Porto musi iść drogą Ajaxu

Odpadnięcie FC Porto w trzeciej rundzie kwalifikacji to sensacja. Oczywiście, nie jest drużyna na miarę tej z 2004, kiedy wygrywała Ligę Mistrzów, ale to uznana firma, niekiedy najlepsza w Europie spoza pięciu najsilniejszych lig. Porto to nie tylko regularny uczestnik Ligi Mistrzów, to także drużyna, która potrafi wyjść z grupy, czasem nawet z pierwszego miejsca, jak w sezonach 2018/19 czy 2014/2015 oraz dwukrotnie w ostatnich pięciu sezonach dojść do ćwierćfinałów. W rankingu UEFA obejmującym ostatnie pięć sezonów, FC Porto zajmuje 10 miejsce, przed 11 Liverpoolem i 12 Chelsea Londyn.

Portugalia jako czołowa liga Europy ma zapewnione miejsce w Lidze Mistrzów na zasadach 1+1, jest także drugim największym zwycięzca zmiany regulaminu o rozstawieniu drużyn, po Rosji, która w rankingu UEFA jest szósta. Kiedyś mieliśmy ranking, który zestawia drużyny w fazie grupowej od 1 do 32 miejsca i dzieli co osiem, tworząc cztery koszyki. Od sezonu 2015/16 mistrzostwie pierwszych ośmiu lig z rankingu jest umieszczanych w pierwszym koszyku niezależnie od punktów, z zastrzeżeniem, że zwycięzca Ligi Mistrzów i zwycięzca Ligi Europy ma gwarantowane miejsce w pierwszym koszyku jeśli nie jest mistrzem w swoim kraju z czołowych lig, kosztem mistrza siódmej i ósmej ligi. Taka reguła obowiązuje od poprzedniego sezonu, a dopiero od drugiego koszyka decyduje ranking. W tym sezonie będziemy mieli takie drużyny w pierwszych dwóch koszykach:

1) FC Liverpool, Chelsea Londyn, FC Barcelona, Manchester City, Juventus Turyn, Bayern Monachium, PSG, Zenit Petersburg,
2) Real Madryt, Atlético Madryt, Borussia Dortmund, Napoli, Szachtar Donieck, Tottenham Hotspur, Ajax Amsterdam (jeśli awansuje), Benfica,

Tym razem mistrzowie Portugalii i Ukrainy, odpowiednio siódmej i ósmej ligi są weryfikowani na podstawie rankingu, co oznacza grę z najlepszymi od fazy grupowej. FC Porto oczywiście nie ma abonamentu na wygrywanie w Primeira Liga, w ostatnich sześciu sezonach wygrała ją tylko raz (a pięc razy Benfica Lizbona), przez co trafiali w eliminacjach, w tzw. ścieżce ligowej na Lille OSC czy AS Romę, które ogrywali, więc odpadnięcie w tym sezonie z Krasnodarem to katastrofa dla klubu. Oczywiście Porto nie ma problemów finansowych, jest stałym dostarczycielem gwiazd do klubowych gigantów i jeden sezon w Lidze Europy wiele nie zmieni. Może to jednak oznaczać, że źródełko z utalentowanymi zawodnikami wysycha. Podobnie miał kilka lat temu Ajax Amsterdam, który nie grał przez trzy sezony w Lidze Mistrzów, ale zmienił politykę transferową i fantastycznie wrócił na salony w poprzednim sezonie. To może być jedyna droga, bo po sprzedaży Édera Militão za 50 mln euro do Realu Madryt, nie ma w kadrze Porto kolejnego młodego i utalentowanego zawodnika za którego Porto mogłoby zainkasować 30-40 milionów euro.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s