Śląsk dogonił Legię, a zwycięstwo zapewnił dwoma blokami w ostatniej akcji Ramljak

Spotkanie czwartego Śląska Wrocław z wiceliderem tabeli Legią Warszawa to hit Energa Basket Liga, mimo braków w zespołach, w Legii – Jakub Karolak, Earl Watson i Michał Sokołowskiego, który odszedł 15 października do De’Longhi Treviso. Śląsk do meczu przystępował bez Jakuba Musiała, Kacpra Gordona, Kacpra Marchewki i Tomasza Żeleźniaka. Po raz pierwszy w szerokim składzie zameldował się Szymon Walski, który ostatecznie nie wyszedł na parkiet. Śląsk zaczyna piątką: Strahinja Jovanović, Kyle Gibson, Ivan Ramljak, Michał Gabiński i Akos Keller. Po raz pierwszy znajduje się w niej nowy nabytek Gibson, a oprócz Stewarta nie ma w niej Aleksandra Dziewy. Mecz Śląsk z Legią to przede wszystkim pojedynek Jovanovicia z Justinem Bibbinsem, najlepszym rozgrywającym EBL. Śląsk zaczął nerwowo, nie trafił Ramljak i Gibson, stracił piłkę Gabiński. Legią punktuje po ataku pozycyjnym oraz po kontrze i prowadzi 6-0. Odpowiada Ramljak akcją indywidualną oraz po przechwycie Kellera. Niezrozumiale jak wysoko Bibbinsa kryje Jovanović, co Amerykanin wykorzystuje trójką. Lega z kolei nie radzi sobie z Ramljakiem, który trafia trójkę i jest aktywny pod koszem. Legia dobrze gra z dystansu, trafiają Grzegorz Kulka za dwa i Dariusz Wyka za trzy i Śląsk przegrywa 7-14. Stewart zmienia zupełnie niewidocznego Gibsona.  Kulka ogrywa plecami Dziewę, a następnie zabiera piłkę Mateuszowi Szlachetce, który fauluje go niesportowo. Legia odskakuje na dziesięć punktów. Wrocławianie pchają się pod kosz, ale Ramljak i Gabiński oddają niedobre rzuty. Próbuję przedzierać się przez obronę Jovanović i Szlachetka, a w odpowiedzi Legia wykorzystuje błąd przy próbie pick and rolla i Wyka pozostaje sam z koszem. Przewagę zmniejsza rzutem za trzy Gabiński i Śląsk przegrywa 16-19.
Druga kwartę Śląsk zaczyna znowu od niecelnych rzutów Gibsona za trzy i zablokowanego wejścia Jovanovicia. Odpowiada za trzy błyskawicznym rzutem za Przemysław Kuźkow. Dobrze gra Dziewa z Wyką plecami, ma przewagę techniki. Na siłę próbuje grać Stewart – rzuca, wchodzi na kosz, ale w końcu trafia trójkę. Świetnie odpowiada Bibbins wejściem pod kosz nad Dziewą i rzutem za trzy. Jovanović chce odpowiedzieć, ale nie trafia. Po czasie dla trenera Vidina pierwsze punkty z gry w 15 minucie meczu zdobywa Jovanović. Znowu źle broni Śląsk pick and rolla i trafia Kulka po asyście Jamela Morrisa. Śląsk ma problem, bo Legią gra proste akcje, ale dokładnie, a w dodatku trzecie przewinienie notuje Ramljak na Wyce. Słaby fragment Śląska, nie trafia pod koszem Dziewa, zawodnicy nie trafiają za trzy, a w kontrze nie kończy akcji faulowany Gibson. Trafia Morris, który chętnie oddaje rzuty. W ostatnich trzech minutach Legią bez punktu, a Śląsk zmniejsza stratę tylko z osobistych do 29-33. Legia zatrzymała atak pozycyjny Śląska, wyłączony jest Jovanović (1/6 z gry), który podejmuje złe decyzje i Śląsk zdobywa zaledwie 16 i 13 punktów w dwóch kwartach, słabo rzuca 10/33. Legią z kolei nie zebrała żadnej piłki w ataku, ale zaskakująca jest przewaga w asystach 2-10 dla Legii.
Trzecia kwarta zaczęła się od niecelnych rzutów spod kosza, Legią wykorzystuje podkoszowych Kulkę i Wykę (11 pkt), trafia trójkę Bibbins, wchodzi na kosz i w ekwilibrystyczny sposób zdobywa punkty Morris. Szybkie 0-9 i czas w trzeciej minucie trzeciej kwarty dla trenera Olivera Vidina. Po przerwie trafia dwa razy po zbiórce w ataku Dziewa, Śląsk ma przewagę pod koszem, ale nie potrafi tego przenieść na punkty. Dziewa wymusza faul na Wyce, który nie radzi sobie z podkoszowym wrocławian. Po trafieniu z rogu Gabińskiego mamy run 7-0 dla Śląska i czas dla Wojciecha Kamińskiego. Śląsk po trafieniu Gabińskiego ma zaledwie 29% z gry, nie gra szybko i zdobywa punkty po zbiórkach w ataku i trójce Gabińskiego z rogu. Legia po przerwie nie gra dobrze w ataku, rzuca przez ręce, ma wymuszony błąd i po osobistych Ramljaka już 41-42, a po faulu na zasłonię trafia Ramljak i Śląsk prowadzi! 14-0 dla Śląska grającego Szlachetką bez Jovanovicia. Odpowiada akcją 3+1 Bibbins po faulu Szlachetki. Dwie kolejne akcje trafia Dziewa. Śląsk gra piłkę pod kosz Jakub Sadowski nie jest w stanie bronić, a podkoszowy wrocławian ma już 16 punktów. Po trzech kwartach mamy remis 49-49, co jest sporym sukcesem Śląska. Śląsk dalej gra słabo za trzy 4/19, a Legią nadal bez zbiórki w ataku. Z asystami jest lepiej, ale Jovanović zdecydowanie przegrywa pojedynek z Bibbinsem, na razie 4 punkty i 1 asysta vs 17 punktów i 4 asysty.
Początek czwartej kwarty w ataku jest nieudany dla obu drużyn, przez dwie minuty mamy festiwal nietrafionych rzutów przez liderów. Wraca Dziewa, a Legia zbiera pierwsze dwie piłki w ataku. Morris trafia trójkę, odpowiada Dziewa po asyście Gibsona. Jovanović jest za blisko Bibbinsa i skoczył legioniście na nogi przy rzucie za trzy punkty, a ten skutecznie trafia trzy osobiste. W odpowiedzi Bibbins fauluje po raz czwarty Stewarta także przy rzucie za trzy, a zawodnik gospodarzy trafia dwa razy. Legia gra obronę strefową, aby Śląsk nie grał każdej akacji pod kosz. Jedna i druga drużyną nie trafia trójek z wolnych pozycji. Przełamuje Stewart i na prowadzeniu jest Śląsk, który gra długo i dostarcza piłkę pod kosz, gdzie faulowany jest Dziewa a Wyka notuje 4 przewinienie. Dobra obrona Legii i Stewart rzuca przez ręce niecelnie w ostatniej sekundzie. Na trzy minuty przed końcem siedzi na ławce słaby dzisiaj Jovanović. Przez ręce trafia Ramljak z ręką na twarzy i Śląsk prowadzi 61-56. Po przerwie dla trenera Kamińskiego wraca Bibbins z 4 faulami.  Nie trafia jednak przez ręce, nie ma pozycji, Śląsk ma wysokich zawodników na niego. Po trafieniu Morrisa ryzykowne podanie Szlachetki i strata Śląska. Nie trafia Wyka na remis za trzy punkty. Na boisku jest dalej Szlachetka, który jest z zespołem dopiero tydzień. Gra duże minuty pod koniec meczu a przecież występując w GTK Gliwice wypadł z rotacji. Na minutę przed końcem Stewart wchodził na kosz na Wykę, który ma cztery faule i trafia. Odpowiada Morris. Niestety Szlachetka podaje w nogi Dziewy, opowiada Grzegorz Kamiński z kontry za trzy i jest remis na 24 sekundy przed końcem. Z połowy wychodzi Jovanović, akcje do końca gra Ramljak najlepszy zawodnik Śląska 1/1 z Kulką, ale zablokował go z pomocy Wyka. Mamy dogrywkę!
Pierwsze rzuty obu zespołów przestrzelone. Piłka do Dziewy, który trafia. Kulkę Blokuje Gabiński, a chwilę później piąty faul Kulki na Stewardzie, który trafia oba osobiste. Mamy także piąty faul Szlachetki na Bibbinsie, który punktuje od połowy trzeciej kwarty tylko z osobistych. Zagapił się Dziewa, który opuścił piłkę w polu trzech sekund i błyskawicznie ją stracił. Po serii nietrafionych Bibbinsa, trafia on 2+1 a Legią wychodzi na prowadzenie. na kosz wchodzi Jovanović i trafia. Bibbins załapał kontuzje mięśniową, ale utykając gra do końca. Na 16 sekund przed końcem jest jeden punkt przewagi dla Śląska. Legia ma cztery sekundy na rozrysowaną akcję z wyjściem po zasłonie Morrisa, którego dwukrotnie (!) blokuje Ivan Ramljak. Legia ratuje się faulem, który jest kwalifikowany jako niesportowy i z osobistych wynik ustawia Elijah Stewart. Śląsk dobrą obroną wygrywa z Legią po wyrównanym meczu.
Śląsk Wrocław – Legia Warszawa 73-68
Punkty dla Śląsa: Dziewa 22, Stewart 19, Ramljak 14, Jovanovic 6, Gabiński 8, Szlachetka 2, Gibson 2, Keller 0;
Najlepszy zawodnik Śląska: Aleksander Dziewa – 22 pkt., 9 zb., 7 FW.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s