Odejście Jamesa Florence`a to duża strata nie tylko dla Arki Gdynia

James Florence po trzech imponujących sezonach w Energa Basket Lidze, opuszcza Polskę i przenosi się do Libanu. Niestety dzisiaj najlepsze polskie drużyny nie są w stanie rywalizować z pensjami nie tylko z zachodnią Europą, ale także krami leżącymi w Azji, które nie kojarzą się jednoznacznie z koszykówką.

Florence zaczynał przygodę z PLK grając w Stelmecie i długo nie grał najważniejszych ról. Odpalił dopiero w finałach PLK 2017 zdobywając mistrzostwo i nagrodę MVP Finałów. Wcześniej nie spełniał oczekiwań i często nie mieścił się w pierwszej piątce drużyny Artura Gronka. W finałach zdobywał średnio 16,4 punktu i 3,2 asysty na mecz, ponadto w jednym z meczów trafił osiem trójek (wyrównując rekord finałów), a w całej serii finałowej 17 trójek przy 50 procentowej skuteczności. W kolejnym sezonie już jako zawodnik pierwszej piątki, najlepszy mecz rozegrał w półfinałach play-off z Anwilem rzucając 34 punkty w tym siedem trójek, którą ostatecznie Stelmet przegrał. To taki typ zawodnika, który najlepiej gra w najważniejszych meczach, dlatego po sezonie sięgnęła po niego Arka Gdynia mająca mistrzowskie ambicje wracając także do europejskich pucharów. Z perspektywy sezonu być może był to błąd, ponieważ w EuroCup zaprezentowała się fatalnie, wygrywając zaledwie jeden z dziesięciu meczów (z Limoges u siebie)  W sezonie regularnym niespodziewanie zdobyła pierwsze miejsce, przed Polskim Cukierem Toruń, Stelmetem Enea BC Zielona Góra i Anwilem Włocławek. James Florence w sezonie regularnym grał świetnie, wizytówką było spotkanie wyjazdowe z King Szczecin, w którym zdobył 35 punktów trafiając 10 trójek, był szóstym strzelcem ligi i zdobył tytuł MVP sezonu regularnego.

Play-offy dla Arki zaczęły się planowo – od dwóch zwycięstw z Legią Warszawa, jednak później zaczęło się coś dziwnego. Być może zmęczenie, rozkojarzenie, ale Legia wygrała dwukrotnie i tylko w tej parze grano decydujący piaty mecz, ostatecznie zwycięski dla Arki. W półfinale z Anwilem, Arka także wygrała dwa pierwsze mecze, ale na początku trzeciego meczu, kontuzji stawu skokowego doznał Robert Upshaw – kluczowy środkowy Arki. Arka przegrała mecz numer trzy, a 38 punktów Jamesa Florence`a w czwartym meczu także nie dało zwycięstwa. Drugi raz musiała grać piąte spotkanie, a w nim Florence zawiódł. Zakończył spotkanie z dziewięcioma niecelnymi rzutami i ośmioma asystami (wszystkie w pierwszej połowie), co finalnie oznaczało przegraną i odpadnięcie, mimo 37 punktów Josha Bostica. Z perspektywy całego sezonu, duet James Florence/Josh Bostic to jedno z najciekawszych zjawisk w lidze od co najmniej dziesięciu lat, co widać w głosowaniu na MVP sezonu regularnego:

James Florence (Arka Gdynia) – 53 głosy,
Josh Bostic (Arka Gdynia) – 38,
Michał Sokołowski (Stelmet BC Zielona Góra) – 21,
Robert Lowery (Polski Cukier Toruń) – 17,
Cleveland Melvin (MKS Dąbrowa Górnicza) – 8,
Aaron Cel (Polski Cukier Toruń) – 5,
Markel Starks (Stelmet Enea BC Zielona Góra) – 1,
Joe Thomasson (TBV Start Lublin) – 1.

Z Gdyni odchodzi zawodnik, który przez trzy lata zdobył mistrzostwo, MVP sezonu i MVP finałów. Ostatnim jego spotkaniem był rewanżowy mecz o trzecie miejsce ze Stelemetem, w którym rzucił 33 punkty. Aby zdobyć medal, Arka musiała odrobić 18 punktów straty z pierwszego spotkania, zwyciężyła 25 punktami.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s