[analiza] Mistrzowie NCAA i jednocześnie zawodnicy formatu All-Star

Zastanawiałem się ostatnio, czy tytuł mistrza NCAA zobowiązuje w NBA i czy Ci zawodnicy, którzy poczuli smak zwycięstwa na uniwersytecie, wygrywają w NBA.

Zrobiłem krótką analizę, kryterium było mistrzostwo NBA oraz udział w All Star lub na Igrzyskach. Poniżej zawodnicy, spełniający te kryterium od sezonu 1980-81.

2011-12 Kentucky Wildcats

All Star – Anthony Davis (4)

Igrzyska – Anthony Davis (2012, 2016)

2010-11 UConn Huskies

All Star – Kemba Walker (1)

2006-07, 2005-06 Florida Gator

All Star – Joakim Noah (2), Al Horford (4)

2003-04 UConn Huskies

Igrzyska – Emeka Okafor (2004)

2002-03 Syracuse Orange

All Star – Carmelo Anthony (10)

Igrzyska – Carmelo Anthony (2004, 2008, 2012, 2016)

2000-01 Duke Blue Devils

All Star – Carlos Boozer (2)

Igrzyska – Carlos Boozer (2004, 2008)

1998-99 UConn Huskies

All Star – Richard Hamilton (3)

1997-98 Kentucky Wildcats

All Star – Jamaal Magloire (1)

1995-96 Kentucky Wildcats

All Star – Antoine Walker (3)

1991-92, 1990-91 Duke Blue Devils

All Star – Christian Laettner (1), Grant Hill (7)

Igrzyska – Christian Laettner (1992), Grant Hill (1996)

1989-90 UNLV Rebels

All Star – Larry Johnson (2)

Igrzyska -Stacey Augmon (1988)

1988-89 Michigan Wolverines

All Star – Glen Rice (3)

1987-88 Kansas Jayhawks

All Star – Danny Manning (2)

Igrzyska – Danny Manning (1988)

1986-87 Indiana Hoosiers

Igrzyska – Steve Alford (1984)

1983-84 Georgetown Hoyas

All Star – Patrick Ewing (11)

Igrzyska – Patrick Ewing (1984, 1992)

1981-82 UNC Tar Heel

All Star – James Worthy (7), Michael Jordan (14)

Igrzyska – Michael Jordan (1984, 1992), Sam Perkins (1984)

1980-81 Indiana Hoosiers

All Star – Isiah Thomas (12)

[prognoza] Podobno wschód w ASG będzie słaby

Takie stwierdzenie jest powtarzane od momentu, gdy na dużo lepszy zachód przenieśli się Paul George, Carmelo Anthony, Paul Millsap, Jimmy Butler, a w drugą stronę przyszedł jedynie Gordon Hayward, który w dodatku w piątej minucie pierwszego meczu złamał kość piszczelową i będzie pauzował cały sezon.

Abstrahując od zmiany regulaminu samego meczu (pomieszanie zespołów wybieranych przez kapitanów),  nie będzie jednak tak źle na wschodzie, bo napływa potężna fala świeżej krwi.

Postanowiłem bardzo wcześnie wytypować, jak powinna wyglądać pełna 12 wschodu, biorąc pod uwagę potencjał i dotychczasowe występy. Do tego wybieram z klasycznego klucza 5 + 5 + 2 bez podziału na pozycję.

Pierwsza piątka: John Wall, Kyrie Irving, LeBron James, Giannis Antetokounmpo, Kristaps Porzingis

wydaję mi się, że wybór takiej piątki nie jest ani kontrowersyjny, ani zaskakujący, tak powinno być. Oczywistością jest debiut w takim meczu Porzingisa.

Ławka rezerwowych: Ben Simmons, Bradley Beal, Victor Oladipo, Al Horford, Andre Drummond + Kemba Walker, Joel Embiid

Tylko Walker zagrał rok temu w meczu gwiazd, co pokazuje zmianę warty oraz wypełnienie miejsca, które powstało po odejściu zawodników, o których pisałem na początku

Zachód na pewno będzie dysponował większym potencjałem z uwagi na big3 w Houston, Oklahomie oraz gwiazdorski skład Golden State. Jednak za dwa-trzy lata, Simmons, Antetokounmpo, Porzingis, Embiid będą na równi z największymi gwiazdami zachodu, a być może z uwagi na warunki fizyczne nawet wyżej. A wtedy nikt nie powie, że wschód jest słaby.