Rekordy finałów LeBrona

Lebron James z każdym spotkaniem przesuwa granicę poziomu, na którym może grać koszykarz NBA. W siódmym meczu z Celtics zagrał pełne 48 minut notując 35 punktów, 15 zbiórek i 9 asyst. Osiągnięcie niedostępne dla innych zawodników, ale mówimy przecież o graczu, który ściga legendę Michaela Jordana. Bez Kevina Love, w dwóch ostatnich meczach odwrócił serię z Celtics z 2-3 do 4-3. W mojej ocenie, to osiągnięcie numer dwa w karierze LeBrona Jamesa, oczywiście po odrobieniu 1-3 w finałach 2016.

W pierwszym meczu finału, LeBron James zdobył 51 punktów, 8 zbiórek i 8 asyst. Ostatnim zawodnikiem, który zdobył ponad 50 punktów w finałach był Michael Jordan w meczu numer cztery, serii z Phoenix Suns. Dotychczas rekord LeBrona w finałach wynosił 44 punkty,  w meczu numer jeden, serii z Warriors 2015. Wtedy na parkiecie za partnerów miał Tristana Thompsona, Imana Shumperta, Timofey`a Mozgova i J.R. Smitha + tylko w pierwszym meczu Kyrie Irvinga. Dzisiaj przeciwko czterem All-Starów Warriors (Curry, Thompson, Durant, Green), LeBron gra z Lovem, Thompsonem, Smithem oraz pozyskanymi Georgem Hillem i Jeffem Greenem.

51 punktów w serii finałowej to bardzo dużo. Najlepsi zawodnicy w ostatnich 25 latach nie zbliżali się do takich osiągnięć:

Michael Jordan 55 punktów (1993)
LeBron James 51 (2018)
Allen Iverson 49 (2001)
Shaquille O`Neal 44 (2001)
Dwyane Wade 43 (2006)
Russell Westbrook 43 (2012)
Charles Barkley 42 (1993)
Kyrie Irving 41 (2016)
Kobe Bryant 40 (2009)
Kevin Durant 39 (2017)
Karl Malone 39 (1998)
Stephen Curry 38 (2016)
Paul Pierce 38 (2008)
Klay Thomson 37 (2016)

Zaskakujące, że Kobe Bryant mimo 36 spotkań w finałach zamyka pierwszą dziesiątkę, a także, ze Westbrook ma lepszy rekord od Duranta. W zestawieniu daleko tacy strzelcy jak Curry czy Malone, którzy nie zdobyli nigdy 40 punktów. LeBron zanotował siedem takich spotkań.

Jestem pewien, że LBJ nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, jeśli chodzi o kolejne rekordy. Jeśli (jakimś cudem) Warriors ograniczą jego rzuty, zacznie wykręcać triple-double. W finałach, w ostatnich 25 latach żaden zawodnik nie zrobił tego dwukrotnie. LeBron zanotował dziewięć takich meczów.

 

Ile jest wart KAT?

Karl Anthony Towns nie może dogadać się z Tom Thibodeau. Tak brzmi pierwsza diagnoza słów Zach Lowe z ESPN o możliwym wyjęciu lidera Wolves. Obojętnie czy powodem jest zwolnienie asystenta Thibsa, czy postawienie na Jimmy Butlera, jako lidera grającego decydujące akcje. Prawdy pewnie się nie dowiemy, ale przyjściu Thibodeau, po sezonie dołączyli do drużyny Jimmy Butler, Taj Gibson i Derrick Rose, co potwierdza, że trener Minnesoty lubi otaczac się zaufanymi żołnierzami.

Od przyjścia do NBA, KAT był kreowany jako przyszła gwiazda ligi – w końcu z numerem jeden w drafcie trafił do Wolves, a następnie zdobył jednogłośnie tytuł najlepszego debiutanta jako piąty w historii:

Ralph Sampson (1984)
David Robinson (1990)
Blake Griffin (2011)
Damian Lillard (2013)

a dodatkowo zawodnik Minnesoty po raz pierwszy od 42 lat (wtedy Buffalo Braves) rok po roku zwyciężył tytuł debiutanta roku (gdyby nie kontuzje Embiida, również Sixers z parą Embiid/Simmons mogliby się pochwalić takim osiągnięciem). KAT rozwijal sis w sposób modelowy, mimi fenomenalny drugi sezon, ze średnimi na poziomie 25 pkt. i 12 zb., co zdarza się zaskakująco rzadko w ostatnich 25 latach:

Shaquille O’Neal 4x
Kevin Love 2x
David Robinson 1x
Tim Duncan 1x
Karl-Anthony Towns 1x
DeMarcus Cousins 1x (w zakończonym sezonie)

Nie ma w tym gronie takich zawodników jak: Hakeem Olajuwon, Charles Barkley, Karl Malone, Patrick Ewing, Alonzo Mourning, Yao Ming, Chris Webber, Dirk Nowitzki, Kevin Garnett czy Dwight Howard. Mamy za to zawodnika, który już w drugim sezonie kręci 25 pkt. i 12 zb.!

Oprócz kwestii lidera, być może chodzi o wpływy w szatni i konieczność podporządkowania się, a być może chodzi o wynik. W trzecim, zakończonym niedawno sezonie, KAT po raz pierwszy wystąpił w All-Star, więc mamy do czynienia z wybitnym talentem, któremu powinna podporządkować się cała organizacja. Tak jest choćby z Anthony Davisem, który po przyjściu DeMarcusa Cousinsa, nadal był centralną postacią Pelicans i po zakończonym sezonie w końcu przestaniemy wysłuchiwać plotek o jego odejściu.

Wynik sportowy jest jednak rozczarowaniem dla Wolves. Długo byli na miejscu dającym rozstawienie w pierwszej rundzie, ostatecznie awansowali dopiero z ostatniego miejsca, przegrywając 1-4 z Houston Rockets. Można powiedzieć – z dużej chmury mały deszcz, jednak średnie Townsa poszły w dół do poziomu 21 pkt. i 12 zb. To w jakimś stopniu może określać jego rolę w zespole po przyjściu Jimmy Butlera. Poniżej różnice w średniej zdobywanych punktach pierwszej liderów Wolves w porównaniu do sezonu wcześniej:

Karl Anthony Towns -3,8 pkt.
Andrew Wiggins -5,9 pkt.
Jimmy Butler -1,7 pkt.
Jeff Teague -1,1 pkt.
Taj Gibson +3,2 pkt.

Towns i Wiggins stracili najwięcej. Może to jest problem, czyli kwestia liczby liderów w drużynie, bo nie każdy może współpracować na miarę Stepha Currego i Kevina Duranta w Warriors, ale tam po rocznej współpracy doszedł tytuł mistrzowski, czyli nieporównywalne osiągnięcie vs ósme miejsce Wolves i prawie sweep w pierwszej rundzie play-off.

Na pewno w grę wchodzą finanse – za chwilę Andrew Wiggins wejdzie w pierwszy z pięciu lat kontaktu 147 mln $, a jeszcze większe pieniądze chciałby Towns. Minnesota od dziesięciu lat nie płaci podatku od luksu. To nie jest klub formatu Knicks, Mavericks czy Lakers, więc będzie musiał wymienić co najmniej Wigginsa. Dodatkowo, KAT odchodząc już teraz, nie traciłby możliwości podpisania tłustego kontraktu z nową drużyną, co stracił swego czasu na przeprowadzce z Kings do Pelicans DeMarcus Cousins.

Dlaczego zatem Wolves chcieliby pozbyć się być może najbardziej utalentowanego zawodnika w historii organizacji (sorry Kevin Garnett)?

  • poprawa chemii w zespole – jasne określenie, kto jest liderem
  • postawienie na obronę – Towns to nie Horford i czasem był z tym problem
  • zaniechanie płacenia podatku od luksusu

Wszystkie te trzy cechy spełnia ewentualna wymiana:

pierwszy wybór w drafcie 2018 Phoenix Suns za Karla-Anthony Townsa

DeAndre Ayton jako środkowy w drużynie Thibsa, to dobry plan, szczególnie finansowy.  Suns pozyskaliby kolegę Devina Bookera z Kentucky, czyli zagwarantowaliby sobie automatyczne przedłużenie kontraktu przez Bookera oraz zaatakowanie od razu play-off. Czy jednak Towns nie jest wart więcej niż kolejną obietnicę, czyli pierwszy pick?

Steph x-factorem Warriors

Stephen Curry cały sezon boryka się z kontuzją kostki, przez którą opuścił prawie cały grudzień, marzec i pierwszą rundę play-off z San Antonio Spurs. Wrócił na drugi mecz z Pelicans, w którym zanotował 28 punktów. Steph cały czas nie jest w swojej optymalnej formie, ale wiadomo – play-off, seria z Rockets, trzeba zacisnąć zęby i grać.

28 punktów w meczu z Pelicans pokazuje granicę, w której Warriors przechodzą w tym sezonie z zespołu bardzo dobrego na (prawie) niepokonany. Poniżej statystyka meczów z 28 i więcej punktami i zwycięstw Warriors:

Sezon regularny 2017/18, bilans 22-1
Play-off 2017/18, bilans 3-0

oraz

Sezon regularny 2016/17, bilans 25-4 (ale przy min. 29 punktach już 20-2)
Play-off 2016/17, bilans 10-0

Zatem, jeśli Steph Curry odpali swoje rzuty,  będzie to decydujące w serii z Rockets, finale NBA i w kolejnych play-off.

Rony Seikaly nie jest no-name

Rony Seikaly to jeden z tych zawodników, którzy dla dzisiejszego pokolenia jest no-name, a dla nas, zaczynających na początku lat 90-tych, ikona Miami Heat do których trafił jako rookie w ich pierwszym sezonie NBA.

Na tego zawodnika trafiłem ostatnio, analizując rekordowe 27 zbiórek Andre Drummonda. Okazało się, że owe 27 zbiórek, trafia się w NBA co roku. Drummond zaliczył taki występ w karierze już po raz trzeci. Rekordzistą w ostatnich 25 latach jest Dennis Rodman z 9 występami >= 27 zbiórek.

Rekord największej liczby zbiórek w jednym meczu, w owym okresie należy do Ronego Seikaly, a czołówka w badanym okresie wygląda następująco :

Rony Seikaly 34 zbiórek, 1993
Charles Barkley, 33 zbiórki, 1996
Dennis Rodman, 32 zbiórki, 1994
Kevin Love, 31 zbiórek, 2010
Dikembe Mutombo, 31 zbiórek, 1996
Andrew Bynum 30 zbiórek, 2010
Dennis Rodman 30 zbiórek, 1995

Rony Seikaly, przez pięć sezonów z rzędu (1989/90 – 1993/94) osiągał średnie w granicach 16 punktów i 11 zbiórek na mecz, co dziś stawiałoby go gdzieś w okolicach klasy All-Star (Pau Gasol dwa lata temu).  Na swoim koncie ma złoty medal w mistrzostwach świata 1986 u boku m.in. Muggsy Boguesa, Sean Elliotta, Armena Gilliama, Steve`a Kerra, Derricka McKey, Davida Robinsona, Briana Shawa, Charlesa Smitha i ,Kennego Smitha. Jego rekordy to 40 punktów, 34 zbiórek i 8 bloków. To kolejno ósmy, pierwszy i trzeci rekord, jeśli chodzi o unikatowy wynik w Heat. To na pewno nie jest no-name.

James Harden idzie po tron

Kilka dni temu, przytaczałem kosmiczne triple-double w ostatnich 25 latach (TUTAJ), przypomnę:

1993 Shaquille O`Neal – 24 punkty, 28 zbiórek, 15 bloków
2016 James Harden – 53 punkty, 16 zbiórek, 17 asyst
2017 Russell Westbrook – 57 punktów, 13 zbiórek, 11 asyst
2018 DeMarcus Cousins – 44 punkty, 24 zbiórki i 10 asyst

Do tego, po kilku zapytaniach z Player Game Finder dodałbym:

1993 David Robinson – 43 punktów, 11 zbiórek, 10 bloków
1996 Clyde Dlexler – 25 punktów, 10 zbiórek, 10 przechwytów
1998 Shawn Bradley – 22 punktów, 22 zbiórek, 13 bloków
2010 David Lee – 30 punktów, 20 zbiórek, 10 asyst
2012 Rajon Rondo – 18 punktów, 17 zbiórek, 20 asyst

Dzisiaj, najlepszy strzelec bieżącego sezonu i pewny kandydat do MVP James Harden uzyskał 60 punkty, 10 zbiórki i 11 asyst. 60 punktów to:

  • Najwięcej punktów w historii przy okazji triple double
  • rekord kariery Hardena

a z obecnie grających zawodników, lepszy rekord życiowy mają jedynie:

2017 Devin Booker – 70 punktów
2014 Carmelo Anthony – 62 punktów
2014 LeBron James – 61 punktów

60 punktów to bardzo dużo. James Harden do puli świetnych wyników i kilku wspaniałych sezonów mam wrażenie, że co roku jest lepszy, jeśli to w ogóle możliwe. James Harden idzie po tron. Jeśli ktoś ma wątpliwości, niech jeszcze raz zerknie na linijki z dzisiejszego meczu – 60 punkty, 10 zbiórki i 11 asyst.