Przed finałem ligi przegranych

Liga Europy po raz pierwszy od 2009 doczekała się wydarzenia, które interesuje wszystkich, To było dziesięć trudnych lat, na początku był to puchar drugiego rzędu, który interesował jedynie drużyny z Półwyspu Iberyjskiego. W pierwszej edycji do finału doszedł Fulham Londyn, w drugim Sporting Braga i to na prawdę były trudne czasy dla UEFA, która postanowiła zreformować Puchar UEFA. Przełom nastąpił po edycji 2014/15 zakończonej pamiętnym finale w Warszawie. Od tej edycji, zwycięzca Ligi Europy gra w kolejnym sezonie w Lidze Mistrzów, co miało zmienić nastawienie najlepszych. Ci skazani na te rozgrywki, często je odpuszczali, przez co brakowało gwiazd i wybitnych spektaklów. Nie pomagały zasady kwalifikacji, bo od sezonu 2004/04 jeszcze w ramach Pucharu UEFA do rozgrywek dołączały kluby, które zajęły trzecie miejsce w rozgrywkach grupowych Ligi Mistrzów. W teorii miało to uatrakcyjnić rozgrywki, w praktyce mieliśmy ligę przegranych.Własnie od sezonu 2014/15 rozgrywki zaczęły być atrakcyjne. Oczywiście, nadal trafiają się nam przypadki testowania rezerwowych (np. w tym sezonie na rozgrywkach grupowych zakończyły udział RB Lipsk. AC Milan i Olympique Marsylia), ale pozostałe drużyny postanowiły powalczyć. Dlatego w kolejnych rozgrywkach do finału dochodziły drużyny Liverpoolu i Ajaxu, czyli bohaterowie obecnego sezonu Ligi Mistrzów, a triumfowały Sevilla i Manchester United, odpowiednio (wtedy) siódme i szóste drużyny w swoich ligach, a dzięki zwycięstwu skorzystali z przepustki do Ligi Mistrzów. Wyjątkiem było Atletico Madryt w poprzednim sezonie, ale po sensacyjnym odpadnięciu z rozgrywek grupowych grali o uratowanie sezonu.Dzisiaj o uratowanie sezonu gra Arsenal Londyn z Chelsea Londyn. Arsenal po zajęciu piątej pozycji chciałby powrócić do Ligi Mistrzów po dwóch latach przerwy, zresztą zatrudnili eksperta od zwyciężania w tym Pucharze – Unai Emery triumfował z Sevillą trzykrotnie (2013/14, 2014/15, 2015/16). Chelsea po roku przerwy na pewno wróci do Ligi Mistrzów (zajęła trzecie miejsce w Premier League), ale Maurizio Sarri chciałby w końcu wygrać jakieś trofeum. Smaczkami będzie także występ Petra Cecha w swoim ostatnim meczu w karierze zagra przeciwko Chelsea, w której spędził 11 lat, a także Edena Hazarda, który pożegna się z Londynem po sześciu latach.

Moja klasyfikacja najlepszych piłkarzy za sezon 2017/18

Kilka dni temu FIFA ogłosiła nominowanych do nagrody piłkarza roku. W trójce znaleźli się Cristiano Ronaldo, Luka Modrić oraz Mohamed Salah. Wygrał Chorwat, a o tym czy zasłużenie – będzie poniższy tekst.

Ciekawe, jak wiele robi obecny hype i gdzie zgubiono tutaj innych znaczących piłkarzy. Oczywiście, trudno jest wskazać najlepszych piłkarzy, zwłaszcza trzech po bardzo nierównym roku – nie było dominatora, który ligę łączyłby z ligą mistrzów, w której sukcesy odnosiły Real Madryt (trzeci w lidze), Liverpool (czwarty w lidze) oraz AS Roma (trzeci w lidze). Mistrzowie najsilniejszych lig przepadli z kretesem w lidze mistrzów – PSG po pierwszym meczu przegranym 0-3, Barcelona po rewanżu przegranym 0-3 oraz Manchester City przegrany pierwszy mecz 3-0. Niechlubnym wyjątkiem mogą być piłkarze Bayernu Monachium oraz Juventusu Turyn, ale trudno liderów tych drużyn umieścić w trójce. Robert Lewandowski? Mats Hummels? Pablo Dybala? Gonzago Higuain? z perspektywy mundialu wygląda to po prostu słabo, a w/w piłkarze widnieli w różnych jedenastkach.. rozczarowań.

Mundial miał swoich bohaterów – oczywiście Luke Modricia, ale też Ivana Perisica, Kyliana Mbappe, Raphaela Varane’a, Antoine Griezmanna, Edena Hazarda, Romelo Lukaku. Inter Mediolan, Manchester United, Chelsea Londyn. Żadna z tych druzyn nie osiągnęła sukcesu w Europie, w lidze owszem byli wysoko, ale w cieniu innych drużyn. Dlatego wybór w trójce np. Luki Modricia jest dyskusyjny. Owszem otrzymał nagrodę piłkarza turnieju, ale w siedmiu meczach zanotował zaledwie dwie bramki i jedną asystę. Oczywiście był motorem napędowym, grał ogromną liczbę minut z wielką determinacją, ale moim zdaniem nie zasłużył na tę nagrodę. W lidze bramka i sześć asyst, w lidze mistrzów bramka i asysta. Lepiej wyszedł wspomniany Griezmann – mistrz świata, wicekról strzelców z bilansem – cztery gole i dwie asysty, w lidze mistrzów owszem odpadł w grupie, ale w niej zanotował dwie bramki i dwie asysty, w lidze europy zwycięstwo z sześcioma bramkami i trzema asystami, w tym dwie bramki w finale. W lidze Atletico wyprzedziło Real, a Francuz zanotował 19 bramek i 9 asyst. Oczywiście, jeden jest graczem ofensywnym, drugi nie. Ale czy pomocnik, a raczej top3 piłkarz na świecie powinien przez cały sezon mieć tylko jedną bramkę i sześć asyst w lidze? to już taki Pablo Fornals z Villareal, młody, nieznany (jeszcze) Hiszpan zanotował trzy bramki i dziesięć asyst, a nie miał w zespole tak utalentowanych partnerów. Jeśli ktoś przy Modriciu wspomni o Xavim, to w sezonie 2008/09 zanotował on 22 asysty (TUTAJ). Zapytam przezornie, dlaczego Modrić, a nie Varane?

Drugim piłkarzem, który mnie zaskakuje w trójce, jest Mo Salah. Z perspektywy mundialu, to nawet przełknąłbym tego Modricia, ale Egipcjanin to wolne żarty. Oczywiście, finalista ligi mistrzów oraz król strzelców w Anglii, ale bądźmy szczerzy – czy był lepszy od Harry Kane’a? W lidze 32 bramki vs 30 bramek to nie jest wielka różnica, tym bardziej, że Anglik był trzeci, a Egipcjanin czwarty ze swoim klubem. W lidze mistrzów 10 do 7, tutaj oczywiście wielki sukces Liverpoolu, ale Harry Kane odpadł w 1/8 finału i nie miał dodatkowych pięciu spotkań. Skoro w przypadku Modricia liczy się mundial, Anglik wygrywa w golach 6 do 2 (plus król strzelców), jednocześnie prowadząc Anglię do najlepszej czwórki vs drużyna, która przegrała wszystkie trzy mecze, w tym z Arabią Saudyjską.

Cristiano Ronaldo w mojej ocenie był najlepszy. To on był fundamentem zwycięstwa Realu w lidze mistrzów strzelając 15 bramek, to on miał najbardziej spektakularny występ na mundialu strzelając Hiszpanii trzy gole (TUTAJ), wreszcie nawet w przegranej przez Real lidze strzelił 26 bramek. Ktoś może powiedzieć, że liczby nie oddają wszystkiego w takich plebiscytach. Proszę, niech zerknie wtedy na ostatnich zwycięzców czy byli to zawodnicy defensywni, czy ci, którzy popisywali się nadludzkimi liczbami. Konkurować z Cristiano może Leo Messi i to też zaskakujące, że nie ma tego piłkarza w trójce najlepszych. Mówimy tutaj o laureacie złotego buta, dla najlepszego strzelca w Europie, a w lidze dołożył do tego 12 asyst, zresztą w krytykowanej w lidze mistrzów Barcelonie zdobył sześć bramek i dwie asysty.

Dlatego moja klasyfikacja najlepszych piłkarzy za sezon 2017/18 wygląda następująco:

  1. Cristiano Ronaldo
  2. Leo Messi
  3. Antoine Griezmann
  4. Luka Modrić
  5. Harry Kane
  6. Mo Salah
  7. Eden Hazard*

*) gdyby zamienić drabinkę Belgii z Chorwacją, wszyscy mówilibyśmy o Edenie a nie Luce.