Przed finałem mundialu, czyli dlaczego wygra Francja

Francja od początku była jednym z faworytów mundialu. Wg bukmacherów stała tuż za Brazylią i Niemcami, czyli za złotym pokoleniem Brazylii oraz obrońcami tytułu. Mundial potoczył się zaskakująco – najpierw szybko odpadli z gry Niemcy, a w ćwierćfinale Brazylia z Belgią. Zresztą po odpadnięciu Niemiec, ta sama część drabinki z udziałem Francji i Brazylii oznaczała dla tych reprezentacji ewentualne spotkanie w półfinale. Jak wiemy, nie doszło do niego, bo w ćwierćfinale z Belgią odpadł kolejny z faworytów.

Ogólnie faworyci w turnieju zawodzili – Niemcy, Hiszpania, Portugalia i Argentyna nawet nie zakwalifikowały się do półfinału, a mowa o teoretycznie najlepszych kadrach Europy lub drużynach, które mają najlepszych zawodników. Dziwne, że nikt nie dodawał, że Francja cały turniej robiła swoje i ani przez chwilę (nie licząc szalonych dziewięciu minut z Argentyną) nie była zagrożona porażką, w przeciwieństwie do Chorwacji, nie rozegrała też dogrywki (Chorwacja az trzy).

Drużyna, która powinna wygrać ostatnie euro, przeszła mały lifting, m.in. do drużyny dołączył Kylian Mbappe, czyli potencjalnie… najlepszy zawodnik. O jego klasie świadczy zwłaszcza mecz z Argentyną w 1/8 finału, kiedy strzelił dwie bramki i wywalczył karnego. Być może porażka na euro scaliła tę ekipę. Kieruje nią Dider Deschamps, który w roli kapitana wygrał ligę mistrzów z dwoma klubami (Olympique Marsylia i Juventus Turyn), który wypłynął w roli trenera na TOP po niesamowitym sezonie 2003/04 AS Monaco (finał ligi mistrzów). Deschamps był kapitanem wielkiej Francji z 1998, do której porównuje się tę drużynę.

Trójkolorowym trafiło się (po raz kolejny) wspaniałe pokolenie z niesamowitym kręgosłupem – Lloris, Varane, Kante i Griezmann, prawdopodobnie najlepszym na świecie. Wspierany przez młodych, szalenie utalentowanych (choć nierównych) Mbappe, Pogbą staje się maszyna do wygrywania. O sile drużyny świadczy fakt, że jeśli nie idzie formacji atakującej, zwycięstwo zapewniają obrońcy: Umtiti (półfinał) lub Varane (ćwierćfinał). Niczym w 1998 roku, kiedy Laurent Blanc (1/8) i dwukrotnie Lilliam Thuram (półfinał) zapewniali awans.

Francja nie traci w zasadzie goli – pomijając zaskakujący mecz z Argentyną, w pięciu pozostałych stracili zaledwie jedną bramkę. Czyli półfinał i ćwierćfinal na zero, grając z Belgia i Urugwajem. Kolejne podobieństwo do 1998 – wtedy stracili w całym turnieju dwie bramki – jedną z grupie z Dania (2-1), druga w półfinale z Chorwacją (2-1).

Na dziś piłkarzem turnieju jest Luka Modrić, piłkarz wybitny. Dzisiejszy mecz może zmienić wszystko. Dwie bramki Griezmanna lub Mbappe, mogą nawiązać do 1998 roku. Wtedy też najlepszym piłkarzem turnieju był Ronaldo, ale po finale i dwóch bramkach Zidane’a, wszyscy o tym zapomnieliśmy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s