Sześć dni z ligą narodów

W przyszły czwartek startuje najmłodsze dziecko UEFA i prawdopodobnie kolejna kura znosząca złote jaja. W przeładowanym terminarzu piłkarskim, sprytnym zagraniem (usunięcie meczów towarzyskich) kibic piłki nożnej otrzyma hity, niczym z decydujących meczów mistrzostw Europy. Dotychczas najlepsze reprezentacje spotykały się podczas prestiżowych meczów towarzyskich, ale jakość tych pojedynków była różna. UEFA chce generować kolejne przychody, dlatego utworzyła nowe rozgrywki, da piłkarzom i reprezentacjom statuetkę dla zwycięscy, o którą powalczą najlepsze drużyny w final four. W teorii liga wygląda ciekawie, ale istnieje możliwość, że rozgrywki przekształcą się w zorganizowane mecze towarzyskie, grane rezerwami (TUTAJ).

Ligę Narodów otworzy mecz dwóch ostatnich mistrzów świata Francji z Niemcami. W ostatnich pojedynkach tych drużyn o stawkę mamy remis – najpierw Niemcy idąc po mistrza świata, wyeliminowali Francję (1-0 Hummels) w ćwierćfinale mundialu 2014, a dwa lata później w półfinale mistrzostw Europy Francja zrewanżowała się faworytom 2-0, a dwie bramki zdobył Antoine Griezmann (późniejszy król strzelców). Niemcy po ostatnich mistrzostwach świata mają wiele do udowodnienia. Faza grupowa to policzek niczym z euro 2000, ale wtedy dwa lata później zdobyli wicemistrzostwo świata.

Dzień później zadebiutuje Jerzy Brzęczek (TUTAJ o powołaniach) w Bolonii z Włochami, którzy nie zakwalifikowali się do mundialu. A dzień później Hiszpania w debiutanckim meczu na ławce Luisa Enrique zagra z Anglia. Anglia mimo czwartego miejsca na mundialu nie będzie faworytem grupy, a będzie nią, podobnie jak całych rozgrywek Hiszpania, która będzie chciała udowodnić, że nieudany występ na mundialu, to tylko jednorazowa wpadka.

Aktualne stawki na zwycięzce ligi narodów (sts.pl):

Hiszpania 4.50
Niemcy 5.00
Francja 6.00
Belgia 6.50
Włochy 10.00
Anglia 12.00
Portugalia 15.00
Chorwacja 20.00
Szwajcaria 35.00
Polska 40.00
Holandia 40.00
Islandia 80.00

Druga kolejka zacznie się w niedzielę ponownie od Francji, tym razem z kolejnym nieobecnym mundialu – Holandią. Następnego dnia w Portugalia zagra z Włochami, a we wtorek Hiszpania z Chorwacją. Wymienione wyżej spotkania zapowiadają się pasjonująco, o ile oczywiście drużyny zagrają w optymalnych składach. UEFA również tutaj się zabezpieczyła na tę ewentualność, bo oprócz splendoru, reprezentacje będą walczyć o pozostanie w swoich dywizjach. Ostatnie drużyny w grupie spadają do dywizji B, a tam czekać będą spotkania niższego kalibru z drużynami że Skandynawii czy post Jugosławii. Jeśli nie będzie motywacji teraz, na pewno nie będzie jej w kolejnych edycjach.

Reprezentacje z dywizji A można podzielić na trzy grupy: te, które osiągnęły sukces na mundialu (Francja, Chorwacja, Belgia, Anglia, ew. Szwajcaria), zawiodły (Niemcy, Hiszpania, Polska, Portugalia, Islandią) i nie zakwalifikowały się (Włochy, Holandia) Dlatego dla jednych sukces to będzie przedłużenie dobrych występów, a dla drugich kolejny zawód.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s