Srebrne pokolenie zaczyna turniej

Każda impreza piłkarska zaczyna się od szlagieru, wtedy wzrasta zainteresowanie, a jeśli przy okazji szlagier okaże się perełką, impreza nabiera tempa i mówią o niej wszyscy. Podczas ostatniego mundialu takim meczem było spotkanie Portugalii z Hiszpanią zakończone wynikiem 3-3 (TUTAJ). Mecz numer cztery jeśli przyjmiemy porządek chronologiczny, sprawił, ze turniej nabrał tempa. Nikogo nie interesowały wcześniejsze zwycięstwa Rosji z Arabią Saudyjską 5-0, Urugwaju z Egiptem 1-0 czy Iranu z Maroko 1-0, liczyły się dramaturgia i

Dzisiaj turniej Copa America zaczynają reprezentacje Argentyny z Kolumbia, czyli dwóch faworytów rozpoczętego wczoraj turnieju. Przy okazji Argentyny pojawia się nazwisko Leo Messiego i jak zawsze, cały piłkarski ślad będzie sprawdzać drogę Argentyny do pierwszego od 1993 (!) mistrzostwa kontynentu. Co ciekawe, w poprzednich pięciu edycjach Argentyna czterokrotnie przegrywała w finale, w tym trzykrotnie po rzutach karnych. Ale o przegranych się nie pamięta.

Tym bardziej, że zwycięstwo Portugalii w Lidze Narodów (TUTAJ), to kolejny argument dla zwolenników talentu Cristiano Ronaldo w dyskusji, który z nadludzi jest lepszy. Leo Messi nic nie wygrał z reprezentacja – głoszą nie tylko zwolennicy piłkarza Juventusu, ale także Brazylijczycy (Pele, Ronaldo) czy nawet rodacy, wspominając boskiego Diego Maradonę. Messi musi wygrać, takie z kolei zdanie słyszymy przed każdymi rozgrywkami od ligowych po reprezentacyjne, bo wygrywać powinni najlepsi. Dzisiaj Messiemu mają ponownie pomóc m.in. Sergio Agüero i Ángel Di María, czyli niespełnione pokolenie. Bo Argentyna mimo wielkich zawodników nie wygrywa wielkich turniejów, dlatego zamiast niespełnionego można nazwać ich srebrnym pokoleniem.

Rozpoczęte mistrzostwa Ameryki Południowej to topowa impreza, choć przez nas głownie z uwagi na porę spotkań traktowana jako impreza drugiej kategorii. Niezasłużenie, bo oprócz dzisiejszych faworytów turnieju zobaczymy m.in. Brazylię, Urugwaj czy obrońców trofeum – triumfatorów z 2015 i 2016 reprezentacje Chile. Stawkę 10 drużyn uzupełniają Japonia i Katar, co nie powinno dziwić, bo w futbolu wygrywają pieniądze. W poprzednich edycjach najczęstszymi gośćmi były reprezentacje Meksyku (10x), Kostaryka (5x) i USA (4x), a w przyszłym roku władze CONMEBOL zaprosili Australię i USA.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s