Śląsk basket #9: Przełamanie z Polpharmą, świetna kwarta Devoe Josepha

Śląsk pojechał do Starogardu Gdańskiego po trzech kolejnych porażkach i liczył na odbudowanie się w Hali Sportowej im. Andrzeja Grubby, Mecz Polpharmy (0-4) ze Śląskiem (1-3) transmitowała nie wiadomo dlaczego telewizja Polsat, bo nie znajduje powodów, aby taki szlagier oglądać – typowy mecz dla hipsterów swoich drużyn. Pierwsze punkty trafił Maciej Wojciechowski kontynuując dobra formę z meczu z Asseco Arką Gdynia (TUTAJ), ale chwile później trafili za trzy Kamau Stokes i Jonathan Williams i do końca kwarty utrzymywała się przewaga gospodarzy – rekordowo 19-12. Pierwszą kwartę Devoe Joseph, Aleksander Dziewa i Torin Dorn skończyli bez punktu, a wspomniany Williams zdobył ich 10. Śląsk nie trafił trójki, mimo trzech prób Josepha i dwóch Claytona Custera. Kwarta przegrana 24:16 to najsłabszy moment w tym sezonie Śląska – brak koncentracji, proste straty i słaby powrót do obrony. Trudno to nawet tłumaczyć szybkimi dwoma faulami Kamil Łączyński i Aleksander Dziewy, przecież gramy z najsłabszą drużyną w lidze.

W drugiej kilku punktowa przewaga utrzymywała się cały czas, pierwszą trójkę dla Śląska w tym meczu trafił Custer, co okazało się zarazem jedyną w pierwszej połowie (1/9) całego zespołu. Dobrze, że Polpharma w ostatnich 3 minutach nie zdobyła punktu, bo wynik 40-27 po stracie Dziewy oznaczał możliwą kompromitacje i za chwilę zmiany personalne. Przebudził się jednak Joseph, kolejne punkty trafił Chrabascz najlepszy zawodnik do przerwy gości (8 pkt. i 3 zb.). Z kolei debiutujący w tym sezonie Williams w pierwszej połowie zdobył 17 pkt., 6 zb. i 3 as. (w całym meczu 22 pkt., 7 zb., 4 as.) – świetny występ, ale to kolejny po Joshu Bosticu SG, który zdobywa mnóstwo punktów przeciwko Śląskowi.

Trzecia kwarta to popis gry Wrocławian. Co prawda zaczęli od 0-11 po dwóch trójkach Daniela Gołębiowskiego (17 pkt.), jednej Williamsa i trafieniu Stokesa, ale to wszystko na co było stać ich w tym meczu. Od stanu 41-51 do stanu 66-58 w niespełna sześć minut, a w całej kwarcie 7/10 za trzy punkty. W końcu Śląsk odnalazł naturalny luz, który było widać w meczu z Hydrotruckiem Radom. Łączyński, Joseph, Wojciechowski (w kwarcie 11 punktów) i Michał Gabiński trafiali zza łuku, dzięki czemu Śląsk wrócił do gry. W czwartej kwarcie zespól Polpharmy kompletnie się zagubił. Z kolei w Śląsku najlepszy fragment zagrał Joseph autor 17 punktów w kwarcie. Na końcowe pięć minut wszedł Jakub Musiał – nie zapunktował, ale cieszy każda minuta 21-latka, który zanotował przechwyt i zbiórkę, W końcu zwycięstwo i przełamanie trzech porażek z rzędu, Cieszą tylko dwie straty w drugiej połowie i wygrana zbiórka w meczu, do tego świetny fragment Josepha (27 pkt), świetna forma Wojciechowskiego (19 pkt., 7 zb., 5 as) i aż 9 asyst Łączyńskiego. Jedynie Custer i Dziewa byli minusowymi graczami i pewnie dlatego grali najmniej (oprócz Musiała).

Polpharma Starogard Gd. – Śląsk Wrocław 82:99

Śląsk: Devoe Joseph 27 (5), Maciej Wojciechowski 19 (2), Torin Dorn 18, Andrew Chrabascz 10, Michał Gabiński 8 (2), Clayton Custer 7 (1), Aleksander Dziewa 5, Kamil Łączyński 5 (1), Jakub Musiał 0.

Najlepszy zawodnik Śląska:

Maciej Wojciechowski 19 pkt, 7/8 z gry, 7 pkt., 5 as. + 23.

Relacje z pozostałych spotkań Śląska:

Śląsk basket #8: Arka zwycięska za sprawą niesamowitego Bostica i decydujących punktów w ostatniej sekundzie

Śląsk basket #7: twierdza Wrocław zdobyta, zadebiutował Humphrey, ale obwodowi zagrali fatalnie

Śląsk basket #6: z Dąbrowy Górniczej na tarczy

Śląsk basket #5: ostre rzucanie na inaguracje (z Hydrotruckiem)

Śląsk basket #4: co wiemy po memoriale Adama Wójcika

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s