Śląsk basket #15: statystyki per36, czyli jak zawodnicy wypadają po ćwiartce

O tym, jak zespół wygląda po ośmiu meczach tego sezonu napisałem TUTAJ. Tym razem zajmę się statystycznym ujęciem zawodników – najlepiej to wygląda, gdy ujednolicimy statystyki do 36 minut, aby wyrównać szansę grających więcej i mniej. Nie ująłem w zestawieniu Jakuba Musiała, Michała Jodłowskiego i Tomasza Żeleźniaka, bo zagrali za mało minut, aby mieć dobrą próbę. Pozostała dziewiątka graczy, ale wyjątkowo dodałem także Claytona Castera – rozegrał on więcej meczów niż Danny Gibson i Michaela Humphreya, więc dlaczego nie? Zbulwersowanych, dlaczego wymieniam Castera, a nie Musiała odeślę do liczby minut w pierwszych ośmiu spotkaniach – 75 minut 34 sekund vs 13 minut 37 sekund.

10. Clayton Custer – 11,9 pkt., 2,4 zb., 5,7 as.

Jedyny zawodnik, którego nie ma już w drużynie ma za sobą statystycznie słaby sezon, dodatkowo rzucał za trzy ze skutecznością 28,6%, a przecież być sprowadzany jako egzekutor z NCAA. Dodatkowo aż 5,2 straty i tylko jeden przechwyt – najmniej z niskich zawodników.

9. Danny Gibson – 12,2 pkt., 0,5 zb., 1,8 as.

Rzuca podobnie jak Custer, mniej zbiera i podaje, choć równie często występuje na parkiecie, gdy Kamil Łączyński odpoczywa. Broni się na pewno ilością strat – 0,5 (najmniej w zespole). Trójki ze skutecznością 18,9% to wielki zawód, bo gdy przychodził liczyliśmy na namiastkę tego, co grał w Toruniu. Sceptycy wypominali jego wiek (35 lat), ale regres rzutowy jest ogromny.

8. Michał Gabiński – 10,1 pkt., 5,8 zb,, 2,3 as.

Michał występuje w pierwszej piątce, bo broni lepiej niż Chrabascz, a Humphrey był kontuzjowany, Rzuca przeciętnie 4,1 razy za trzy, co powinno być atutem, zwłaszcza, że statystycznie to 40%. Fatalnie wypada na linii osobistych – skuteczność 20% nie wygląda na profesjonalnego zawodnika. Zaskakująco mało zbiorek tylko jeden wymuszany faul (najmniej w zespole) sprawia, że jedną z pierwszych decyzji nowego trenera powinna być zmiana w pierwszej piątce.

7. Andrew Chrabascz – 10,1 pkt., 5,5 zb., 3,1 as.

Podobna statystyczna linijka jak Gabińskiego, ale lepsza skuteczność za dwa (57%), za trzy (44%) i osobistych (67%). Na minus to, że nie blokuje (0,2 bloku na mecz).

6. Michael Humphrey – 13,1 pkt., 6,6 zb., 1,3as.

O kontuzji, a potem powrocie z kontuzji przeczytałem niemal w każdym tekście o Śląsku. Fakt jest taki, że brakuje mu fizyczności co widać na boisku, gdy inni środkowi go przestawiają, a także statystycznie – mało zbiorek, mało przechwytów (0,8), a największa liczba bloków (1,3 ex aequo z Dziewą) świadczy raczej o słabości drużyny. Słabo rzuca za trzy (30%) i raczej nie powinien tego robić.

5. Aleksander Dziewa – 14,4 pkt., 8,5 zb., 1 as.

Zaskakujący spadek w ostatnich meczach widać w statystykach, zwłaszcza w spadku rzutów za trzy punkty (30%). Dziewa nie podaje, Dziewa fauluje najwięcej (4,2). Coś się złego dzieje od meczu z Radomiem.

4. Devoe Joseph – 19,9 pkt., 3 zb., 2,8

Rzutowo wygląda bardzo dobrze – 61% za dwa i 42 % za trzy, ale im dalej w statystykach, tym gorzej. Zaledwie 1,7 oddawanych osobistych na mecz i przeciętnie 1,6 wymuszanych fauli sprawia, że gra bezpiecznie – nie penetruje, czeka na dogranie.

3. Torin Dorn – 23 pkt., 7,6 zb., 1,1 as.

Najlepszy strzelec drużyny, który rzuca za dwa aż 15,6 rzutów na mecz ze skutecznością 57%, ale powinien jak Dziewa zaprzestać rzucać za trzy (33%). Raczej nie oddaje piłek partnerom, ale przez wejściami na kosz ma drugi wynik wymuszanych fauli (4,9). Drugi także przechwytach 1,8 i najlepszy nasz obcokrajowiec.

2. Maciej Wojciechowski – 19 pkt., 7,6 zb., 2 as.

Trzeci w punktach, drugi (ex aequo z Dornem) w zbiórkach, najwięcej wymuszanych fauli (5,7) głownie z kontrataków w których gra świetnie. Dorzuca do tego jednego bloka w meczu. Skuteczność także bardzo dobra – 59% za dwa, 42 za trzy i 84% z osobistych.

1. Kamil Łączyński – 15,2 pkt., 4,5 zb. 8,5 as.

Największy walczak w drużynie, przez co stracił połowę przedniej jedynki, co widać w ilości przechwytów – jest najlepszy w lidze, a per 36 minut ma ich 3,3. Ostatnio nie może odczarować kosza, bo rzuty ze skutecznością 47% za dwa, 40% za trzy są tylko w porządku, ale Kamil jest zawodnikiem, który najpierw podaje – stąd aż 8,5 asysty w meczu.

Relacje z pozostałych spotkań Śląska:

Śląsk basket #14: o tym, dlaczego Andrzej Adamek został odsunięty z zespołu

Śląsk basket #13: dominacja GTK Gliwice pod tablicami i fatalne rzuty wrocławian kluczem do czwartej porażki z rzędu u siebie

Śląsk basket #12: deklasacja pod tablicami, Trefl zdominował trzy kwarty i zasłużenie wygrał

Śląsk basket #11: mecz ze Spójnią wygrany zrywami, ale liczy się drugie wyjazdowe zwycięstwo

Śląsk basket #10: Danny Gibson za Claytona Custera, czyli Śląsk celuje w play-off

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s