Śląsk basket #8: Arka zwycięska za sprawą niesamowitego Bostica i decydujących punktów w ostatniej sekundzie

Śląsk przystępował do meczu z Asseco Arką Gdynia po dwóch porażkach z rzędu (bilans 1-2), a ewentualna trzecia mocno zmieniłaby plany na awans do play-off. Zniechęciłoby tez to kibiców, których przyszło najmniej w tym sezonie do orbity:

HydroTruck Radom – 1948 widzów
King Szczecin – 2149 widzów
Asseco Arka Gdynia – 1200 widzów

Nie mogła także wczesna pora rozgrywania meczu – 12.30 w niedziele, bo kibiców dzisiaj trzeba zachęcać na przychodzenie na koszykówkę, w dość specyficznym mieście jakim jest Wrocław, który pamięta Śląsk sprzed 20 lat, ma znakomitych żużlowców, ale piłka nożna z wielu względów nie jest na takim poziomie popularności jak w Warszawie, Łodzi, Krakowie czy Poznaniu. Kibiców zainteresują zwycięstwa, zaangażowanie i jeśli znowu powtórzy się trzecia kwarta z meczu z Kingiem Szczecin (druga połowa trzeciej kwarty przegrana u siebie 5-15), w klubie trzeba będzie dokonać zmian. Śląsk przed meczem swoją szansę upatrywał w dwóch rzeczach: braku Phila Greena, przez co Krzysztof Szubarga musi grać ponad 30 minut oraz sensacyjnemu zwycięstwo GTK Gliwice w Gdynia Arena, wskutek mi.in. wyeliminowaniu za faule Lelona Hammondsa, Bartłomieja Wołoszyna czy Devonte Upsona. Arka do meczu przystępowała z Armani Moorem, którego znamy z występów w mistrzowskim sezonie Stelmetu Zielona Góra 2016/17 głownie z dobrej obrony.

Śląsk zaczął stałą piątką: Kamil Łączyński, Dovoe Joseph, Maciej Wojciechowski, Aleksander Dziewa i Michał Gabiński. Po trójce Gabińskiego i po niespełna minucie prowadził 6-2. Jednak Hammons i dwukrotnie Josh Bostic trafili za 3 z trzech rzutów i Arka bezpiecznie prowadziła kilkoma punktami. W Śląsku próbowali odpowiedzieć trojkami, ale mylił się każdy i dopiero druga trójka dla gospodarzy (Dovoe Joseph) padła na minute przed końcem pierwszej połowy. Na boisku widać było, kto jest największa gwiazdą – Bostic zaliczył w tym czasie 12 punktów i 1 asystę. Druga kwarta zaczęła się od odrabiania strat, Śląsk zaliczył nawet run 12-2 i objął bezpieczną przewagę 34-29. Następnie gra się wyrównała, a gdy Śląsk ponownie odskoczył, dwie trójki trafił Bostic. Ostatecznie przegrywaliśmy tylko jednym punktem do przerwy, a po przerwie gra i wynik nie uległ zmianie. Bardzo dobry tego dnia Maciej Wojciechowski po koniec trzeciej kwarty także trafił dwie trójki w dwóch kolejnych akcjach, co niespodziewanie dało prowadzenie przez ostatnią kwartą. W niej kosz za kosz, do trójki Moore’a, który w 35 minucie dał prowadzenie 75-73. Od tego momentu jak się okaże, Śląsk już nie zdobył prowadzenia, a wynik trzymali trójkami ponownie Wojciechowski (27 pkt. 8 zb.) oraz Gabiński (8 pkt., 7 zb.). Zawiódł Joseph (15 pkt.), który nie trafił w czwartej kwarcie żadnego punktu, pudłując m.in. ważną trójkę na 12 sekund przed końcem. na szczęście po zbiórce w ataku Łączyńskiego i jego akcji 2+1 był remis. Orbita czekała na takie emocje, po kilku latach rozbratu z koszykówką – 6 sekund i remis na tablicy. Profesorsko rozegrana akcja przez Szubargę z Upsonem dała pewne punkty pod koszem i zwycięsctwo Asseco Arki. Wrocławianie mogli faulować, gdyż mieli trzy drużynowe przewinienia i Arka grałaby z boku, ale faulowali skutecznie dopiero po końcowej syrenie. Na plus należy odnotować wspomnianego Wojciechowskiego i Łączyńskiego (16 pkt., 4 zb., 6 as., 3 prz.). Na minus postawę podkoszowych którzy przegrali zbiórkę 33-41 oraz nie zablokowali ani jednego rzutu. Zawiódł także Clayton Custer 1/6 w 17 minut i Andrew Chrabascz bez punktu i 3 zb. w 24 minuty. Dla Arki Świetne zawody rozegrali Bostić (33 pkt., 7 zb.) i Hammonds (12 pkt., 10 zb.).

Śląsk Wrocław – Asseco Arka Gdynia 83:85
Śląsk: Maciej Wojciechowski 27 (4), Kamil Łączyński 16 (2), Devoe Joseph 15 (2), Aleksander Dziewa 8 (2), Michał Gabiński 8 (2), Torin Dorn 7, Clayton Custer 2, Andrew Chrabascz 0.

Najlepszy zawodnik Śląska:

Maciej Wojciechowski – 27 pkt., 9/14 z gry, 8 zb.

Relacje z pozostałych spotkań Śląska:

Śląsk basket #7: twierdza Wrocław zdobyta, zadebiutował Humphrey, ale obwodowi zagrali fatalnie

Śląsk basket #6: z Dąbrowy Górniczej na tarczy

Śląsk basket #5: ostre rzucanie na inaguracje (z Hydrotruckiem)

Śląsk basket #4: co wiemy po memoriale Adama Wójcika

Śląsk basket #3: dwa sparingi z Pardubicami i trzech debiutantów

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s