50 D-Rose w Halloween

Dzisiejszej nocy Derrick Rose rzucił 50 punktów. Wszystko w porządku, tylko nie mamy roku 2010 tylko 2018 – przez ten czas zmieniła się koszykówka, ale przede wszystkim stan kolan Rose’a.

Rose to złote dziecko NBA, pierwszy numer draftu, debiutant roku i najmłodszy MVP za sezon 2010/2011. W mojej ocenie, wtedy nagrodzony nad wyrost (LeBron miał lepszy sezon), ale NBA chciała nowej gwiazdy, kibicowali mu wszyscy no i byliśmy po decision. Nikt nie miał ochoty patrzeć na Miami, a skoro wyrosła nowa siła, docenimy ich. Wszystko się skończyło przez kontuzję lewego kolana (ACL) w pierwszej rundzie play-off przeciwko Filadelfii 76ers w 2012. Rehabilitacja kolana kosztowała go całe rozgrywki 2012/13. W kolejnym sezonie po dziesięciu meczach, operacji wymagała łąkotka w jego prawym kolanie. W sezonie 2014/15 wszystko szło zgodnie z planem do lutego i kolejnej operacji łąkotki w prawym kolanie.

Rose kilkukrotnie wracał do koszykówki, ale w lecie 2018 miał być jej koniec. Miał za sobą kompletnie nieudany epizod w Cleveland, gdzie liczono, że wspólnie z Isaiah Thomasem zastąpi z górką Kyrie Irvinga, a gdy pauzował przez kolejne kontuzję, oddano go do Jazz (Rooney Hood deal). W Jazz nie chcieli z nim rozmawiać, zwolnili go dwa dni później bez rozegrania meczu. Sezon dokończył w Minnesocie, u trenera, którego znał z Bulls. Raptem 25 meczów przez cały sezon regularny, zawodnika tak mocno namaszczonego kontuzjami – to nie mogło się udać. Tymczasem u Toma Thibodeau, miał solidne play-off przeciw Rockets ze średnimi 14,2 punktu 2,6 asysty na mecz, grając przeciętnie 23 minut. To zaowocowało już pierwszego dnia wolnych agentów podpisaniem jednorocznej umowy. Rose o niczym innym nie marzył. Nikt nigdy nie kwestionował jego podejścia do treningów (był wzorem), problemem było ryzyko kolejnych kontuzji.

Dzisiaj D-Rose przebrał się za Derricka Rose’a z sezonu MVP i rzucił 50 punktów. Nie zmienił swojego stylu gry, mimo ewolucji koszykówki, przy tylu punktach trafił jedynie cztery trójki. W porównaniu z ostatnimi wyczynami Stephena Currego (11 trojek i 51 zdobytych punktów) Klaya Thomsona (14 trojek i 52 zdobyte punkty) to przepaść. Rose ma 29 lat i powinien właśnie rządzić tą ligą. Niestety nie będzie. Na szczęście historia 50 punktów w Halloween będzie jedną z historii tego sezonu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s