AD z LBJ

Jeszcze nie milkną podsumowania finałów NBA, a mamy wielka bombę w NBA. W wymianie do Los Angeles Lakers przejdzie Anthony Davis:

Anthony Davis <=> Lonzo Ball, Brandon Ingram, Josh Hart i trzy pierwszorundowe picki (w tym pick nr 4 w najbliższym drafcie)

Lakers udało się zatrzymać Kyle Kuzmę, czyli nie oddawać wszystkich młodych zawodników w wymianie, która zmieni układ ligi. Oczywiście, Lakers oddają wiele, ale Pelicans przed najbliższym draftem maja pewność, że zbudują sobie zespól wokół Ziona Williamsona. Ball, Holiday, Ingram, Williamson i Julius Randle – tak będzie wyglądać pierwsza piatka Pelicans, a dodatkowo w wolnej agenturze mogą pozyskać środkowego (DeMarcus Cousins, DeAndre Jordan), który zechce z bliska zobaczyć nowego LeBrona Jamesa. Niewykluczone także, że Pelicans będą handlować swoim pickiem, aby skrócić czas budowy drużyny na playoffy.

Podpisanie we wrześniu umowy Anthony Davisa z agencją Richa Paula, przyjacielem LeBrona Jamesa miało ich połączyć wcześniej. Niestety Magic Johnson zaprzepaścił sezon Jamesa w prime i nie zbudował zespołu na play-offs mając wielkie możliwości – miasto, historie i utalentowanych zawodników w wymianie. Lakers w ramach nagrody pocieszenia otrzymali wysoki pick, który przeważył w ostatecznej wymianie. W grze liczyli się podobno Celtics, ale Danny Ainge po deklaracji Kyrie Irvinga, który odmówił podpisania opcji zawodnika, nie zdecydował się oddać Jaysona Tatuma. To z kolei pokazuje słabość poprzedniego GMa Pelicans Della Dempsa, ktory do końca wierzył w obietnice Ainge`a.

To oczywiście nie koniec zmian, bo Lakers zdecydowanie pójdą w wolnej agenturze po rozgrywającego, choćby Kembe Walkera. Lakers mogą mieć w lecie maksymalnie 32,5 mln $, nieporównywalnie do Hornets, którzy mogą swojemu liderowi zaproponować umowę 221,3$ na 5 lat. Walker podpisując najwyższy kontakt w lidze straciłby szanse na mistrzostwo, zostając w klubie w którym zalewie dwa razy na osiem sezonów grał w play-offs (Davis dwa na siedem sezonów).

Ta wymiana oznacza, że LeBron James po sezonie upokorzeń wraca tam, gdzie jego miejsce. Bo jeśli brakowało nam czegoś w obecnych play-off to jego obecności. Pomoże mu w tym Davis – pierwszy pick drafu 2012, najlepszy debiutant, trzykrotnie nominowany do pierwszej piątki ligi i najlepszych obrońców.

Wszystkie drogi prowadzą do Lakers #AD

Tydzień temu Anthony Davis, gwiazda New Orleans podpisał umowę z agentem Richem Paulem. Rich Paul to agent z Cleveland, który reprezentuje m.in. Erica Bledsoe, Johna Walla, Bena Simmonsa, ale oczywiście jest najbardziej znany jest jako długoletni przyjaciel LeBrona Jamesa. Należy podkreślać, że Paul reprezentuje jeszcze Tristana Thompsona czy J.R. Smitha, ale to naturalne, że świta LeBrona trzyma się razem. Od razu po zmianie agenta sprawdziłem, jak długo będzie miał kontrakt z Pelicans. Jego status zdefiniował bym jako dwa plus jeden, czyli dwa lat kontaktu i opcja zawodnika, z której na pewno Davis nie skorzysta. Nawet nie chodzi o sama zmianę otoczenia, po prostu budżet salary cup rośnie z roku na rok i opcja w wysokości 28,7 mln $/rok za takiego zawodnika to będzie za mało.

Mówimy w końcu o zawodniku top5 ligi (TUTAJ), który jako jedyny w poprzednim sezonie uplasował się w najlepszej piątce punktów, zbiórek i bloków. Davis to najlepszy podkoszowy ligi, dlatego pierwsze plotki dochodziły z obozów najlepszych drużyn ligi:

  • Warriors, którzy rzekomo byliby w stanie oddać nawet parę Thompson/Green, o tej wymianie spekulowano jakiś czas temu, miała by dać nową jakość mistrzom NBA i zabezpieczyć zespół na wypadek odejścia Kevina Duranta,
  • Celtics, którzy mają mnóstwo talentu, ale muszą zrobić jakiś ruch, aby nie skończyć w najlepszym wypadku na sweepie w finale. Jeszcze w czerwcu pisałem (TUTAJ):

Od roku, Gm Celtics marzy się Anthony Davis. Na pewno tegoroczne play-off popsuło mu plany, bo Pelicans zaszli do drugiej rundy. Od minionego lata, przez początek sezonu, Ainge budował narrację wokół ujemnego bilansu Pelicans. Davis miał iść do Celtics za pakiet zawodników, na czele z Al Horfordem, kimś z duetu Jayson Tatum/Jaylen Brown oraz wybory w drafcie. Dzisiaj do tego transferu jest daleko, gdyż Davis nigdzie się nie rusza.

Wtedy w wyścigu o Davisa prowadzili Celtics. Dzisiaj, jeśli Davis chcę odejść, bardzo możliwe, że będą to Lakers. Skojarzenia z Lakers są naturalne – Lebron James, wspólny agent i Los Angeles. Lebron dlatego przeprowadził się do LA, aby realizować swoje biznesy, a w Kalifornii są nieporównywalnie większe możliwości niż w Cleveland czy Nowym Orleanie. Posiadanie w jednej drużynie dwóch tytanów fizyczności, może zdefiniować na nowo ligę. To już nie będzie eksperyment, który się nie udał z Cousinsem i Davisem (notabene przez kontuzje DMC). Swoje umiejętności mieliby połączyć drugi i trzeci koszykarz minionego sezonu. W przeciwną stronę mógłby iść m.in. Kyle Kuzma i Lonzo Ball, ale nie byłoby to proste z uwagi na różnice w kontraktach. Co ciekawe, w lecie mieliśmy wymianę zawodników (ale nie bezpośrednia) – Rajon Rondo przyszedł z wolnej agentury z Lakers, natomiast Julius Randle do Pelicans. Agentów zawodnicy nie zmieniają od tak, dlatego z całą pewnością – wszystkie drogi prowadzą do Lakers.