Na koniec Ligi Narodów prowadziliśmy do 75 minuty, ale Holandia była za mocna

Po meczu z Włochami nastroje dookoła kadry Jerzego Brzęczka były fatalne. Kibice mieli dość i w ankiecie na Twitterze 1200 osób życzyło porażki naszej reprezentacji. Oczywiście to nie jest reprezentatywna próba, ale trudno, żeby w ankiecie głosowało 38 milionów Polaków, skoro nawet w wyborach rzadko frekwencja przekracza 50%. Wpływ na atmosferę miała fatalna postawa w meczu z Włochami oraz milczenie Roberta Lewandowskiego bezpośrednio po, które zapamiętaliśmy bardziej nie mecz. Mecz z czterokrotnymi mistrzami świata zakończył się bez oddania strzału, jak się okazało bez taktyki, choć podobno jej nieznajomość wynikał z absencji na dwóch treningach.

Mecz z Holandią zaczął się od niespodzianki – na skrzydłach Kamil Józwiak i Przemysław Płacheta miał wspierać Roberta Lewandowskiego, a w pomocy Grzegorz Krychowiak, Mateusz Klich i Piotr Zieliński. Czyli po test meczach, odkryciach Jakuba Modera i Karola Linettego na koniec roku pojawiło standardowe trio pomocników za kadencji selekcjonera. Czyli Jerzy Brzeczek wybrał swoich żołnierzy na mecz o posadę i czuł otaczającą go presje. Bo nie tylko użytkownicy Twittera mówili o dymisji, ale w kuluarach także dziennikarze. Skoro w marcu gramy już o awans do mistrzostw świata 2022, to nie ma miejsca na pomyłkę. W najgorszym razie, w kilka miesięcy stracimy awans i sam turniej euro, co byłoby ewenementem. W jedenastce znalazł się także ulubieniec selekcjonera czyli Arkadiusz Reca, żołnierz Brzęczka, a nie Bartosz Bereszyński lub faworyt dziennikarzy Maciej Rybus. Wygląda na to, że nawet po fatalnym meczu z Włochami selekcjoner nie zwątpił w gracza FC Crotone.

Już w piątej minucie Lewandowski przyjął piłkę na naszej połowie i odegrał na dobieg do Józwiaka, który z impetem wbiegł w polu karnym i strzelił bramkę od lewego słupka. Szaleństwo, którego nie wymyśliłby największy kibic reprezentacji! Holandia od razu zaatakowała i miała dwie klarowne sytuacje. W 16 minucie Płacheta po podaniu Lewandowskiego na dobieg popędził z prawej stronie i strzelił w prawy słupek. Jeśli Lewandowski nie wiedział, jak ma zagrać kadra z Włochami to z Holandia miał właśnie wykorzystać zagranie piłki na dobieg do młodych skrzydłowych. Holandia w pierwszej połowie miał swoje sytuacje, ratował nas Fabiański lub niedokładność Holandii. W 45 minucie po zgraniu Lewandowskiego głową przed polem karnym ponownie uderzył Płacheta ale za lekko i w środek bramki Tima Krula.

Na drugą połowę weszliśmy bez Lewandowskiego, jak się później okazało takie były ustalenia, bo Lewy nie był w pełni zdrowy po meczu z Włochami. Takie informacje zostały przed meczem bagatelizowane, bo wydawało się to zwykła zasłona konfliktu selekcjoner – kapitan. W miejsce gracza Bayernu Krzysztof Piątek, strzelec bramki z Ukrainą, który z Włochami nie wystąpił. W 46 minucie świetną akcje rozegrał Piotr Zieliński do Piątka, ten do Klicha, a ten do Płachty, który nie trafił w bramkę. Wszystko to działo się w polu karnym z odpowiednim tempem, brawo! Piotr Zieliński zagrał najlepsze spotkanie od dawna, dwie minuty później wypuścił pilne do Arkadiusza Recy, który popędził w pole karne, ale nie znalazł w nim Piątka. Holendrzy wzięli się do ataku najwięcej zagrożenia stwarzali Memphis Depay i Georginio Wijnaldum. Obaj zrobili świetną akcje w 62 minucie, gdy zawodnik Lyonu strzelił w poprzeczkę, ale był na spalonym. Niestety dalej atakowali Holendrzy i ciśnienia w 75 minucie nie wytrzymał Bednarek, który przewrócił w niegroźnej sytuacji Wijnalduma. Karnego wykorzystał Depay. Osiem minut później po rzucie rożnym Steven Berghuis właśnie Wijnalduma nie upilnowali Piątek, i straciliśmy druga bramkę.

Zaskakująco Brzeczek obronił się przegraną z Holandią. Prowadził przez 70 minut, stwarzał sytuacje i to niezupełnie zdrowym Lewandowskim. Dobrze działał duet Józwiak – Płacheta, gra była dużo lepsza niż z Włochami, choć wynik powinien być surowszy. Należy jednak zaznaczyć, że Holandia to drużyna z niższej półki niż trzykrotni mistrzowie świata. Mecz pokazał, że przy odpowiednim ustawieniu jesteśmy w stanie stwarzać sytuacje. wyróżnić trzeba Jóźwiaka (zwycięzca jesieni), Zielińskiego i Płachetę.

Na koniec o oczekiwaniach – jesteśmy po ośmiu meczach, w których przetestowano wielu zawodników, głównie w ustawieniu 1-4-3-2-1. Mieliśmy huśtawkę nastrojów – we wrześniu było fatalnie, w październiku liczyliśmy na nowe twarze, a w listopadzie atmosfera jest okropna. Z Włochami i Holandia zdobyliśmy w czterech meczach punkt i jedna bramkę. Wygraliśmy dwa razy z Bośnią, raz z Ukrainą i raz z Finlandią, ale wyniki były dużo lepsze nie gra. Gdy przegrywaliśmy, poza ostatnim meczem z Holandią, Polacy nie potrafili stwarzać sytuacji z najlepszymi. Pokazała się młodzież, mamy fajny szeroki skład 30 piłkarzy do wyjazdu na Euro 2021, ale trudno oprócz Glika, Bednarka, Recy, Krychowiaka, Jóźwiaka i Lewandowskiego znaleźć pewniaków do jedenastki. To niekoniecznie zaleta, bo w dwóch ostatnich spotkaniach jedynie w/w szóstka zagrała 75% dostępnych minut. Mecz z Ukrainą był ostatnim towarzyskim przed Euro i może w jednym spotkaniu eliminacyjnych Mundialu 2022 trafimy na slaby zespół, przy którym będzie można przetestować nowy wariant.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s