Śląsk wygrywa w Radomiu; najlepszy Dziewa, rekordy Gordona i Marchewki

Na wyjazdowy mecz z Hydro Truckiem Radom Śląsk Wrocław przystępował w roli faworyta i to mimo nieobecności Garretta Nevelsa i Jakuba Musiała. Radom ma problemy w tym sezonie ze zdobywaniem punktów i jest najsłabszy w TBL (74,6 przy 81,6 Śląska, który jest ósmy). W pierwszej piątce Śląska bez zmian w porównaniu do meczu z GTK Gliwice: Strahinja Jovanović, Elijah Stewart, Ivan Ramljak, Aleksander Dziewa i Michał Gabiński. W Hydro Trucku Radom nie ma od początku na boisku Bretta Prahla i na pewno będzie to chciał wykorzystać trener Olivier Vidin. Podobno Nevels może nie wrócić do składu, a kontuzja wykluczy go do końca roku, co powoduje konieczność poszukiwania zastępcy. Śląsk zaczął bardzo dobrze od prowadzenia 5-0, a przy stanie 8-4 aż sześć punktów zdobył Dziewa. Śląsk nie trafia z czystych pozycji, stąd bliski wynik. Już w pierwszej kwarcie wchodzi Kacper Marchewka za Ramljaka, zdobywając doświadczenie. To największy wygrany, jeśli można tak określić osłabienie obwodu wrocławian. Nie trafia dwa razy Stewart z czystej pozycji, punktuje jedynie Dziewa i Ramljak dynamicznymi wejściami. Za trzy trafia Filip Zegzuła a wcześniej Dayon Griffin i gospodarze są na prowadzeniu 13-12. Pod koniec zaczął trafiać Stewart, który pod koniec wykorzystał zablokowaną akcje Gordona na Zegzule (!) i kwarta zakończyła się niskim wynikiem 18-15 dla Śląska. Typowa kwarta dla koneserów – Hydro Truck 29% z gry, a Śląsk 0/3 za trzy.

Kacper Gordon zaczął druga kwartę od trójki, w kolejnej akcji po przechwycie pierwsze dwa punkty w TBL ZDOBYŁ Marchewka. Znakomicie wygląda współpraca Śląska ze Śląskiem II, który daje ogranych w drugiej lidze młodych graczy, gotowych do małych minut w ekstraklasie. Dobra akcja Dziewy z Gordonem i Kellera z Dziewą. Śląsk cały czas gra przez środkowych i utrzymuje się kilkupunktowa przewaga. Dziewa ma 13 punktów w 1,5 kwarty. Ramljak w kolejnym meczu robi swoje firmowe wjazdy na kosz. Jovanović (9 strzelec ligi) pierwsze punkty meczu zdobył dopiero w 19 minucie, gdy po przerwie na żądanie w ustawionej akcji trafił z rogu boiska. W dwóch ostatnich akcjach akcji niestety najpierw Dziewa faulował Nickolasa Neala przy wejściu na kosz, potem źle podał przez całe boisko (futbolowe podanie), a na 1.5 sekund do końca Zegzuła trafił za trzy z faulem i wykorzystanym osobistym. Sześć oddanych punktów w osiem sekund i zamiast 11 punktowego prowadzenia tylko pięć. 37-32 i dramatyczna skuteczność gospodarzy 31% z czego 3/15 za trzy, gdyby nie ostatnie punkty jeszcze gorsza. Śląskowi dalej nie siedzi trójka 2/9, dużo też strat, bo aż 9 (7 Hydro Truck).

Trzecią kwartę zaczął od niecelnego rzutu za trzy Stewart, który nie może się wstrzelić. Nie trafia spod kosza, raz faulowany, a raz zablokowany, nie trafia trójki też Ramljak. Mam wrażenie, że gdyby Śląsk mierzył się z ligowym średniakiem, nie wspominając najlepszych ekip, nie prowadziłby w meczu przy takiej słabej dyspozycji. Stewart dalej aktywnie, tym razem celnie z pół dystansu i dobitce. Dziewa radzi sobie w obronie z Prahlem, zostaje też obsłużony przez Jovanovicia. Po trafieniu za trzy Ramljaka na 52-40 trener Robert Witka prosi o czas. Gospodarzom brakuje skuteczności i przerwa niewiele zmieniła. W drużynie z Radomia brakuje klasowych zawodników, którzy występowali kilka lat temu jak Torey Thomas, Mike Taylor czy Michał Sokołowski. Jest niski budżet na graczy zagranicznych, nie ma lidera postaci, które były rok remu Rod Camphor (obecnie KK Krka, poprzedni klub Ivana Ramljaka) czy Obie Trotter (obecnie Polski Cukier Toruń). Trafia Stewart a Prahl notuje swój trzeci faul w ataku i czwarty w meczu, ale zostaje na boisku. Dziewa trafia za trzy, to chcemy oglądać, bo ma możliwości rzucania, ale niezbyt często z nich korzysta. Dla równowagi czwarty przewinienie Akosa Kellera, który tradycyjnie ma problemy z faulami. Dziewa trafia ponownie za trzy i błyskawicznie rośnie przewaga do piętnastu punktów. Ostatecznie kwarta zakończona 62-45.

W ostatniej kwarcie festiwal niecelnych rzutów przez dwie minuty obu zespołów, a rzucanie zaczął od trójki Jovanović, w kolejnej akcji za trzy trafił także Gabiński, który zdobył pierwsze punkty. Ponad dwadzieścia punktów przewagi na siedem minut przed końcem raczej przekreśla końcówkę. Śląsk jest lepszy w każdym parametrze rzutów, bloków, zbiórek. Dwie dobre akcje Neala nieco przewagę zmniejszyło (ma już 14 punktów) co wymusiło przerwę dla trenera Vidina. Po niej na parkiecie ponownie pojawili się Gordon i Marchewka, czyli ogrywamy młodzież i patrzymy z ciekawością czy utrzymają przewagę. W połowie czwartej kwarty za Gabińskiego wchodzi Jan Wójcik a Tomasz Żeleźniak za Ramljaka przy 19 punktowej przewadze, gdy mecz jest rozstrzygnięty. Młodzież zespół plus Akos Keller, który zdobywa punkty z faulem 2+1. Po drugiej stronie mamy straty i niecelnie rzuty gospodarzy, którzy także dogrywają młodzieżą i Zegzułą który trafia za trzy, ale i on siada na ławce. Na boisku melduje się Szymon Tomczak, punktują Gordon (głównie z osobistych) i Marchewka, którzy zaliczają rekordy życiowe w ekstraklasie. Śląsk wykorzystał swoje szanse wygrywając drugi mecz z rzędu na wyjeździe, dzięki przewadze w zbiórkach 42-32. Nie pozwolił rywalom ma trójki i od drugiej kwarty ograniczyli straty rywali.

Hydro Truck Radom – WKS Śląsk Wrocław 67-87

Śląsk: Aleksander Dziewa 21, Stewart 14, Jovanović 12, Gordon 11, Ramljak 10, Gabiński 6, Keller 6, Marchewka 6, Tomczak 1, Jan Wójcik 0, Żeleźniak 0.

Najlepszy zawodnik Śląska: Aleksander Dziewa – 21 pkt., 9 zb., 4 FW.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s