Grupa, z której każdy chce wyjść

Trafiła nam się fajna grupa, inna niż zawsze, zróżnicowana stylowo, w której największą gwiazdą jest Robert Lewandowski. Dożyliśmy wspaniałych czasów, gdzie rywale z szacunkiem mówią o siódmej drużynie rankingu Fifa, ćwierćfinaliście ostatnich mistrzostw europy, a my możemy jedynie żałować, że los nie dał nam się zrewanżować za ostatnie upokorzenia, bo nie trafiliśmy ani na Anglię (kiedy jak nie teraz), ani na Koreę Południową. Rywali mamy niedocenianych, nie z najwyższej półki, więc w pierwszym momencie naród ogarnęła euforia. Zejście na ziemie sprawiły kolejne wypowiedzi ekspertów, bo wychodzi na to, że gramy z:

  • ćwierćfinalistą ostatniego mundialu, gdzie nie zagrał ich potencjalnie najlepszy zawodnik Radamel Falcao. Obecna Kolumbia ma najlepszych piłkarzy od 1993 roku, kiedy to w ostatniej kolejce eliminacji mundialu mundialem ograli Argentynę (z Batistutą, Redondo, Simeone, Goycocheą) 5-0 (TUTAJ) stając się TOP faworytem, a Argentynę spychając do baraży. Wtedy czołowymi zawodnikami byli: Rincon Freddy (Palmeiras, później Napoli i Real Madryt), Asprilla Faustino (Parma, później Newcastle i słynny hat-trick z Barceloną w LM), Valencia Adolfo (Bayern Monachium, potem Atletico Madryt) i Valderrama Carlos Alberto (jego akurat nie trzeba przedstawiać). Dzisiaj mamy Jamesa Rodrigueza (Bayern/Real Madryt), Cuardado (Juventus), Radamel Falcao (Monaco) i Davidson Sanchez (Tottenham)
  • najlepszym zespołem z Afryki, w której atak tworzą zawodnicy kupieni ostatnio za 30 (Keita Balde, Monaco) i 41 mln (Sadio Mane, Liverpool). W afryce nastąpiła zmiana generacji i stali bywalcy: Ghana, Wybrzeże Kości Słoniowej i Kamerun oglądną mistrzostwa w domu
  • drużyną, która wygrała jedną z dwóch grup eliminacyjnych w Azji (przed Arabią Saudyjską i Australią), która w najważniejszych meczach potrafi zagrać bez swoich asów: Shinji Kagawa (Borussia Dortmund), Shinji Okazaki (Leicester) i Keisuke Honda (obecnie liga meksykańska, ale wcześniej trzy lata w AC Milan). Japonia jest stałym bywalcem mundiali, a swoje udziały przeplata na zmianę rozgrywkami grupowymi i 1/8 finału. Teraz przypada.. wyjście z grupy

Wychodzi na to, że mamy najbardziej wyrównaną grupę spośród ośmiu wylosowanych, z której składu zadowolony jest każdy:

  • Kolumbia uniknęła pojedynków o śmierć i życie (casus Escobara sprawia, że można to interpretować dosłownie) z Niemcami, Portugalią czy Belgią
  • Senegal wraca na salony po raz pierwszy od 2002, kiedy wyszli z grupy z Danią, Urugwajem i Francją (mistrz świata i europy). Zapewniam, że oprócz szacunku do Lewandowskiego, nikt nie zakłada tam powrotu po trzech meczach
  • Japonia z ostatniego koszyka mogła trafić zdecydowanie gorzej, choćby układ swoich sąsiadów: Niemcy, Meksyk, Szwecja

i każdy ma ambicje z niej wyjść.

2 myśli w temacie “Grupa, z której każdy chce wyjść

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s