Kawhi drama

Najgorętszy temat NBA to w tej chwili nie LeBron James czy draft 2019. Ciągnąca się od kontuzji barku Kawhi Leonarda nowela, przybrała decydujący stan, czyli zawodnik chce odejść. Spurs robią wszystko, aby ich najlepszy zawodnik zmienił zdanie, jednak możliwość gry na dużym rynku lub/i połączenie sił z innymi wybitnymi graczami przebija możliwość otrzymania dużych pieniędzy od Spurs.

Do pewnego momentu wydawało się, że chodzi o kasę, więc zdesperowani Spurs zaproponowali tzw. „supermaxa” czyli 219 mln $ za pięć lat gry. Czyli poziom zarobków zarezerwowany dla wybitnych zawodników związanych ze swoim klubem przez lata (Harden, Westbrook, Curry, Wall). Żądanie wymiany przekreśla negocjację ze Spurs o kasę.

Kawhi Leonard jest potencjalnie jednym z trzech najlepszych zawodników ligi, defensorem na poziomie all-time, stąd też prawie każdy klub w NBA ustawił się w kolejce. Z uwagi na ważny kontrakt, Spurs będą oczekiwać za niego talent, który pozostawi ich organizację w grze o najwyższe cele. Wierząc doniesieniom, takie oferty (wymieniłem z grubsza, bez tzw. dodatków wyrównujących poziom wynagrodzeń) spełniają:

  • Kings za drugi pick w drafcie (Luka Doncić u Popovicha = wow)
  • Lakers za Kyle Kuzmę i Brandona Ingrama
  • Sixers za Markelle`a Fultza, Roberta Covingtona i pick 10 w najbliższym drafcie
  • Clippers za Thobiasa Harrisa, pick 12 i 13 w najbliższym drafcie
  • Celtics za Kyrie Irvinga i pick Kings w przyszłym drafcie lub Jaylena Browna (idealny zawodnik dla Popa), Marcusa Smarta i Terry Roziera
  • Cavaliers za Kevina Love i pick 8 w najbliższym drafcie

wszystkie drużyny sporo ryzykują, bo może się okazać, że po roku gry, Kawhi odejdzie np. do Los Angeles. Podobne ryzyko podjęli Thunder z Paulem Georgem w poprzednie lato i może się okazać, że pozostanie on w Oklahomie na kolejne sezony.

Spurs na pewno chcieliby uniknąć przy tej wymianie dwóch rzeczy – zbędnego balastu w salary cup oraz wzmacniania potencjalnych rywali. Spurs zawsze grają o wysokie cele i za chwilę powrócą na fotel contendera. Dlatego może nie spełnić się plan Lakers o pozyskaniu Kawhi Leonarda, Lebrona Jamesa i Paula George`a w najbliższym lecie, zwłaszcza, że oprócz Kuzmy i Ingrama, musiałby powędrować kontrakt Luola Denga. Lepiej wygląda oferta Celtics, w której dostępni będą utalentowani gracze i pick.

Jeśli Spurs wierzą w Doncicia, mogą utrzeć nosa wszystkim i oddać go na peryferie ligi do Sacramento. To może być czarny koń w potencjalnej wymianie, tym bardziej, że Kawhi nie ma klauzli no-trade. Takie historie się raczej nie zdarzają, choć pamiętam wymianę z udziałem Dominique`a Wilkinsa w 1994 roku, gdzie co prawda 34 letni ale dziewięciokrotny All-Star został oddany za Danny Manninga do Los Angeles Clippers. Wymiana się nie udała, Wilkins odszedł po sezonie do Celtics, a Manning do Suns.

W grze do końca będą Sixers, gdyż Fultz dalej uchodzi za spory talent, a Covington to zawodnik na podobnej pozycji, co Kawhi, świetny obrońca – nominowany do All Defensive First Team. Taka wymiana pozwoli utrzymać obecny status drużyny i wierzyć, że Fultz rozwinie to zawodnika formatu Russella Westbrooka lub Johna Walla
(takie były porównania przed draftem 2017), czyli atletycznego rozgrywającego formatu All-Star.

Clippers póki co mają za słabą ofertę na stole i są na początku budowy drużyny. Cleveland z kolei nie zaryzykują do decyzji LeBrona Jamesa oddania swojego picku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s