W Barcelonie i Realu bez fajerwerków

W środę przegrały swoje mecze Real i Barcelona. Jest to o tyle zaskakujące, że po pierwsze rzadko przegrywają, a jeszcze rzadziej w tym samym dniu. Barcelona po beznadziejnym spotkaniu, w którym oddała tylko piec celnych strzałów przegrała z najsłabszym w lidze Leganes 1-2. Leganes wcześniej w pięciu spotkaniach zabrali jeden punkt, wiec rzeczywiście Barca zaliczyła spora wpadkę. Real z kolei grał nieskutecznie i w efekcie przegrał z Sevillą 0-3!

W sobotę dwa największe kluby piłkarskie miały zrekompensować swoim kibicom środę – Barcelona podejmowała Athletic Bilbao, a Real Atlético Madryt. Przeciwnicy owszem renomowani, ale po fiasku w środku tygodnia wszyscy liczyliśmy na fajerwerki. Ich nie było – Barcelona grając bez Leo Messiego zapomniała momentami jak się gra w piłkę. Owszem jego wejście po przerwie rozruszało grę Blaugrany, ale tacy piłkarze jak Luis Suarez, Osame Dembele czy Philippe Coutinho powinni wygrywać mecze również bez swojego kapitana. Plan Ernesto Valverde był odważny i z perspektywy całego sezonu, oszczędzanie Messiego ma sens, ale efekt był mizerny. Uzależniona od Messiego drużyna ostatecznie wyrównała i miała nawet szansę wygrać, ale przyśpieszenie nastąpiło dopiero po wejściu do gry swojego lidera.

Real tymczasem się zablokował. Drugi mecz z rzędu bez zdobytej bramki oznacza tęsknotę za Cristiano Ronaldo już pod koniec września, a więc szybciej niż przypuszczałem (TUTAJ). Brak głównego żądła, mimo świetnego początku sezonu Karima Benzemy i Garetha Bale’a może mieć w efekcie fatalny skutek, tym bardziej, że typowani na jego zastępce przez media – Neymar (7 goli w lidze, Edinson Cavani (5), Kylian Mbappe (4), Robert Lewandowski (3), Eden Hazard (6) czy Harry Kane (5) strzelają regularnie. Po ostatniej kolejce ligi mistrzów po zwycięstwie z Romą, wydawało się, że hierarchia jest rozłożona prawidłowo i da się wygrywać mecze bez Ronaldo. Wielkie mecze pewnie da, ale ta drużyna od lat (z dwoma wyjątkami) nie potrafi wygrać ligi:

2008/2009 FC Barcelona
2009/2010 FC Barcelona
2010/2011 FC Barcelona
2011/2012 Real Madryt
2012/2013 FC Barcelona
2013/2014 Atletico Madryt
2014/2015 FC Barcelona
2015/2016 FC Barcelona
2016/2017 Real Madryt
2017/2018 FC Barcelona

czyli łączyć zwycięstw ważnych z mniej ważnymi. Priorytety Florentino Pereza zostały określone jasno na ten sezon w wywiadzie dla „El Confidencial”:

Priorytetem jest wygranie finału Ligi Mistrzów na Wanda Metropolitano. I najlepiej, gdyby doszło do tego po starciu z Barceloną.

Wracając do soboty, w meczu z Atletico zwłaszcza po przerwie Los Blancos mieli przewagę, jednak, gdy na boisku w drugiej połowie nie zameldował się Bale, kibice zamarli. Na Walijczyka trener Julen Lopetegui chucha i dmucha, bo z jednej strony klub nie wydaje komunikatów, kiedy badania nie wykazują żadnego urazu, ale z drugiej, Bale nie poleciał z drużyną do Moskwy na mecz Ligi Mistrzów z CSKA.

Przed Barceloną i Realem kolejka ligi mistrzów, która w przypadku zwycięstw ustawi grupy. Barcelona na Wembley będzie chciała wybić z głowy awans Tottenhamowi i sprawić, że dołączy on do drużyn, które zakończą ligę mistrzów na fazie grupowej (TUTAJ). Real z kolei jedzie na trudny teren do Rosji (gdzie w poprzednim sezonie Benfica Lizbona uległa 0-2) osłabiony brakiem wspomnianego Bale`a, a także Isco, Marcelo i Sergio Ramosa. Po tym co zaprezentowały ostatnio Barcelona i Real, fajerwerków nie będzie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s