Śląsk basket #21: Połówka Śląska za nami

Po rozegraniu 15 spotkań w Energa Basket Lidze mamy pełny przegląd drużyn – wiemy kto będzie grał o najwyższe lokaty, kto zawodzi i mamy gotowy materiał do analiz. Śląsk po powrocie do ekstraklasy grał nierówno, po pierwszym meczu zwycięskim u siebie trzy raz przegrał, gdy wreszcie zwycięży (i to dwa razy), nastąpiła passa czterech porażek z rzędu i zmiana trenera. Bilans 6-9 dla beniaminka, który nie wszedł sportowo do ekstraklasy jest dobry, ale potencjał miasta Wrocław oraz kadrowicze sprawiają, że pozycja powinna być wyższa.

Analizując mecze u siebie i na wyjeździe mamy sporą różnice – u siebie Śląsk zwyciężył dwukrotnie, notując pomiędzy pierwszym i ostatnim zwycięstwem serię sześciu kolejnych porażek. Po pierwszym jak się okaże popisowym meczu sezonu z Hydrotruckiem Radom, Śląsk przegrywał nie tylko z potentatami, ale także z GTK Gliwice. Dodatkowo właśnie mecz z GTK powinien być zwycięski, a przez trzy kwarty był to najsłabszy mecz sezonu, w pewnym momencie goście prowadzili 62-80 (TUTAJ). W ostatniej akcji był przegrany mecz z Asseco Arką Gdynia (TUTAJ) i jedynie ostatni mecz u siebie z Enea Astorią Bydgoszcz był wygrany w ostatniej akcji i zaraz przerwał fatalną serię. Z kolei na wyjeździe wyglądaliśmy dużo lepiej (4-3), wygrywaliśmy przekonywająco z Polpharmą Starogard Gdański, BM Stalą Ostrów Wielkopolski i Legią Warszawa, chociaż te zespoły są niżej w tabeli. Szkoda przegranej w drugiej kolejce z MKS Dąbrowa Górnicza, bo porażki czterema punktami można było uniknąć i wejść w sezon od dwóch zwycięstw.

Pozytywnie należy ocenić pracę nowego trenera, który sporo zmienił w grze Śląska i notuje bilans 3-3. Przede wszystkim więcej oddajemy rzutów za trzy punkty, uwolnił talent Devoe Josepha i w ostatnim meczu Danny Gibsona. Nieporównywalnie lepiej gra także Michael Humphrey`a, który gra dwa razy więcej minut u trenera Olivera Vidina i jest pod każdym względem lepszy, co pokazuje wskaźnik PER-36:

Humphrey u Vidina per 36 – 18 pkt., 9,7 zb., 61% z gry, 50% za trzy, 2 bl., 0,9 prz.
Humphrey u Adamka per 36 – 13,1 pkt., 6,5 zb., 50% z gry, 25% za trzy, 1,3 bl., 0,7 prz.

Śląsk ma potencjał bycia w ósemce, ale musi zacząć wygrywać także z wyżej rozstawionymi zespołami – ponownie z Hydrotruckiem oraz powalczyć z Kingiem, Treflem czy Asseco. Z dwoma ostatnimi gra na wyjeździe, ale skoro w ostatnim meczu pierwszej rundy bez Macieja Wojciechowskiego walczył do końca z najlepszą drużyną rozgrywek Stelmetem Zielona Góra, to także w trójmieście powinien choć raz przyjechać z tarczą. Trzeba odrabiać straty z pierwszej rundy, bo skoro przeciwnicy sześć na osiem spotkań wygrywali w hali Orbita, należy odrobić stratę na wyjeździe. Podobnie mają się mecze z GTK i MKS, które także należy wygrać. Trudne zadanie przed Śląskiem, ale dziewiąte miejsce i zaledwie jeden mecz straty do ósmego Kinga Szczecin, wcale nie oznacza zadania niemożliwego.

Relacje z pozostałych spotkań Śląska:

Śląsk basket #20: popis ataku i obrony Śląska, z Warszawy z tarczą #plkpl

Śląsk basket #19: Śląsk z Legią po prostu musi wygrać – krótka zapowiedź

Śląsk basket #18: Dwie statystyki Danny Gibsona, czyli dajmy szansę Musiałowi

Śląsk basket #17: Gabiński z Dziewą, Chrabascz z Humphreyem czy może small ball z Wojciechowskim w roli silnego skrzydłowego, czyli jak zestawić podkoszowych #plkpl

Śląsk basket #16: Jak Łączka wypada z obecnymi kolegami na parkiecie #plkpl

 

Śląsk basket #17: Gabiński z Dziewą, Chrabascz z Humphreyem czy może small ball z Wojciechowskim w roli silnego skrzydłowego, czyli jak zestawić podkoszowych #plkpl

Jednym z najtrudniejszych decyzji, które będzie musiał podjąć tymczasowy trener Marcin Grygowicz w meczu z Anwilem jest zestawienie podkoszowych Śląska. Dotychczas najczęściej krytykowaliśmy podstawę pod koszem, szczególnie zbiórki przekładały się na przegrane mecze:

Hydrotruck Radom: 30-20 (w ataku 5-10) Z
MKS Dąbrowa Górnicza: 30-31 (w ataku 7-8) P
King Szczecin: 29-36 (w ataku 11-9) P
Asseco Arka Gdynia: 32-38 (w ataku 8-7) P
Polpharma Starogard Gdański: 33-28 (w ataku 7-5) Z
PGE Spójnia Stargard: 36-38 (w ataku 6-11) Z
Trefl Sopot: 29-33 (w ataku 9-7) P
GTK Gliwice: 28-42 (w ataku 8-15) P

Im dalej – tym gorzej i to mimo powrotu do składu Michaela Humphrey`a. Niezmiennie przez osiem meczów w pierwszej piątce wychodzili Aleksander Dziewa&Michał Gabiński i był to najczęściej występujący duet Śląska. W 4 z 8 meczów Gabińskiego zmieniał Andrew Chrabascz, w 3/8 przypadkach Dziewę, a raz w meczu z Treflem Dziewę zmienił Humphrey. Zwykle zmiana następuje po czterech minutach, mieliśmy tylko jeden wyjątek z Polpharmą po niecałych 3 minutach, dwóch faulach i stracie Chrabascz zmienił Dziewę. 70% czasu na boisku przebywała ta trójka w trzech konfiguracjach, 28% czasu dzielili grając wspólnie z Humphrey`em, Jodłowskim i Żeleźniakiem, a 12% czasu graliśmy z Wojciechowskim na czwórce. Poniżej ranking najlepszych ustawień +/- razem z czasem gry (założenie min. 10 minut wspólnie na parkiecie):

1. Wojciechowski&Dziewa +8; 10,5 minut wspólnie na parkiecie w ośmiu meczach
2. Chrabascz&Dziewa +7; 70,6 minuty
3. Wojciechowski&Chrabascz +2; 19,6 minut
4. Gabiński&Humphrey +1; 14,8 minut
5. Dziewa&Gabiński -3; 95,2 minut
6. Chrabasz&Gabiński -3; 56,9 minut
7. Chrabaszcz&Humphrey -16; 37,9 minut

Wojciechowski także z Gabińskim dobrze wypada (+6) ale spędzili razem ledwie 6,9 minuty. Z Maciejem na czwórce gramy najbardziej ofensywnie (choć tracimy także najwięcej punktów), w przeciwieństwie do duetu Gabiński&Humphrey, która gra najbardziej defensywnie. Absolutnie najsłabszym ustawieniem jest Chrabaszcz&Humphrey nie tylko z powodu +/-. Grając wspólnie zdobywają 1,6 punktu/minutę, w porównaniu do duetu Wojciechowski&Dziewa 3,2 punktu/minutę.

Relacje z pozostałych spotkań Śląska:

Śląsk basket #16: Jak Łączka wypada z obecnymi kolegami na parkiecie #plkpl

Śląsk basket #15: statystyki per36, czyli jak zawodnicy wypadają po ćwiartce

Śląsk basket #14: o tym, dlaczego Andrzej Adamek został odsunięty z zespołu

Śląsk basket #13: dominacja GTK Gliwice pod tablicami i fatalne rzuty wrocławian kluczem do czwartej porażki z rzędu u siebie

Śląsk basket #12: deklasacja pod tablicami, Trefl zdominował trzy kwarty i zasłużenie wygrał

Śląsk basket #15: statystyki per36, czyli jak zawodnicy wypadają po ćwiartce

O tym, jak zespół wygląda po ośmiu meczach tego sezonu napisałem TUTAJ. Tym razem zajmę się statystycznym ujęciem zawodników – najlepiej to wygląda, gdy ujednolicimy statystyki do 36 minut, aby wyrównać szansę grających więcej i mniej. Nie ująłem w zestawieniu Jakuba Musiała, Michała Jodłowskiego i Tomasza Żeleźniaka, bo zagrali za mało minut, aby mieć dobrą próbę. Pozostała dziewiątka graczy, ale wyjątkowo dodałem także Claytona Castera – rozegrał on więcej meczów niż Danny Gibson i Michaela Humphreya, więc dlaczego nie? Zbulwersowanych, dlaczego wymieniam Castera, a nie Musiała odeślę do liczby minut w pierwszych ośmiu spotkaniach – 75 minut 34 sekund vs 13 minut 37 sekund.

10. Clayton Custer – 11,9 pkt., 2,4 zb., 5,7 as.

Jedyny zawodnik, którego nie ma już w drużynie ma za sobą statystycznie słaby sezon, dodatkowo rzucał za trzy ze skutecznością 28,6%, a przecież być sprowadzany jako egzekutor z NCAA. Dodatkowo aż 5,2 straty i tylko jeden przechwyt – najmniej z niskich zawodników.

9. Danny Gibson – 12,2 pkt., 0,5 zb., 1,8 as.

Rzuca podobnie jak Custer, mniej zbiera i podaje, choć równie często występuje na parkiecie, gdy Kamil Łączyński odpoczywa. Broni się na pewno ilością strat – 0,5 (najmniej w zespole). Trójki ze skutecznością 18,9% to wielki zawód, bo gdy przychodził liczyliśmy na namiastkę tego, co grał w Toruniu. Sceptycy wypominali jego wiek (35 lat), ale regres rzutowy jest ogromny.

8. Michał Gabiński – 10,1 pkt., 5,8 zb,, 2,3 as.

Michał występuje w pierwszej piątce, bo broni lepiej niż Chrabascz, a Humphrey był kontuzjowany, Rzuca przeciętnie 4,1 razy za trzy, co powinno być atutem, zwłaszcza, że statystycznie to 40%. Fatalnie wypada na linii osobistych – skuteczność 20% nie wygląda na profesjonalnego zawodnika. Zaskakująco mało zbiorek tylko jeden wymuszany faul (najmniej w zespole) sprawia, że jedną z pierwszych decyzji nowego trenera powinna być zmiana w pierwszej piątce.

7. Andrew Chrabascz – 10,1 pkt., 5,5 zb., 3,1 as.

Podobna statystyczna linijka jak Gabińskiego, ale lepsza skuteczność za dwa (57%), za trzy (44%) i osobistych (67%). Na minus to, że nie blokuje (0,2 bloku na mecz).

6. Michael Humphrey – 13,1 pkt., 6,6 zb., 1,3as.

O kontuzji, a potem powrocie z kontuzji przeczytałem niemal w każdym tekście o Śląsku. Fakt jest taki, że brakuje mu fizyczności co widać na boisku, gdy inni środkowi go przestawiają, a także statystycznie – mało zbiorek, mało przechwytów (0,8), a największa liczba bloków (1,3 ex aequo z Dziewą) świadczy raczej o słabości drużyny. Słabo rzuca za trzy (30%) i raczej nie powinien tego robić.

5. Aleksander Dziewa – 14,4 pkt., 8,5 zb., 1 as.

Zaskakujący spadek w ostatnich meczach widać w statystykach, zwłaszcza w spadku rzutów za trzy punkty (30%). Dziewa nie podaje, Dziewa fauluje najwięcej (4,2). Coś się złego dzieje od meczu z Radomiem.

4. Devoe Joseph – 19,9 pkt., 3 zb., 2,8

Rzutowo wygląda bardzo dobrze – 61% za dwa i 42 % za trzy, ale im dalej w statystykach, tym gorzej. Zaledwie 1,7 oddawanych osobistych na mecz i przeciętnie 1,6 wymuszanych fauli sprawia, że gra bezpiecznie – nie penetruje, czeka na dogranie.

3. Torin Dorn – 23 pkt., 7,6 zb., 1,1 as.

Najlepszy strzelec drużyny, który rzuca za dwa aż 15,6 rzutów na mecz ze skutecznością 57%, ale powinien jak Dziewa zaprzestać rzucać za trzy (33%). Raczej nie oddaje piłek partnerom, ale przez wejściami na kosz ma drugi wynik wymuszanych fauli (4,9). Drugi także przechwytach 1,8 i najlepszy nasz obcokrajowiec.

2. Maciej Wojciechowski – 19 pkt., 7,6 zb., 2 as.

Trzeci w punktach, drugi (ex aequo z Dornem) w zbiórkach, najwięcej wymuszanych fauli (5,7) głownie z kontrataków w których gra świetnie. Dorzuca do tego jednego bloka w meczu. Skuteczność także bardzo dobra – 59% za dwa, 42 za trzy i 84% z osobistych.

1. Kamil Łączyński – 15,2 pkt., 4,5 zb. 8,5 as.

Największy walczak w drużynie, przez co stracił połowę przedniej jedynki, co widać w ilości przechwytów – jest najlepszy w lidze, a per 36 minut ma ich 3,3. Ostatnio nie może odczarować kosza, bo rzuty ze skutecznością 47% za dwa, 40% za trzy są tylko w porządku, ale Kamil jest zawodnikiem, który najpierw podaje – stąd aż 8,5 asysty w meczu.

Relacje z pozostałych spotkań Śląska:

Śląsk basket #14: o tym, dlaczego Andrzej Adamek został odsunięty z zespołu

Śląsk basket #13: dominacja GTK Gliwice pod tablicami i fatalne rzuty wrocławian kluczem do czwartej porażki z rzędu u siebie

Śląsk basket #12: deklasacja pod tablicami, Trefl zdominował trzy kwarty i zasłużenie wygrał

Śląsk basket #11: mecz ze Spójnią wygrany zrywami, ale liczy się drugie wyjazdowe zwycięstwo

Śląsk basket #10: Danny Gibson za Claytona Custera, czyli Śląsk celuje w play-off