Za chwilę rozpocznie się Suzuki Puchar Polski #plkpl

Za chwilę rozpocznie się Suzuki Puchar Polski w koszykówce, coroczna impreza skupiająca wokół siebie osiem najlepszych drużyn sezonu regularnego lub jak kto woli siedem i gospodarza. Klarowne zasady, czyli odpowiednio wcześniej trzeba się zakwalifikować i rozlosowana wcześniej drabinka, która sprzyja atrakcyjności tym rozgrywkom ,które co roku obfitują w ciekawe mecze. We wspomnianej drabince nie ma rozstawienia ,więc zarówno w parze ćwierćfinałowej lub po jednej stronie mogą się spotkać faworyci rozgrywek. To także jeden mecz, w którym wszystko może się zdarzyć, co w sezonie covidowym będzie z różnym skutkiem sprzyjało i przeszkadzało drużynom. W odróżnieniu od sezonu regularnego gdzie gra się mecz i rewanż z wszystkimi rywalami, a takze playoff gdzie gra się do trzech lub czterech zwycięstw tutaj często decyduje tzw. dyspozycja dnia.
Suzuki Puchar Polski 2021 ma jednego faworyta Enea Zastał Zielona Góra, drużyna która dokonuje rywali w Energa Basket Lidze oraz potrafi wygrać m.in. z CSKA Moskwa w lidze VTB . Tyle tylko, że Zastal (wcześniej Stelmet) co roku jest faworytem a w ostatnich pięciu latach wygrał tylko raz ,równiez raz ulegając w finale. Pod nieobecność aktualnego zdobywcy , albo jak w pamiętnym banerze przy którym pozował Stelmet 2017 „zbobywcy” Anwilu Włocławek, a także finalistów poprzedniego turnieju Polskiego Cukru Toruń, droga do zwycięstwa dla podopiecznych Żana Tabaka wydaje się otwarta. Drużyna z Torunia rok temu w półfinale pokonała Stelmet wracając z 52-64 do 72-69 po pamiętnym rzucie za trzy Bartosza Diduszki. Jeśli ktoś ma wygrać z Zastalem to Stał Ostrów Wielkopolski, z którym moze się spotkać w.. półfinale. Może ale nie musi, bo Zastał w ćwierćfinale ma za przeciwnika najsłabszą obecnie drużynie w lidze Asseco Gdynię, a Stał wicemistrza Start Lublin, czyli potencjalnie największy szlagier Aż dziwne , że zdrowe Asseco wyprzedziło w tabeli Kinga Szczecin i Anwil Włocławek.
W drugiej części drabinki mamy wyrównane pary: Legia Warszawa z Treflem Sopot i Śląsk Wrocław ze Spójnia Stargard. Śląsk w pełnym składzie byłby faworytem numer dwa Suzuki Pucharu Polski, ale bez Bena Mccouley’a i Ivana Ramljaka będzie do końca bic się że Spójnią, dla której zwycięstwo w ćwierćfinale byłoby szalenie prestiżowe , w przeciwieństwie do Śląska,który celuje w grę o ligowe medale. Legia z Treflem to także niewidoma, Legia w lidze jest wyżej ale to Trefl ma stabilizację kadrową i może wygrać. Ewentualny półfinał ze Śląskiem byłby dla Trefla wymarzony , bo wygrali oni oba spotkania sezonu regularnego, a rywale nie mają odpowiedzi pod koszem na trio Olejniczak, Omot, Leonczyk. Ale Legia także marzy o sukcesie jaki byłby finał. O zwycięstwie nie ma mowy, choć parząc na triumfatorów z lat poprzednich 2016 Rosy Radom, 2014 Śląska Wrocław czy 2011 Polpharmy Starogard Gdański o wszystkim decyduje jeden mecz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s