Haaland w BVB, czyli (znowu) w Dortmundzie znakomicie pracują nad transferami

Zmiana klubu przez Eringa Haalanda na trzy dni przed otwarciem okna transferowego to ogromna sensacja i zarazem policzek dla innych klubów, które podobno były w grze – Manchesteru United (Ole Gunnar Solskjaer prowadził go w Molde), Juventusu Turyn i RB Lipsk. Owszem Haland miał zapisaną klauzulę odstępnego i to piłkarz ostatecznie wybiera, ale w dobie dzisiejszych transferów, duże koncerny potrafią zmotywować, zwłaszcza, gdy do gry wchodzi agent piłkarza Mino Raiola. Tak czy inaczej, to świetny ruch dla obu stron – Borussia otrzymuje piłkarza na lata, który wspólnie z Jadonem Sancho jest najlepszym młodym duetem w Europie!

Ering Haaland to 19 letni zawodnik, który objawił się piłkarskiemu światu w maju na Mistrzostwach Świata U-20, gdy z Hondurasem strzelił dziewięć goli, a drugi raz jego gwiazda rozbłysła w meczu z KRC Genk, gdy strzelił hat-tricka. W sumie w rozgrywkach grupowych Ligi Mistrzów strzelił osiem bramek (więcej bramek ma tylko Robert Lewandowski – dziesięć) w sześciu meczach (i asysta), ale patrząc przez liczbę minut na boisku – strzelał gola co 47 minuty. I to wcale nie ogórkom – jedną Liverpoolowi, trzy Napoli i cztery Genk. Do tego w Austriackiej Bundeslidze w 14 meczach także nie w pełnym wymiarze czasowym zaliczył 16 bramek i sześć asyst. Największe objawienie piłkarskie w Europie zmienia klub w idealnym dla siebie momencie – w końcu Red Bull Salzburg odpadł z Ligi Mistrzów, a BVB gra dalej, a przeciwko PSG zagrają z Haalandem. Eksplozja talentu Norwega jest wielka, przytoczę tutaj wyniki z poprzedniego (całego) sezonu (za transfermarkt)

Bundesliga – dwa mecze, 82 minuty, bramka,
OFB Cup – dwa mecze, 63 minuty,
Liga Europy – jeden mecz, cztery minuty,
Kwalifikacje Ligi Europy – pięć meczów, cztery bramki, jedna asysta, 406 minut.

Jednym słowem „przepaść” – rok temu nikomu nie znany wcześniej piłkarz, dzisiaj wschodząca gwiazda europejskiej piłki, wyceniana na 45 mln euro. Ogromny talent rozkwita w niesamowitym tempie – zdążył juz zadebiutować w reprezentacji Norwegii, ale wcześniej z powodzeniem grał w młodzieżowych reprezentacjach swojego kraju (za transfermarkt):

Norwegia U21 – 3 meczów,
Norwegia U20 – 5 meczów, 11 bramek,
Norwegia U19 – 6 meczów, 6 bramek,
Norwegia U18 – 6 meczów, 6 bramek,
Norwegia U17 – 5 meczów, 2 bramki,
Norwegia U16 – 17 meczów, 1 bramka
Norwegia U15 – 4 meczów, 4 bramki.

Borussia Dortmund to idealna trampolina do większych klubów, co pokazują ostatnie przykłady Roberta Lewandowskiego (Bayern Monachium), Ousmane Dembélé (FC Barcelona), Pierre-Emericka Aubameyanga (Arsenal Londyn, choć dzisiaj trudno ocenić ten klub jako większy) i Christian Pulisic (Chelsea Londyn). Mierzący 194 cm piłkarz jest skrojony do gry na wyspach i bacznie obserwować jego grę będę najwięksi (i najbogatsi). Borussia wyrosła w ostatnich latach na najlepszy klub do rozwoju dla młodych/zdolnych. Owszem Austriacka Bundesliga to inny poziom, a fizyczna gra w lidze naszej sąsiadów na początku przysporzy mu problemów, ale jeśli ma rozwijać się dalej – trafił najlepiej jak mógł. Sancho, Julian Brandt, Thorgan Hazard oraz przede wszystkim Marco Reus grali jesienią najbardziej ofensywna piłkę w Bundeslidze. A Haaland w przeciwieństwie do innych opcji klubowych, będzie mial na Signal Iduna Park pierwszy plac i wiele cierpliwości od Luciena Favre’a. W dodatku od odejścia Aubameyanga kibice czekali na prawdziwego środkowego napastnika, którym mimo początkowej skuteczności nie był Paco Alcácer.

Haaland podpisał z Borussią cztero i pół letni kontrakt. Ma zarabiać w Dortmundzie sześć mln (z bonusami osiem) euro rocznie. BVB zaskakuje w kolejnym okienku – w maju 2019 podpisali kontrakty z Nico Schulzem, Thorganem Hazardem i Julianem Brandtem. Znakomicie realizują swoje transferowe plany, a zanim rozpoczęło się zinowe okno transferowe, podpisany został prawdopodobnie najlepszy zawodnik dostępny na rynku.

Poniżej kwoty transferowe:

Wykup klauzuli przez BVB (kasa dla Salzburga) – 20 mln euro,
Agent Mino Raiola – 15 mln euro,
ojciec piłkarza – 10 mln euro.

Czyli ojciec i agent piłkarza zgarnęli więcej niż klub! dość zaskakujące, ale przecież gdy Raiola przeprowadzał transfer Paula Pogby na 105 mln otrzymał następujące prowizje:

27 mln od Juventusu,
19,4 mln w pięciu ratach od Manchesteru United,
2,6 mln zapłacił sam Pogba.