[Prognoza] Wolni agenci 2019

Za rok rynek wolnych agentów eksploduje, bowiem ilość zawodników formatu All-Star i kilku super-starów zmieni układ sił w NBA. Poniżej pierwsze przewidywania odnośnie możliwych kierunków dla zawodników. Te najgorętsze nazwiska najczęściej parowane będą z LeBronem Jamesem i Lakers, ale nie zmieszczą się tam wszyscy, nawet biorąc kontrakt DeMarcusa Cousinsa w Warriors 5,3 mln $ /1 rok.

  1. Kevin Durant – zostanie w Warriors, po zdobyciu trzeciego z rzędu tytułu MVP Finałów. Chciałbym zobaczyć KD w innej drużynie (TUTAJ o Sixers), ale tylko brak mistrzostwa może ten zespół rozbić. Połączenie sił z LeBronem Jamesem lub powrót do Teksasu, gdzie studiował i związanie się np. z Mavericks, to rozbudza wyobraźnię.
  2. Kawhi Leonard – Toronto wygrało wymianę (TUTAJ), pozyskując gracza formatu top5 ligi. Kawhi nie chce grać w Kanadzie, ale nie sądzę, aby stracił drugi sezon z rzędu na ławce strzelając fochy. Wszystkie znaki mówią, że Kawhi wyląduje w Lakers, w grze będą Raptors (Kawhi ma opcję na rok) oraz Clippers, bo często powtarza się kierunek dla tego zawodnika jako „Los Angeles”, a nie „Lakers”.
  3. Kyrie Irving – odszedł, aby zostać liderem. W kluczowych momentach sezonu był kontuzjowany, dzisiaj chce wrócić, ale Celtics nie zagwarantują mu roli pierwszego strzelca, jak choćby sezon wcześniej. Rozkwit talentu Jaysona Tatuma oraz powrót Gordona Haywarda oznaczać będzie dla Celtics nowy kierunek + wymienność pozycji w ataku i obronie (jeszcze jest Jaylen Brown). Podobno najbliżej Uncle Drew są Knicks, mówi się o Nets, a czarnym koniem mogą być Charlotte Hornets, czyli stan, gdzie studiował oraz klub MJa, który po zakończeniu współpracy Jordan Brand z Kawhi Leonardem, chętnie przygarnie Irvinga. W Celtics pod nieobecność Kyrie, bardzo rozwinął się Terry Rozier, dlatego Kyrie nie będzie miał przewagi negocjacyjnej z Dannym Ainge`m.
  4. Jimmy Butler – nie ma chemii w Wolves (TUTAJ) i skoro nie zdecydowano się na oddanie Karla Anthony Townsa, odejdzie Jimmy, który wielokrotnie źle się wypowiadał o etyce pracy KATa i Andrew Wigginsa. Kierunkiem mają być Lakers lub Nets, czyli znowu będziemy mieli rywalizację LeBrona z Irvingiem.
  5. Klay Thompson – urodził się w Los Angeles, więc naturalnie spekuluje się o grę w klubie, gdzie dwa mistrzostwa NBA zdobył jego ojciec, Mychal Thompson. Klay sam powtarza, że nie chce odchodzić, więc pozostanie w Oakland .
  6. Al Horford – na pierwszy rzut oka, nie powinien nigdzie się ruszać, tylko dokończyć karierę w Celtics i poczekać, na zastrzeżenie numeru 42. Problemem będzie wiek Horforda, bo 33 latek będzie oczekiwał kontaktu 30 mln $/rok, najlepiej na kilka lat. Danny Ainge będzie miał kolejny problem, z tą różnicą, że za Irvinga ma zastępstwo, a za Horforda nie. Kilka klubów, w tym Lakers byliby zainteresowani doświadczonym podkoszowym, który rozciąga grę i świetnie broni.
  7. Kemba Walker – na niekorzyść dla niego, w NBA większość drużyn ma już dobrej klasy rozgrywającego lub młodego/zdolnego z draftu. Perspektywa sparowania Walkera z Victorem Oladipo w Indianie lub z Donovanem Mitchellem jest kusząca, ale podobno dobrze mu w Charlotte.
  8. DeMarcus Cousins – przed kontuzją, najprawdopodobniej nie ruszałby się z Pelicans. W jego przypadku, pewna będzie zmiana klubu w lecie, gdyż Warriors nie będą mu mogli zaproponować większego kontraktu niż 5,3 mln $ / rok. Na pewno dobrym centrem będą zainteresowani Lakers, z pozostałych drużyn, ciekawie wygląda połączenie Cousinsa z Mylsem Turnerem i Oladipo.
  9. Khris Middleton i Eric Bledsoe – Bucks w lecie odpuścili Jabari Parkera, aby zatrzymać tę dwójkę. Dla nich to też sezon prawdy, Middleton idzie do góry, Bledsoe nie, ale przyjście Mike`a Budenholzera na pewno pozwoli rozwinąć tych dwóch zawodników.

W przypadku Karl-Anthonego Townsa oraz Kristapsa Porzingisa – jeśli obecne ich kluby zaproponują im maksymalne kontakty, nawet nie spojrzą na inne drużyny.

Finały konferencji, czyli czas rewanży

Zakończone półfinały konferencji zakończyły etap zaskakiwań w NBA. Przez cały sezon mieliśmy zmiany w tabeli, grę ponad stan i rozczarowania – zespołowe i indywidualne. Podobnie wyglądała pierwsza runda i odpadnięcie wyżej rozstawionych Portland Trail Blazers oraz Oklahoma City Thunder. Ostatecznie w finale konferencji zarówno wschodu, jak i zachodu spotkają się drużyny, które typowaliśmy do finału przed sezonem – Celtics z Cavaliers oraz Rockets z Warriors.

Pojedynek drużyny z Bostonu z LeBronem Jamesem niestety z uwagi na kontuzję liderów Celtics (Kyrie Irving i Gordon Hayward) nie zapowiada się tak, jakby mógł. Cavaliers po znokautowaniu rozstawionych z jedynką Raptors, idą po swoje, czyli czwarty z rzędu finał ligi. W Bostonie mimo osłabień, są rewelacją play-off, a eksperci typowali ich odpadnięcie zarówno z Bucks jak i Sixers. Celtów prowadzi  nieformalnie najlepszy trener NBA Brad Stevens,  który ma do wyrównania porachunki za poprzednie play-offy, podobnie jak Al Horford, który rekordowo przegrywa z Lebronem Jamesem:

Brad Stevens vs Lebron James 1-8
Al Horford vs Lebron James 1-16

W drugim spotkaniu jest jeszcze ciekawiej:

Chris Paul vs  Stephen Curry 4-3
Chris Paul vs Kevin Durant 2-4
James Harden vs Kevin Durant 2-4
James Harden vs Stephen Curry 2-8

Chris Paul po pamiętnej serii z 2014 w pierwszej rundzie jest z Warriors na plus. Wtedy to, 4-3 górą byli Clippers z CP3 i Griffinem, a Warriors byli dopiero młodym perspektywicznym zespołem, z obecnymi gwiazdami Currym, Thompsonem i Greenem. Po tamtej porażce Warriors wygrali 11 z 12 serii, a tą jedyna były finały 2016 z Lebronem Jamesem. Kosmos.

W obu parach faworytami są ubiegłoroczni finaliści, ale to Celtics i Rockets mają przewagę własnego parkietu. Sezon regularny, czyli etap zaskakiwań się jednak zakończył.