Brzęczek triumfuje z Bośnią, naród bije brawo, a Polska liderem grupy

To, co napisałem w temacie to najkrótsze podsumowanie meczu. Remis Włochów z Holandią przy drugim zwycięstwie Polski z najsłabszym zespołem w grupie, dał nam pierwsze miejsce po czterech kolejkach. Selekcjoner zapytany czy jest zadowolony odpowiedział, że jest. A z tym zadowoleniem bywało różnie, bo wcześniej był zadowolony po słabych meczach, a następnie po fali krytyki nie chciał odpowiadać na te pytanie. Trzeba przyznać, że Jerzy Brzęczek trafił z selekcją, szczególnie w pomocy. Polska potrafiła stwarzać sytuację i zamykać rywali w swoim polu karnym. Nie było momentów jak z Włochami (TUTAJ), były długie minuty, wymiany podań w polu karnym (nawet piętkami) i sporo sytuacji.

Bośnia zaatakowała od początku, niczym Włosi. To niestety jest dobry sposób na naszą kadrę i mieliśmy trochę szczecią, bo wszystko zmieniło się w 14 minucie, gdy wychodzący sam na sam z bramkarzem Robert Lewandowski został faulowany. Czerwona kartka, trochę na wyrost (bo równie dobrze można było dać żółtą) ustawiła mecz. I nie ma się co czarować, że było inaczej. A gdy w 33 minucie zszedł z kontuzją drugi najlepszy piłkarz rywali Pjanić, było po zawodach. Wiadomo, można było bić w mur, ale my mamy Lewandowskiego, mamy Grosickiego i młodzież. Nasz kapitan na początku meczu raził nieskutecznością i śmiało można napisać, że zabrał asystę Jackowi Góralskiemu. Przebudził się chwilę później, gdy jak taran wbiegł w pole karne i zagarnął piłkę od Kamila Jóźwiaka. Druga bramka tuż przed przerwą to znakomita asysta Lewego do Linettego. Ten luz, ta technika, kibice we Wrocławiu widzieli najlepsza wersję naszego kapitana, który w ostatnich latach z różnych przyczyn nie występował na stadionie Śląska, a strzelone bramki były pierwsze na Stadionie Miejskim. A gdy po przerwie podwyższył po podaniu Mateusza Klicha, było po meczu. Choć prawdę mówiąc – po meczu było w 57 minucie, gdy zawodnik Bayernu zszedł z boiska, zmieniony przez Arkadiusza Milika. Bez Lewego nie ma grania i ciężko się patrzyło na atak biało czerwonych. Chciałem, aby sędzia skończył ten mecz szybciej, ale jeśli mieliśmy zostać liderem grupy, trzeba było go oglądać do 93 minuty.

Poza Lewandowskim znakomicie zagrał środek pola – Linetty i Klich zaliczyli asystę, a Góralskiego z niej okradziono. Brawo dla Jerzego Brzęczka za to, że nie przywiązuje się do nazwisk tylko wystawia piłkarzy w formie. Każdy z nich zagrał najlepszy mecz w reprezentacji. Czy Grzegorz Krychowiak i Piotr Zieliński pojadą na Euro w roli ekskluzywnych rezerwowych? Do Euro jeszcze dużo czasu, nie przesadzajmy z osądami.

Góralski podobnie jak Kamil Grosicki to zawodnik lepiej grający w kadrze niż w klubie. Walczak. Może nigdy nie pozbyć się latki przecinaka, ale w kilku akcjach imponował wbiegnięciem w pole karne i grą z piłką. Klich bardzo się rozwinął u Marcelo Bielsy i w końcu widzieliśmy, dlaczego w Leeds jest pewniakiem do pierwszego składu. To jego prostopadła piłka dało Lewandowskiemu czysta pozycje przy czerwonej kartce. Mateusz ma decydujące podanie i jest naszą dychą na Euro. Wiemy też, dlaczego Linetty zanim podpisał kontrakt z Torino był w lecie łączony z kilkoma klubami Bundesligi (Hoffenheim, Schalke, Borussia M’Gladbach, Eintracht Frankfurt) i Serie A (Fiorentina, Bologna, Cagliari Calcio). Nie boję się przyznać, że Karol Linetty był najlepszym zawodnikiem meczu.

Skrzydła i boki obrony zagrały poprawnie, walczył Kamil Jóźwiak, który od momentu debiutu we wrześniu z… Bośnią stał się pewniakiem do jedenastki na Euro. Grosickiemu zabrakło błysku, być może to nie jest zawodnik na każdy mecz. Arkadiusz Reca powrócił do jedenastki i fajnie, że graliśmy z lewym obrońcą. Zapamiętałem go z tego, że miał udział przy bramce Linettego (asysta drugiego stopnia). Tomasz Kędziora mnie nie przekonuje, ale nie popełnia wielkich błędów. Pamiętam przez lata na jego pozycji Łukasza Piszczka i ciężko będzie mi zaakceptować obrońcę Dynama Kijów. Nie ten poziom. Wojciech Szczęsny, Kamil Glik i Jan Bednarek zagrali kolejny poprawny mecz razem, a najlepiej z tego grona zagrał zawodnik Southampton F.C.
Aby zrównoważyć ocenę dodam, że przez 80 minut graliśmy z Bośnią i Hercegowiną z przewagą jednego zawodnika. To ogromna przewaga, bo przeciwnikiem była 50-ta drużyna w rankingu FIFA (jesteśmy na miejscu 19-tym), a nie wirtuozi, z której po 30 minutach zszedł najbardziej kreatywny zawodnik. To zgrupowanie nie może zmienić całkowicie hierarchii w kadrze, bo po meczu opowiadano wiele rzeczy. Liga Narodów została przedefiniowana – już nie jest poligonem na testowanie graczy pod eliminacje Mistrzostw Świata i Euro, bo z Włochami i Holandią w listopadzie mamy grać o zwycięstwo w grupie. Ja jestem zadowolony z tego, że zostaniemy w dywizji A na kolejną edycję, niezależnie od wyniku Niemców. Zakończone okienko meczowe było dla selekcjonera Brzęczka najlepsze w ponad dwuletniej kadencji. Nie można mieć za złe wykorzystywanie słabości rywali.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s