Śląsk basket #5 Przegrana ze Stalą, Na plus niesamowite trójki Stewarta i świetna gra Dziewy w pierwszej połowie #plkpl

Bez kontuzjowanych Akosa Kellera i Maksa Zagórskiego przystąpili Wrocławianie do wyjazdowego meczu ze Arged BMSlam Stalą Ostrów. W pierwszej piątce, w miejsce Węgra zameldował się Olek Dziewa, a obok zagrali Strahinja Jovanović, Garrett Nevels, Ivan Ramljak i Michał Gabiński. U przeciwników nie zagrał James Florence, największa gwiazda drużyny, co jednak można uznać za większe osłabienie grającej w tym sezonie w kratkę Stali.

Początek meczu zaczął się od pojedynków Dziewa vs Josip Sobin, którzy zdobyli pierwsze punkty. Ostrowianie zaczęli agresywnie w obronie, a przy stanie 10-7 Dziewa zdobył wszystkie punkty, co świadczy o dyspozycji zawodnika, ale także świetnej obronie gospodarzy. W tym meczu klucza jest dyspozycja Dziewy z uwagi na kontuzje rzucającej dłoni Węgra. Pierwsze zmiany to Gordon za Jovanovicia i Szymon Tomczak za Dziewę. Młodzi zagrali od razu indywidualna akcje w której nie trafił podkoszowy w łatwiej sytuacji, ale w kolejnej akcji dobił wejście Nevelsa. Dopiero w szóstej minucie Śląsk zdobył pierwsze punkty dzięki komuś innemu niż Dziewa (!). W Stali błyszczy wejściami Taurean Green, który musi wziąć na siebie rzucanie punktów pod nieobecność Florence`a. Vidin robi sporo zmian, pojawia się Stewart i Wójcik, wraca Jovanović, jednak Śląsk nie trafia seryjnie rzutów. Co prawda zbiera, bo o dziwo jest najlepiej zbierająca drużyną w Energa Basket Lidze. W końcu trafia Elijah Stewart, który w ostatnim meczu zagrał znakomicie z Polpharma (33 pkt. 12/13 z gry). Śląsk sporo fauluje – osiem razy w pierwszej kwarcie, głównie za sprawą taktyki Stali, którzy pod nieobecność Kellera grają chętnie pod kosz. Przynosi to skutek, bo pod koniec kwarty Ostrowianie lepiej zbierali piłkę w ataku i prowadzili 18-14. Śląsk jest za trzy 0/2 i nie rzucał wolnych. Nevels, najlepszy strzelec bez punktu.

Druga kwartę zaczął dwoma kolejnymi akcjami Stewart i szybko doprowadził do remisu. Trafił także Dziewa za trzy, ale w odpowiedzi Nevels jest ogrywany przez grającego na kontakcie Smitha. Ostrów ładnie dzieli się piłką, szukając najlepszych pozycji i to pod koszem, gra inaczej niż w poprzednich spotkaniach, nie ma indywidualnych akcji Florence`a. Po dwóch trójkach w ciągu 10 sekund Jakuba Garbacza trener Vidin wziął czas, bo Stal odskoczyła na 30-21. To słabszy moment Wrocławian – najpierw Garbacz był niekryty w stosowanej obronie strefowej, a potem strata Śląska przy wyprowadzeniu piłki z połowy. Wraca Ramljak za Stewarta. Niestety znowu nie trafia Gabiński, ale przełamał się Nevels trafiając pierwsze punkty w 14 minucie meczu. Wrocławianie nie kończą prostych akcji pod koszem, a trafia Chris Smith wykorzystując zmianę krycia i słabszego rywala, choćby w ostatniej akcji Kacpra Gordona. Po trójce Greena Stal odskakuje na 13 punktów, Śląsk po chwili przerwy zdobywa punkty akcją wyizolowanego Dziewy, który walczy z dużo większym Kingiem. Stewart trafia druga trójkę Śląska dopiero w ósmej minucie, trafił także Jakub Musiał za trzy i goście przegrywają do przerwy siedmioma punktami. Stał gra skutecznie (51%) i tym prowadzi do przerwy, mimo 16 punktów Dziewy, jego rekord sezonu.

W drugiej połowie Śląsk zaczął od gry na Dziewę – pod kosz czy z dystansu, nie przyniosło to efektów, bo grać na jednego zawodnika nie sposób. Innym rozwiązaniem są wejścia Jovanovicia pod kosz. Śląsk przestaje zbierać a Stal niemal w każdej akcji ma ponowienie. King zbiera seryjnie nad zmęczonym Dziewą. Nevels jest fatalnie dysponowany, nie trafia w kontrze pod koszem, ewidentnie brakuje jego punktów. 16 punktów przewagi Stali po kolejnej akcji 2+1 Kinga. Brakuje także punktów Ramljaka, jego 0/1 z gry w połowie trzeciej kwarty to bardzo słabo, kompletnie niewidoczny. Znowu trafia Green za trzy przed Jovanoviciem i jest rekordowo 19 punktów przewagi. Śląsk próbuje bronić strefą, z Ramljakiem ustawionym w pierwszej linii. W ataku Strahinja indywidualnie wejściami próbuje zmniejszać przewagę. Vidin zawęził od pewnego momentu rotacje i nie wpuszcza już młodych Tomczaka i Wójcika. Gra trójką pod koszem, wykorzystując wszechstronność Ramljak oraz oczywiście Gabińskiego i Dziewę. Kwartę kończy trójka Nevelsa z dziewięciu metrów z trudnej pozycji, a. przewaga Stali została zmniejszona do 64-52.

Ostatnia kwartę rozpoczął Jakub Garbacz trafiając już piąta trójkę w meczu. Odpowiada wolnymi Dziewa. Jakąś szansą jest czwarty faul Kinga, który ma już double-double. W ataku znowu indywidualnie gra Jovanović, który nie znajduje partnerów tylko na siłę próbuje kończyć akcje. Szóstą (!) trójkę trafia Garbacz i znowu jest 16 punktów przewagi gospodarzy. W kolejnej akcji Dziewa wyautowuje Kinga. Niestety jego zmiennik (zwykle jest na odwrót) Sobin trafia w kolejnych akcjach po nieporozumieniach w obronie Śląska. Długo zajęło Jovanović owi wykreowanie Stewarta, który trafia trójkę. Mamy słabszy fragment meczu, dużo błędów indywidualnych, mało punktów. Nevels także wykreował Stewarta i ten także trafił bez kozła za trzy punkty, dając nadzieję Śląskowi na dogonienie rywali. Po chwili Stewart trafia z dziewięciu metrów na 70 sekund do końca. Tylko pięć punktów straty. A w kolejnej akcji jeszcze raz trafia Stewart za trzy punkty. Cztery kolejne trójki Amerykanina bez kozła i dwa punkty straty na 44 sekundy. Niesamowita forma rzutowa Amerykanina, szkoda, że nie był wcześniej wykorzystywany. Garbacz zostaje zablokowany przez Dziewę, ale przez dwie kolejne zbiórki ofensywne Stali, gospodarze ciągle mają piłkę. Mamy taktyczny faul Dziewy na Sobinie, jedyne rozwiązanie, aby wykreować całą długa akcje. Sobin najpierw trafia a potem Śląsk nie zastawia zbiórki i w głupi sposób traci posiadanie mając trzy punkty straty. Kolejna dziwna sytuacja, gdy po wybiciu piłki z autu Jovanović nie fauluje Smitha tylko czeka (!). Smith jest faulowany przez Nevels i trafia jeszcze jeden osobisty ustalając wynik 76-72. Seria trzech wygranych z rzędu Śląska zakończona. Przegrane zbiórki 34-40 i przespany atak w środku meczu zadecydowały o porażce.

Arged BMSlam Stal Ostrów Wlkp. – Śląsk Wrocław 76-72
Śląsk: Dziewa 23, Stewart 21, Jovanović 12, Nevels 9, Musiał 3, Ramljak 2, Tomczak 2, Gabiński 0, Kacper Gordon 0, Wójcik 0.

Najlepszy zawodnik Śląska:
Aleksander Dziewa – 23 pkt., 8 zb., 6 FW.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s