Jak nie teraz, to kiedy

Jurgen Klopp po raz trzeci w karierze stanie przed szansą wygrania najważniejszego trofeum w Europie, zdobycia ligi mistrzów. Pierwszej szansy w 2013 niewykorzystal przegrywając z Bayernem Monachium 1-2. Był blisko, ale Arjen Robben w 89 minucie przechylił szale. Wtedy prowadzący Borussię Dortmund był underdogiem, podobnie rok temu, kiedy Liverpool spotykał się z Realem Madryt, prawdziwą maszyną do wygrywania Ligi Mistrzów, która zwyciężając Liverpool triumfowała po raz trzeci z rzędu.

Dzisiaj Liverpool jest zdecydowanym faworytem, w końcu w fazie pucharowej wyeliminował kolejno Bayern, Porto i Barcelonę. Zwłaszcza styl zdeklasowania faworyta bieżącej edycji budzi podziw – Liverpool odrobił trzybramkowa stratę z pierwszego meczu (TUTAJ) i został tylko jeden mecz do przejścia do historii. Po latach nikt nie pamięta, kto przegrał w finale, choć w przypadku Jurgena Kloppa trzecia porażka w finale może będzie kolejnym argumentem dla krytyków mówiących o braku trofeum w barwach Liverpoolu.

Jurgen Klopp jest wybitnym strategiem, co pokazują choćby rezultaty pierwszych i drugich meczów tej edycji fazy pucharowej: 0-0, 2-0, 0-3 vs 4-1, 3-1, 4-0. Dzisiaj nie będzie miał czasu odrabiać strat, musi zaatakować od razu fantastycznym trio Roberto Firmino, Mohamed Salah i Sadio Mane. Nie może kalkulować, gdyż od najlepszych trenerów naszych czasów Zinedine Zidane’a, Pepa Guardioli, Carlo Ancelottiego i Jose Mourinho dzieli go tylko zwycięstwo.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s