Pożegnanie Kobego Bryanta

Niesamowite są zdjęcia i video ze Staples Center, gdzie pożegnali koszykarza bliscy, przyjaciele, koledzy i rywale. Świat stracił ikonę nie tylko sportu, bo wiele rzeczy, które robił Kobe Bryant poza parkietem było doskonałych. W transmisji video, które na koncie twitterowym ESPN śledziło 1,2 mln widzów wspominała go żona, która cytatami o niespełnionym marzeniu zestarzenia się razem i troszczeniu się Gigi w niebie, a ona zajmie się pozostałą trójką dziewczynek chwyta za serce. Michael Jordan płakał jak bóbr, a nigdy nie był znany z roli wielkiego mówcy (raczej mało mówił, po prostu robił, jak hasło przewodnie Nike). Wielki koncern też wypuścili dwuminutowy spot, w którym w fenomenalny sposób uchwycił karierę Bryanta tekstem i migawkami audio, bo wszystko inne mamy we wspomnieniach.

Wielki sportowiec ale także mąż i ojciec, po zakończeniu kariery oddał się rodzinie, która tak go wspierała przez 20 lat gry na parkietach NBA. Nie da się bez zaplecza rodzinnego, spokojnej głowy i poukładania spraw ważnych być tym, kim był Kobe. Jego największą rysą jako zawodnika, to rozpad duetu z Shaquille O’Nealem ale poprzedzony było głośną sprawą o gwałt (który ostatecznie został zmieniony na dobrowolne współżycie) na pracownicy hotelu, która ostatecznie wycofała zarzuty. Podobnie jak później żona Vanessa wycofała wniosek o rozwód. Bryant momentalnie z idola stał się znienawidzonym, rozkapryszonym gościem, który po odejściu Diesela, wypadł nawet z play-off.

Miłość, jaką później otaczał rodzinę, niesamowite obrazki jego i Gigi, które obiegły internet chwilę po śmierci, a sam Kobe jak to powiedział ostatnio Dwayne Wade przy ceremonii zastrzeżenia swojej koszulki, był dla jego pokolenia superbohaterem. Vanessa na ceremonii określiła go mianem MVP tatusiów swoich córek, a Shaq MVP nieba. Kobe był naprawdę kimś wyjątkowym.

Nie było mi z nim po drodze, jako wielki fan Shaqa uważałem go najpierw za przereklamowanego nastolatka, a potem co najwyzej Robinem Batmana. W konflikcie z Shaqiem, stałem po stronie starszego, kibicowałem mu też w wyprawie na Pluton
(wolał grać gdziekolwiek, byle nie w Lakers). A wcześniej, gdy Kobe zdobywał 81 punktów – drwiłem, że oddaje niezliczoną ilość rzutów, że Toronto słabo broni i że to nic nie znaczy. Dopiero mistrzostwo poprzedzone przegranymi finałami z Celtics zmieniło moje postrzeganie o Kobe (ale tylko trochę, bo to zawsze Kobe). Zbiegło się to narodzeniem social mediów jakie znamy, dzięki czemu coraz bardziej widoczne było pojęcie „mentalność Mamby”. Ogromna praca na treningach i wręcz chorobliwe dążenie do doskonałości, doprowadziło Bryanta na szczyt rok po roku. W końcu był MVP jako lider. Wspomniałem o rysie, bo wydaje się, że Lakers z tym duetem powinni mieć i dziewięć tytułów, a nie trzy plus dwa z Pau Gasolem i Lamarem Odomem. Starzejący się Shaq i przejmujący pierwszeństwo Bryant – tego dzisiaj życzyliby sobie wszyscy.

Oczywiście oprócz cofnięcia czasu i samej katastrofy w Calabasas. Dziewięć osób zginęło w locie helikoptera, który zawoził córkę zawodnika na trening. To był sposób na oszczędzanie czasu na dojazdy, aby czas poświęcić rodzinie, a co prorocze – z Vanessą umówili się, że razem nie będą latać. Ponad 300 mln dolarów zarobionych na parkiecie, dużo więcej na inwestycjach poza, wspaniała rodzina, Oskar.. Pieniądze szczęścia nie dają, nie wrócą rodziny 41-letniego idola, któremu honor oddali wszyscy, a który swoją postawa nie tylko jako zawodnik na to absolutnie zasłużył. Ikona. Kobe Bryant #8 #24

  • 5× mistrz (2000–2002, 2009, 2010),
  • 2× MVP finałów (2009, 2010),
  • 1x MVP sezonu regularnego (2008),
  • 18× uczestnik meczu gwiazd (1998, 2000–2016),
  • 4× MVP meczu gwiazd (2002, 2007, 2009, 2011),
  • 11× pierwsza piątka (2002–2004, 2006–2013),
  • 2× druga piątka (2000, 2001),
  • 2× trzecia piątka (1999, 2005),
  • 9× pierwsza drużyna obrońców (2000, 2003, 2004, 2006–2011),
  • 3× druga drużyna obrońców (2001, 2002, 2012),
  • 2× król strzelców (2006, 2007).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s