Śląsk basket #11: mecz ze Spójnią wygrany zrywami, ale liczy się drugie wyjazdowe zwycięstwo

Wyjazd do Stargardu to była kolejna okazja do zwycięstwa, po tym jak w poprzedniej kolejce Śląsk zwyciężył w Starogardzie Gdańskim. WKS przystępował do meczu wzmocniony Dannym Gibsonem (TUTAJ), którego rola w drużynie zostanie dopiero zdefiniowana. Śląsk niedawno podejmował w meczach przedsezonowych PGE Spójnię Stargard, ale trudno tamten mecz i skład przełożyć na dzisiejsze granie:

Śląsk Wrocław – PGE Spójnia Stargard 80:76
Śląsk: Torin Dorn 23, Clayton Custer 19, Aleksander Dziewa 8, Kadeem Bats 7, Michał Gabiński 7, Jakub Musiał 7, Norbert Kulon 6, Michał Jodłowski 3, Aleksander Leńczuk 0, Maksymilian Zagórski 0.

Spójnia przed sezonem pozyskała Kacpra Młynarskiego (z Polpharmy Starogard Gdański), Tomasza Śniega (Polski Cukier Toruń), Mateusz Kostrzewski (Arged BMSlam Stal Ostrów), którzy dołączyli do Piotra Pamuły. Niestety zupełnie nie trafiono z obcokrajowcami i poza Raymondem Cowelsem III powini wymienić każdego. Śląsk po rozstaniu jeszcze przed sezonem z Batsem, szykował się do wymiany Custera za Gibsona, Dwie drużyny z bilansem 2-3; zupełnie inne oczekiwania vs rzeczywistość – tak można było reklamować mecz, w którym oprócz Gibsona na boisku miał zadebiutować środkowy Darnell Jackson (w barwach Spójni).

Pierwsza kwarta to popis gry Wrocławian – szybko objęli prowadzenie 6-0, a pod koniec kwarty było już 27-7. Śląsk grał na stojąco i świetnie przechodził z obrony do ataku. Ofensywnie wyróżniał się Devoe Joseph (8 pkt.), pod koszem wygraliśmy blok 2-0 (Aleksander Dziewa i grający po raz drugi w tym sezonie Michael Humphrey) i zbiórkę (12-7). Spójnia zaczęła odrabianie rzutem Pamuły z dziesięciu metrów, a skończyło się 15 punktową przewagą. W drugiej, trafił pierwsze punkty dla Śląska Gibson, ale kilka strat (4), nie trafione rzuty spod samego kosza i wiele niecelnych trójek sprawiło, że na przerwę schodziliśmy z zaledwie jednopunktowym prowadzeniem. Najlepiej do przerwy zagrał Wojciechowski 10 pkt. i 6 zb.

Trzecia kwarta zaczęła się od szybkiego 13-3, dobry okres miał Humphrey (wyszedł po przerwie w miejsce Dziewy), który najpierw po asyście Łączyńskiego prawie wsadził i w kolnej wsadził piłkę do kosza, a następnie, ponownie po asyście Kamila, trafił pierwszą trójkę w sezonie. Bardzo szybko dwoma trójkami Pamuły i jedną Cowelsa odpowiedzieli gospodarze i zrobiło się 46-51. Wtedy najpierw Maciej Wojciechowski zrobił akcję 2+1, a następnie dwie kolejne trójki trafił Joseph (niestety punktowal po raz ostatni w tym meczu) i było 48-60 na trzy minuty przed końcem. Od tego momentu przez trzy minuty Śląsk nie trafił żadnego kosza, trafiali za to Kostrzewski z Młynarskim i na końcowe dziesięć minut schodzilismy z czteropunktowym prowadzeniem.

W czwartej kwarcie znakomicie zaczął Cowels, zdobył szybko siedem punktów i w pewnym momencie Spójnia po raz pierwszy prowadziła w meczu 61-60. Drugie i jak się okaże ostatnie prowadzenie objęli chwile później po rzucie za trzy Pamuły (66-65). Od tego momentu było równo – kosz za kosz, strata za stratę do około czwartej minuty do końca – najpierw jeden osobisty trafił Łączyński, a następnie poprawił trafieniem za dwa. Oczywiście pomogła w tym niemoc gospodarzy – kilka razy nie trafił Cowels (18 pkt, 5 zb.), nie trafiali także Kostrzewski i Młynarski. Dwie trójki w ostatniej minucie Młynarskiego (16 pkt., 9 zb.) pozwoliły zbliżyć się do Wrocławian, ale Śląsk z kolei rzutami wolnymi Łączyńskiego (5/6 w ostatnich 30 sekundach) konsekwentnie odpowiadał.

Na plus zawodnik meczu – Kamil Łączyński, który imponował po obu stronach boiska (14 ptk., 8 zb., 7 as), Devoe Joseph (19 pkt.) oraz Maciej Wojciechowski (17 pkt., 10 zb.). Nie popisał się niestety Torin Dorn – przez niecałe dziewięć minut nie zdobył punktów, zanotował dwie straty i miał +/- na poziomie -19. Debiutant Danny Gibson spisał się przyzwoicie – zdobył 8 punktów, asystę i nie stracił piłki w 20 minut.

PGE Spójnia Stargard – Śląsk Wrocław 79:82
Śląsk Wrocław: Devoe Joseph 19 (5), Mathieu Wojciechowski 17, Kamil Łączyński 14, (1) Michael Humphrey 9 (1), Andrew Chrabascz 8 (1), Danny Gibson 8, Aleksander Dziewa 5, Michał Gabiński 2, Torin Dorn 0.

Najlepszy zawodnik Śląska:

Kamil Łączyński – 14 pkt., 8 zb., 7 as., +10.

Relacje z pozostałych spotkań Śląska:

Śląsk basket #10: Danny Gibson za Claytona Custera, czyli Śląsk celuje w play-off

Śląsk basket #9: Przełamanie z Polpharmą, świetna kwarta Devoe Josepha

Śląsk basket #8: Arka zwycięska za sprawą niesamowitego Bostica i decydujących punktów w ostatniej sekundzie

Śląsk basket #7: twierdza Wrocław zdobyta, zadebiutował Humphrey, ale obwodowi zagrali fatalnie

Śląsk basket #6: z Dąbrowy Górniczej na tarczy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s