Śląsk basket #1 Spore zmiany przed sezonem, stawiamy na młodzież

Pierwszy mecz Śląska w sezonie 2019/20 będzie dla kibiców 17-krotnego Mistrza Polski zagadką. Z drużyny odeszło sześciu zawodników z rotacji poprzedniego sezonu, w tym główno-dowodzący Kamil Łączyński i najlepszy strzelec Devoe Joseph. Kadra zmieniła się nie do poznania, a dwójkę znanych szerzej zawodników będzie tworzyć para Jakub Musiał i Aleksander Dziewa – drugoroczniacy, jakby określili ich Amerykanie. Pozostał także trener Oliver Vidin, który był bardzo dobrze oceniony za poprzedni rok przez Prezesa Michała Lizaka oraz ekspertów i kibiców.

Drużyna została zbudowana tak jak chce trener, przy oczywistych ograniczeniach finansowych. Czyli trochę inna sytuacja niż sezon wcześniej, gdy drużynę budował trener Andrzej Adamek, a w trakcie sezonu kadrę przejął Vidin. Na rozgrywanie przyszedł ze Steauy Bukareszt Strahinja Jovanovic, gdzie notował średnio 15.7 pkt. i 4,2 as. przez 31,5 min. Serb został podpisany aż na trzy lata, co ma pokazać długotrwałą wizję trenera i Prezesa, aby nie powtórzyła się coroczna wymiana wszystkich zawodników. Na pewno nie jest to pierwsza linia serbskich rozgrywających ale może na Śląsk wystarczy. Ponadto zespół uzupełnili: Garrett Nevels z G-League, Elijah Stewart z ligi fińskiej (średnie 18 pkt. i 5,2 zb. oraz środkowy reprezentacji Węgier Akos Keller (1+1), który dwa sezony temu był zmiennikiem w Pau-Orthez. Zaskakująca jest jakość podpisanych Amerykanów w stosunku do możliwości drużyny i tutaj na pewno brawo dla Michała Lizaka. Śląsk nie pozyskał żadnego znanego polaka w miejsce Łączyńskiego i Macieja Wojciechowskiego, mamy model 4 plus młodzież ze Śląska. chyba, że „odpali” Artur Łabinowicz, o którym wiemy niewiele – jedynie przynależność do nieznanego uniwersytetu Evansville. To budżetowa opcja, ale Artur ma polski paszport, wiec nie blokuje miejsca zagranicznemu zawodnikowi i został podpisany na dwa lata.

Krajowym liderem ma być Aleksander Dziewa, któremu dobry występ w okolicach double-double pozwoli wyjechać za granicę. To nowoczesny środkowy z rzutem i będzie miał przed sobą prawdziwy test, bo w wieku 23 lat nie będzie taryfy ulgowej w ocenie gry, tak jak w zeszłym roku, gdzie podkreślano przejście z drugiej ligi do pierwszej. A poprawić musi przede wszystkich walkę na desce. Do tego jest Jakub Musiał – zadaniowiec 3+D, którego nieustępliwość ceni trener Vidin. Musiał ma naturalne ograniczenia (jest za niski) ale nadrabia zaangażowaniem. Uczyć się ma przy nim Kacper Gordon, reprezentant kadry młodzieżowej U18, z którym został podpisany 5-letni kontrakt. Łącznikiem na linii trener-zespół, zwłaszcza dla młodych zawodników ma być waleczny Michał Gabiński.

Ponadto zespół tworzy Tomasz Żeleźniak będący w kadrze poprzedniego sezonu oraz nowi – Igor Kozłowski, Kacper Marchewka, Szymon Tomczak, Szymon Walski, Maksymilian Zagórski i Jan Wójcik. Występy tego ostatniego z numerem 10 będą na początku odbierane z ciekawością. Powrót po latach nauki za granicą nie wróży od razu wejścia do rotacji, bo z jakiegoś powodu wrócił, a jego brat Szymon pozostał, jednak jeśli syn ma taką etykę pracy jak Adam Wojcik, w perspektywie dwóch lat może wejść w miejsce wyjeżdżającego Dziewy i 33-letniego Gabińskiego.

Na koniec opisy i typy przedsezonowe:

Adam Romanski, Polsat Sport
12. Śląsk Wrocław
Po odejściu kilku autentycznych gwiazd (wartościowych i widowiskowych) z zeszłego sezonu wydaje się, że wrocławianie mają słabszy skład, co przyznaje nawet trener Oliver Vidin. Dobrą oznaką jest, że dzięki temu zapowiada się na prawdziwą szansę dla bardzo dobrze i licznie prowadzonej w Śląsku utalentowanej młodzieży. Wrocławianie jeszcze wzmocnią się w czasie sezonu, ale jednak dla mnie ósemka byłaby sensacją. Jestem za to pewien, że do play-off wrocławianie wrócą w kolejnym sezonie.

Jakub Wojczyński, Przegląd Sportowy
7. Śląsk Wrocław (w poprzednim sezonie: 7)
Angaż trenera Olivera Vidina w trakcie poprzedniego sezonu był zaskoczeniem, ale efekty okazały się pozytywne, więc nic dziwnego, że teraz miał wolną rękę przy budowie składu i mógł odważnie postawić na serbskiego rozgrywającego Strahinję Jovanovicia. Więcej bałkańskich akcentów jednak nie ma, za to są ciekawe zagraniczne ruchy w osobach ogranych w lepszych ligach Garretta Nevelsa i Akosa Kellera (ten drugi też w kadrze Węgier, z której go znamy). Najważniejszym Polakiem powinien być „drugoroczniak” Aleksander Dziewa, a szansę pewnie dostanie 18-letni Kacper Gordon. Śląsk planuje jeszcze 1 lub 2 wzmocnienia, więc układ sił może się trochę zmienić.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s