Koszykarski Śląsk – meldunek 6: z Dąbrowy Górniczej na tarczy

Drugi mecz sezonu regularnego Śląsk zaczął piątką: Kamil Łączyński, Devoe Joseph, Mathieu Wojciechowski, Aleksander Dziewa i Michał Gabiński, Dla Wojciechowskiego i Gabińskiego był to powrót do Dąbrowy Górniczej, w której grali w poprzednim sezonie. Dąbrowa Górnicza podobnie jak Śląsk, rozpoczęła sezon od zwycięstwa – po dogrywce zwyciężyli GTK Gliwice, a w meczu zdobyli 105 punktów tracąc 102. To zapowiadało nam ostre strzelanie i dobre widowisko. Na początku było słabo – przeciwnicy grali indywidualnie, trafiali dużo rzutów z daleka – nawet z dziewięciu metrów, było widać, ze Gabiński nie potrafi przejmować po zasłonach, za dużo daje miejsca, z kolei gdy wychodzi na obwód, nikt je przejmuje i są łatwe punkty. Jego zmiennik, Andrew Chrabaszcz dobrze broni pod tablicą, jednak nie potrafi rozegrać pick-and-rolla (nie ścina pod kosz), a taką akcje rozegrał choćby Clayton Custer z Gabińskim. Pomysł z rozciąganiem gry widać było od początku, co prawda Łączyński potrafi sobie wykreować pozycję, ale szuka partnerów na sile. Był moment, kiedy co trzy posiadania Śląsk mógł rzucać za trzy punkty wysokimi, którzy oddawali piłkę kolegom, a czasem Aleksander Dziewa wchodził dynamicznie pod kosz, co zwykle kończyło się punktami lub faulem przeciwnika. Niestety zarówno Gabiński jak i Chrabaszcz, nie dają mu zasłon przy wejściach, często stoją wtedy pasywnie na obwodzie, co przekreśla szanse na zbiórkę w ataku. Z drugiej strony Maciej Wojciechowski znakomicie czuje się w szybkich wejściach, więc podkoszowi rozciągając grę, robią mu miejsce. W pierwszej kwarcie Robert Johnson zanotował 9 pkt., 3 zb. i 3 as. i był wyraźnie lepszy od kryjącego go Devoe Josepha, który podobnie jak koledzy zagrali słabo. Znakiem rozpoznawczym była nieudana akcja Śląska czterech na dwóch z kontrataku, po której przeciwnicy zdobyli siedem punktów z rzędu. Na szczęście dla Wrocławian, w tym fragmencie lider gospodarzy Dominic Artis nie zdobył punktu, grał samolubnie, w przeciwieństwie do pierwszego meczu z GTK, kiedy zaliczył 32 punkty, 7 asyst i 4 zbiórki. MKS cały czas zdobywała punkty po rzutach z dystansu (8/11 za trzy w pierwszej połowie, nawet 20-letni Konrad Dawdo trafił dwukrotnie), zdecydowanie za dużo miejsca zostawiali na obwodzie wysocy, którzy przejmując zawodnika po zasłonie dawali za dużo miejsca – Chrabaszcz lepiej radzi sobie przy obronie obręczy, niż trójki, a zgodnie z taktyką trenera Andrzeja Adamka dwóch z trzech wysokich gra zawsze, przy dobrze dysponowanych rywalach Śląsk stracił w pierwszej połowie 49 punktów. W drugiej kwarcie zaczęli zdobywać punkty Amerykanie – Joseph trafiał z dystansu, a Torin Dorn zagrał kilka skutecznych akcji na siłę – obecność tej dwójki oznacza siedzenie na ławce Wojciechowskiego – obecnie nie ma pomysłu na tą trójkę razem na parkiecie. Po raz kolejny okazało się, że Custer to raczej dwójka niż jedynka, bo podwajany traci piłkę na rozegraniu, a z kolei wykreowany trafia za trzy punkty. Połowę przespał Łączyński, bo 3 punkty zdobyte efektownym step back oraz dwie asysty to za mało. Ogółem mało otwartych pozycji, mało zespołowej gry – Śląsk przegrał połowę 44-49.

Druga połowa zaczęła się bardzo dobrze, widać było, że Łączyński chce grać z Dziewą, a w obronie zaczęliśmy odcinać strzelców, choć przebudził się Artis. Odpowiedział Łączyński rzutem za trzy z rogu boiska i dwójką przed Artisem, podobnie jak Joseph zaczął grać jak lider i także trafił z mocnym kryciem. Śląsk zaczął gonić wynik, pomogły w tym trzy faule Bryce`a Douviera i posadzenie go na ławce. Dalej świetnie grał Dziewa, który zbierał, blokował, przechwycił – imponująco jak na debiutancki sezon w Tauron Basket Lidze. Gdy Wojciechowski trafił za trzy, było 67-65 dla WKS, a po wejściu Custera nawet 69-65. Jednak po dwóch głupich stratach Śląska, kwarta skończyła się wynikiem 69-72. Wspomniany Artis na koniec trzeciej kwarty miał 6 punktów i 3 asysty, w porównaniu do meczu GTK czy sezonu 2017–2018 (grał do stycznia) w barwach Czarnych – średnio 15 pkt., 5 zb., i 6 as. słabo. Czwartą kwartę otworzył Łączyński rzutem za trzy, ale przebudził się Artis trafiając dwa razy za trzy punkty. Czwarta kwarta to był koncert gry tego zawodnika, potrafił zabrać piłkę Josephowi, zdobył osiem punktów z rzędu, co oznaczało dużą kontrolę gry. Joseph zmniejszył prowadzenie trójką na pięć punktów, przebudził się także Wojciechowski, który imponuje grając w kontraktach, ale np. za rzadko rzuca za trzy punkty. Gry Joseph w obronie zabrał piłkę Artisowi, z ośmiu punktów przewagi zrobiło się trzy. Gdy chwilę później trzecią trójkę w meczu Bryce Douvier (20 pkt. w meczu), na tablicy wyników było 84-88 i niespełna cztery minuty do końca. Widać było, że Gabiński nie nadaje się na długie granie i pod koniec nie ma siły , zmienił go Dziewa, który zdobył (jak się okaże) osiem z ostatnich dziesięciu punktów Sląska, świetnie wyglądając w pick and rollach z Łączyńskim i Wojciechowskim. Gdy wynik brzmiał 92-94 piłkę stracił Artis (18 pkt. w meczu), którą przechwycił.. Dziewa i od razu podał do Dorna, który chciał zagrać kontratak z Josephem, ale podał wprost w ręce Tavariusa Shine`a na 12 sekund do końca. Sfrustrowany Wojciechowski faulował niesportowo Shine`a (15 pkt. w meczu) i po dwóch trafionych rzutach dalej piłka była po stronie MKS. Po dwóch celnych Roberta Johnsona (20 pkt. w meczu), w odpowiedzi Dziewa ustalił wynik na 94-98.

MKS Dąbrowa Górnicza – Śląsk Wrocław 98:94
Śląsk: Devoe Joseph 18 (4), Aleksander Dziewa 18, Maciej Wojciechowski 14 (1), Kamil Łączyński 13 (3), Clayton Custer 11 (2), Torin Dorn 9, Michał Gabiński 6, Jakub Musiał 3 (1), Andrew Chrabascz 2

Relacje z pozostałych spotkań Śląska:

Koszykarski Śląsk – meldunek 5: ostre rzucanie na inaguracje (z Hydrotruckiem)

Koszykarski Śląsk – meldunek 4: co wiemy po memoriale Adama Wójcika

Koszykarski Śląsk – meldunek 3: dwa sparingi z Pardubicami i trzech debiutantów

Koszykarski Śląsk – meldunek 2: sparingi ze Spójnią i Stalą

Koszykarski Śląsk – meldunek 1: nowy trener, nowy lider i pierwsi Amerykanie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s