Mecz gwiazd NBA 2021 grać czy nie grać

Polscy kibice koszykówki, którzy w latach 90 zaczynali przygodę z NBA mecz gwiazd uznawali za coś specjalnego. Mieliśmy mało transmisji, a raczej retransmisji , bo poza finałami NBA mecz gwiazd był jedynym meczem transmitowanym na żywo. Zobaczyć w nocy przed telewizorem wszystkie największe gwiazdy za jednym razem, rozpalało wyobraźnię i wtedy mecz gwiazd był czymś ,na co się czeka.

Weekend gwiazd ewoluował, dochodziły nowe konkurencje, dodano mecz debiutantów, ale ten wielokrotnie zmieniany nie doczekał się optymalnej formuły doszło i do tego , że konkursy były ciekawsze niz sam mecz. Natężenie spotkań i ich dostępność sprawiała, że posiadając NBA League Passa dostępność do największych gwiazd była na wyciągnięcie ręki. Do tego sam Mecz Gwiazd stał się zbiorem efektowych akcji, wsadów i trójek z dziesięciu metrów. Meczem bez obrony graniem i pod siebie. NBA i nad tym popracowała, zrezygnowała z tradycyjnego podziału na konferencję w samym meczu, bo tylko w głosowaniu było to istotne. Najpopularniejsze gwiazdy ligi wybierały pomiędzy sobą dwunastkę zawodników, tych których lubią, których cenią , co miało zmienić dysproporcje pomiędzy zachodem a wschodem. Eksperyment się udał, chociaż samo wybieranie i komentarze super gwiazd było ciekawsze niż mecz być i może dlatego wprowadzono grę do określonej liczby punktów. Dla kibiców, którzy tęsknią za koszykówka lat 90-tych to nadal był nie to. A realiści powiedzą, że taki mecz nic nie daje. Nikt po latach nie pamięta kto wygrał, nawet statuetka najlepszego zawodnika jest drugoplanowa, dlatego podchody NBA pod obecny mecz gwiazd to ciekawa sprawa.
Podobno chodzi o zapisy w kontraktach graczy i bonusy, za udział w takim meczu. Ale chodzi o wygenerowanie kolejnych zysków dla ligi. Sama liga tym razem jest podzielona, jedni chcą, drudzy nie chcą. Największa postać LeBron James nie chce , co ma wpływ na wizerunek ligi, w której wszystko jest konsultowane. Ligi graczy.
Nowy sezon zaczął się przed świętami, czyli później niż zawsze. Różnicę w terminach miało zlikwidować zmniejszenie meczów o dziesięć ale to dalej ogromna dawka. I wreszcie najważniejsze, bardzo krótka przerwa pomiędzy zakończeniem poprzedniego sezonu i wznowieniem nowego. Dwie i pół miesiąca to prawie dwukrotnie mniej niż zwykle , a głównymi poszkodowanymi co najlepsze zespoły. Dlatego LeBron James chce odpoczynku i spędzenia czasu z rodziną. Dlatego Miami Heat przegrywają częściej niż wygrywają,choć tam dochodzą też sprawy zdrowotne. Zawodnikom obiecano nowy sezon z przerwą w marcu, ale po co oddawać ten czas , gdy można zarobić?
Moim zdaniem w dobie pandemii i napakowanego sezonu jest to niepotrzebne. NBA nie przyciągnie nowych kibiców przed telewizory, nie będzie pełnego zaangażowania, a wizja zarażenia covidem rozpowszechniona na wiele drużyn ,które będzie reprezentowana może spowodować kataklizm rozgrywek. Dlatego jestem za „nie” dla weekendu, ale czuję , że nie pierwszy raz wygrają pieniądze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s