Jimmy drama

Gdy w nocy poprzedniego draftu Bulls wymieniali Jimmy Butlera do Timberwolves za Zacha LaVine’a, Krisa Dunna i siódmy pick, wszyscy byli zgodni – Bulls przegrali tę wymianę i minie kilka sezonów, kiedy wrócą do play-offs. Wolves tymczasem pozyskali zawodnika top15 (TUTAJ), który wspólnie z Karl-Anthony Townsem miał dać pierwszą ósemkę. Przez niemal cały sezon to się udawało, drużyna balansowała między 3 a 6 miejscem (mimo, że Jimmy rozegrał zaledwie 59 meczów), jednak gorsza końcówka (oraz niesamowita konkurencja) sprawiła, że spadli na ósme miejsce, choć do wymarzonego trzeciego brakowało dwóch (!) zwycięstw. Efekt był taki, że zamiast grać z Pelicans (6), zagrali z Warriors (1), co uwypukliło tarcia w drużynie (TUTAJ) – wiadomo, po porażkach dowiadujemy się więcej.

Ostatnie doniesienia z obozu Jimmy`ego Butlera są takie, że poprosił o wymianę, najlepiej z udziałem Knicks, Nets lub Clippers. Ewidentnie szuka wspólnej gry ze swoim przyjacielem Kyrie Irvingiem, ale także kusi go gra u Jerrego Westa w Clippers, być może u boku Kawhi Leonarda. O tym, że nie ma sentymentów w NBA mówił przy okazji wymiany DeMar DeRozan:

Mówią ci jedno, a rezultat jest inny. Nie możesz im ufać. Nie ma lojalności w tej grze. Sprzedadzą cię szybko za tyle co nic. Wkrótce zrozumiecie

dlatego Butler może podzielić los Leonarda i wylądować w miejscu, gdzie nie planował grać. Jest kilka drużyn, które zaryzykują dobry pakiet za drugiego najlepszego two-way playera w lidze.

Mówią, że kto nie ryzykuje, nie pije szampana. Z perspektywy nieudanego transferu Butlera, zastanawiające jest to, gdzie byłaby Minnesota dzisiaj. Po letniej wymianie role dotychczasowych liderów zostały zmniejszone, a pakiet oddany do Bulls był wartościowy. Gdyby nie tamta wymiana, dzisiaj piątkę Wolves stanowiliby Chris Dunn, Zach LaVine, Andrew Wiggins, Lauri Markanen i Karl-Anthony Towns. Młoda, głodna gry drużyna mogłaby zamieszać na zachodzie. Pewnie play-off nie przyszedłby od razu, ale mam przeczucie, że dla Wolves poprzedni sezon to jedynie jednorazowy strzał. Bez swojego lidera (sorry KAT), Wolves mogą stać się znowu przeciętniakami, a jak wiemy frustracja zawodników brakiem sukcesów narasta i żaden All-star nie będzie czekać kilku sezonów na grę o coś. Oczywiście, Towns może rozwinąć swój wielki talent (TUTAJ) do rozmiarów Anthony Davisa i samemu poprowadzić do sukcesów. Nie zapominajmy, że może się też skończyć jak u Kevina Love, czyli druga/trzecia opcja w innej drużynie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s