Top trenerów (2)

Jednym z pierwszych rankingów na blogu był ranking trenerów (TUTAJ). Ponieważ minęło 12 miesięcy, ponownie zmierzę się z ułożeniem listy najlepszych. Kryterium będzie takie same – pod uwagę biorę trzy ostatnie sezony, ponieważ w piłce liczy się tu i teraz. Dzięki temu (w teorii) będzie mniej zmienności, a zwycięstwo w rozgrywkach rok temu, będzie liczyć się tak samo jak te, z bieżącego roku. Dodam też, że nie klasyfikuję w rankingu selekcjonerów reprezentacji.

Tytułem wstępu dodam, że poprzedni sezon ligi mistrzów przyniósł wiele zaskoczeń – już w fazie grupowej, gdyż Diego Simeone i Leonardo Jardim odpadli na tym etapie, a Carlo Ancelotti oraz Luis Enrique zrobili sobie przerwę jeden sezon (niczym Guardiola pomiędzy FC Barceloną, a Bayernem Monachium), by w obecnym objąć odpowiednio Napoli oraz reprezentacje Hiszpanii. Z kolei w najlepszej czwórce zagrały zespoły  Liverpoolu oraz AS Roma, a ich trenerzy zgodnie awansowali do rankingu TOP.

  1. (-) Zinédine Zidane (Real) – trzy wygrane w lidze mistrzów, mistrzostwo Hiszpanii. Florentino Perez nie zastąpi Zidane’a nowym trenerem bez utraty jakości, zanosi się na rewolucję kadrową w najbliższych sezonach. Jest to nieuchronny krok dla drużyn, które wygrywają wszystko, a średnia wieku wzrasta.
  2. (-) Massimiliano Allegri (Juventus) – trzy mistrzostwa Włoch i finał ligi mistrzów 2017 to najwieksza dokonania. Porażka w tym sezonie z Zidane’m w ćwierćfinale ligi mistrzów sprawia, ze Włoch jest nadal drugi.
  3. (+2) Diego Simeone (Atletico) – finalista edycji z 2016 oraz półfinalista z 2017. Po odpadnięciu z rozgrywek grupowych w poprzednim sezonie, dorzucił do gabloty triumf w lidze europy i superpuchar Europy.
  4. (+2) Pep Guardiola (Bayern Monachium/Manchester City) – zdominował rozgrywki w Anglii tworząc drużynę, która sięga po mistrzostwo przed rozgrywkami (TUTAJ). Do tego półfinał ligi mistrzów 2016, ale nieoczekiwana porażka w ćwierćfinale poprzedniej edycji.
  5. (-1) Leonardo Jardim (Monaco) – sezon 2016/17 to wielka wygrana w lidze i półfinał ligi mistrzów. Bardzo trudno po odejściu większości zawodników utrzymać się na szczycie – tak tłumaczyć można szybkie odpadniecie z ligi mistrzów, ale w kolejnych sezonach Jardim powinien objąć jakaś czołowa drużynę np. Manchester United
  6. (N) Jürgen Klopp (Dortmund) – to w jaki sposób zmienił Liverpool na najbardziej atrakcyjna drużynę do oglądania w Europie, ostatecznie dopiero przegrywając w finale, budzi szacunek. Teraz sezon, w którym musi potwierdzić na krajowym boisku formę, bo dystans w zeszłym sezonie pomiędzy Manchesterem City a Liverpoolem był ogromny.  Klopp jest jedynym trenerem, który potrafi grać przeciwko Guardioli (8 zwycięstw w 14 meczach) i to też zasługuje na szacunek.
  7. (N) Eusebio Di Francesco (Roma) –  sensacyjny półfinalista poprzedniej edycji ligi mistrzów, który po drodze wyeliminował FC Barcelonę. Przed Di Francesco, podobnie jak przed Jardimem, wielki klub do objęcia.

W rankingu nie zmieścił się półfinalista LM i mistrz Niemiec Juup Heynckes (Bayern), Unai Emery (Sevilla, PSG), który bardzo szybko odpadł z ligi mistrzów (1/8), ale liczy mu się wygrana Ligi Europy 2016 i mistrzostwo Francji 2018 oraz Ernesto Valverde, który zdominował rozgrywki w Hiszpanii i czekamy na potwierdzenie w lidze mistrzów.

Top trenerów

Zastanawiałem się ostatnio, kto jak obecnie najlepszym trenerem piłkarskim. Oczywiście najlepszy trener to pojęcie umowne, aczkolwiek wszyscy pamiętamy, że niekwestionowany status posiadali Mourinhio i Guardiola.

Pod uwagę brałem zaledwie 3 ostatnie sezony, ponieważ w piłce liczy się tu i teraz, wcześniejszy okres to dawne dzieje – Barcelonę prowadził Gerardo Martino, a Manchester United Ryan Giggs, który zmienił Davida Moyesa. Prehistoria. Dodatkowo brałem pod uwagę tylko mistrzostwo swojej ligi (brałem top6 z Portugalią), co najmniej 1/4 LM oraz ewentualnie mistrzostwo ligi europejskiej i superpuchar europy. Żadnych pucharów ligi, wicemistrzostw. Tylko mistrzostwa krajowe i Europa. Takie kryterium spełnia 19 trenerów.

Postawienie tak ostrych kryteriów było najprostsze, bo tak naprawdę jak porównać 1/2 LM Monaco z mistrzostwem Włoch w barwach Juventusu, gdzie wygrać może woźna. Albo czy jeden wielki sukces w postaci mistrzostwa Anglii (Ranieri, Conte) to więcej niż dwa ćwierćfinały i dwa mistrzostwa PSG (Blanc)?

Słowo się jednak rzekło, więc typuję top7.

1. Zinédine Zidane – dwie wygrane w LM, dwa superpuchary europy, mistrzostwo Hiszpanii. W nowej formule jako pierwszy obronił LM. Najlepszy, choć mam wrażenie, że jego sekret to nie przeszkadzać.

2. Massimiliano Allegri – dwa finały LM, trzy mistrzostwa Włoch. Tylko on i Zidane byli dwukrotnie w finale LM + na swoim podwórku bezkonkurencyjny.

3. Luis Enrique (Barcelona) – wygrana LM, superpuchar europy, dwa mistrzostwa Hiszpanii. Do pewnego momentu wydawało się, że będzie nr 1. Ostatnie dwa sezony w europie to zaledwie półfinał i ćwierćfinał. Zaledwie, bo trio MSN się długo w piłce nie powtórzy.

4. Leonardo Jardim (Monaco) – półfinał i ćwierćfinał LM, mistrzostwo Francji; Fantastyczny poprzedni sezon z Monaco i w mojej ocenie największa niespodzianka tego rankingu. Czas na zmianę klubu na absolutny top.

5. Diego Simeone (Atletico) – finał i półfinał LM. Człowiek instytucja. Nie mogę mu zaliczyć niesamowitego sezonu 2013/14 z mistrzostwem i finałem LM, dlatego dopiero 5 miejsce.

6. Pep Guardiola (Bayern Monachium/Manchester City) – dwa półfinały LM, dwa mistrzostwa Niemiec. Zawiódł z City w zeszłym sezonie – zaledwie trzecie miejsce i 1/8 LM. Oczekiwania wobec niego są większe.

7. Carlo Ancelotti (Real/Bayern) – półfinał i ćwierćfinał LM, mistrzostwo Niemiec ; osiągnięcia jak Jardim, ale zespół nieporównywalnie silniejszy. Oczekiwania wobec niego są większe.

Blisko listy: Jose Mourinhio, Unai Emery. Liga europy to jednak nie to.