mecz 1/8 finału zakończony wynikiem 3-1 dla Realu Madryt, dzięki wyrachowaniu/doświadczeniu zdobywcy dwóch bramek Cristiano Ronaldo. Trio Neymar/Cavani/Mbappe bramki nie zdobyło. Brutalne zderzenie z maszyną do wygrywania LM sprawiło, że obudziły się demony ostatnich lat:

2012/13 – odpadnięcie z Barceloną w 1/4 finału
2013/14 – odpadnięcie z Chelsea w 1/4 finału
2014/15 – odpadnięcie z Barceloną w 1/4 finału
2015/16 – odpadnięcie z Manchesterem City w 1/4 finału
2016/17 – odpadnięcie z Barceloną w 1/8 finału

Tutaj dwa wnioski:

  1. PSG zaskakująco szybko odpada sezon w sezon z LM.
  2. Im więcej PSG wydaje pieniędzy, tym wcześniej odpada z LM.

To jest niesamowite, że w ostatnich pięciu latach, w półfinale LM mieliśmy Real Madryt, FC Barcelonę, Bayern Monachium, Borussię Dortmund, Chelsea Londyn, Atletico Madryt, Juventus Turyn, Manchester City i AS Monaco. Aż dziewięć drużyn było tam, gdzie nie była drużyna wydająca 222 mln € za jednego piłkarza.

Do dwumeczu z Realem, największym problemem PSG było egzekwowanie karnych (TUTAJ). Panowała wszechobecna sielanka. W przegranym pierwszym meczu, zaczęto się zastanawiać dlaczego takich piłkarz jak Angel Di Maria, który we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie uzbierał 16 goli i 15 asyst nie pojawił się na boisku. W końcu wielkie nazwiska muszą grać, co oznacza, że gracze pokroju Di Marii, Javier Pastore czy Julian Draxler muszą pogodzić się z siedziem na ławce.

Pięć dni temu, w meczu ligowym z Olympique Marsylia, Neymar zszedł z boiska z kontuzjowanym stawem skokowym. Dziś wiemy, że Neymar nie zagra do końca sezonu.

Przed rewanżowym meczem, nikt nie daje wielkich szans na odrobienie przez PSG dwubramkowej straty. Nie pomoże im Di Maria, ani dwójka Cavani/Mbappe. Sprowadzenie Neymara miało na celu zwojowanie europy. To się nie udało w tym sezonie, a wobec czekającej nas rewolucji.. Realu Madryt (TUTAJ), może nie udać się także w przyszłym. Na dziś, dołączyć do grona w/w dziewięciu drużyn bliżej niż PSG mają kluby z Anglii: Tottenham Hotspur, Manchester United, Liverpool FC. Czyli drużyny, z których największe gwiazdy odchodziły (TUTAJ) za odpowiednio: 101, 94 i 120 mln €. A nie, przychodziły za 222 mln €.

Podsumowanie transferowej zimy

Zamknięte niedawno zimowe okno transferowe było rekordowe pod każdym względem – w końcu mieliśmy spektakularne transfery (Coutinhio), wymiany bezgotówkowe (Sanchez za Mkhitaryana), powroty (Diego Costa), a także wielkie zawody (Real Madryt). Poniżej moje zestawienie plusów i minusów:

Premier League się zbroi

W mojej ocenie, Premier League to bezapelacyjny zwycięzca okna; każda z drużyn znacząco się wzmocniła: Manchester United – Alexis Sanchez, Chelsea Londyn – Ross Barkley i Olivier Giroud, Manchester City – Aymeric Laporte, Tottenham – Lucas Moura, Arsenal – Henrikh Mkhitaryan i Pierre-Emerick Aubameyang (nawet przy stracie Sancheza i Giroud, są na plus), Liverpool – Virgil van Dijk, Everton – Theo Walcott, Cenk Tosun i Eliaquim Mangala i można jeszcze wymieniać w innych klubach João Mário, Daniel Sturridge (obaj West Ham), André Ayew (Swansea), Islam Slimani (Newcastle), Gerard Deulofeu (Watford) itd.

Premier League idzie w jakość, w/w zawodnicy to realne wzmocnienia klubów, które już w lecie zdominowały transfery w europie. Za chwilę zdominują także wszystkie rozgrywki.

+ FC Barcelona

Klub z Katalonii, otrząsnął się po letniej utracie Neymara do PSG i postanowił zaatakować. Nie kupował po omacku Dousmane Dembélé za 105 milionów oraz zawodnika z ligi chińskiej za 40 milionów (ostatecznie Paulinho okazał się fenomenalnym wzmocnieniem, ale w lecie, wszyscy pukali się w czoło na myśl o 29-letnim zawodniku). Barcelona pozyskała gwiazdę Liverpoolu Philippe`a Coutinho (Liverpool) i młodego środkowego obrońcę Yerry Minę (Palmeiras), który był zawsze nominowany do jedenastki rozgrywek, w których grał. Coutinhio ma po części zastąpić Neymara, a po części Iniestę i sprawić, że system 1-4-4-2 będzie głównym system FCB. Mina ma docelowo zastąpić Pique, ale do tego czasu środek Barcelony wygląda najlepiej od lat: Umtiti, Pique, Vermaelen, Mina.

+ kluby wydają więcej, czyli także zimowe okno w końcu jest interesujące!

Poniżej zestawienie najdroższych transakcji w historii; pogrubione są transfery okna zimowego 2018

Neymar 222,00 mln €
Philippe Coutinho 120,00 mln €
Paul Pogba 105,00 mln €
Ousmane Dembélé 105,00 mln €
Gareth Bale 101,00 mln €
Cristiano Ronaldo 94,00 mln €
Gonzalo Higuaín 90,00 mln €
Neymar 88,20 mln €
Romelu Lukaku 84,70 mln €
Luis Suárez 81,72 mln €
Virgil van Dijk 78,80 mln €
Kevin De Bruyne 76,00 mln €
Naby Keïta 75,00 mln €
Ángel Di María 75,00 mln €
James Rodríguez 75,00 mln €
Zlatan Ibrahimovic 69,50 mln €
Diego Costa 66,00 mln €
Aymeric Laporte 65,00 mln €
Kaká 65,00 mln €
Edinson Cavani 64,50 mln €
Pierre-Emerick Aubameyang 63,75 mln €

+ Atletico Madryt/Diego Simeone

Diego Costa powrócił po trzech i pół sezonie do klubu, w którym eksplodował jego talent. Statystyki z Premier League:

sezon 2016/17 – 20 bramek, 8 asyst
sezon 2015/16 – 12 bramek, 7 asyst
sezon 2014/15 – 20 bramek, 3 asysty

ale Costa w Chelsea to przede wszystkim dwukrotne mistrzostwo. Niestety otwarty konflikt z Antonio Conte i chęć powrotu „do domu” sprawił, że w tym sezonie w Chelsea nie zagrał. W Atletico, w pierwszych pięciu występach ma trzy gole i dwie asysty.  Pole rażenia Diego Simeone jest niesamowite – Carrasco, Costa, Griezmann, Correa + wzmocnieni z ławki Torresem, Vitolo i Kevin Gameiro. Na koniec Atletico będzie jednym ze zwycięzców tego sezonu.

+ Borussia Dortmund

Piłka nożna to biznes. Kilka lat temu wszyscy wskazywali FC Porto i Ajax, jako główne kluby dostarczające innym wartościowych piłkarzy (często gwiazd), dzisiaj jest nim Borussia Dortmund. W lecie sprzedali Ousmane Dembélé za 105,00 mln €, w zimie Pierre-Emerick Aubameyanga za 63,75 mln €, w zamian m.in. wypożyczyli w zimie Michy Batshuayia, który w debiucie zdobył dwie bramki i asystę. A przecież w kolejce do sprzedaży są kolejni piłkarze: Christian Pulisic (wg transfermarkt.de 45 mln €) oraz Julian Weigl (wg transfermarkt.de 30 mln €).

Real Madryt

Przy ogromnym kryzysie, brak jednego/dwóch nowych zawodników, którzy podnieśliby poziom to błąd. Mówiono o transferze Mauro Icardiego, jako zastępcę Karima Benzemy. Mówi się o rewolucji w lecie (Neymar, Salah, Lewandowski), ale o wszystkim się tylko mówi, a największy klub świata, po odpadnięciu z pucharu króla (w ćwierćfinale z Leganés) i blamażu w La Liga (18 punktów straty po 21 kolejkach) czeka kosztowna przebudowa.

Serie A/Ligue 1 w odwrocie

Poniżej suma transferów w 10 największych ligach w lecie:

Anglia 1,94 mld €
Włochy 1,28 mld €
Hiszpania 1,16 mld €
Niemcy 950,93 mln €
Francja 879,90 mln €
Portugalia 379,48 mln €
Holandia 250,23 mln €
Belgia 178,35 mln €
Turcja 173,36 mln €
Argentyna 158,30 mln €

i zimie:

Anglia 724,68 mln €
Hiszpania 415,03 mln €
Niemcy 172,32 mln €
Włochy 97,03 mln €
Chiny 77,65 mln € (otwarte okno jeszcze przez 24 dni)
Francja 65,98 mln €
Argentyna 58,00 mln € (otwarte okno jeszcze przez 3 dni)
Turcja 56,76 mln €
Holandia 43,80 mln €
Belgia 37,33 mln €

Serie A i Ligue 1  po niesamowitym letnim oknie transferowym, mocno wyhamowali. Tempo narzucone przez Anglię i Hiszpanię sprawia, że tylko te ligi będą zdobywać trofea.